Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Summer19

Czuje sie okropnie

Polecane posty

Napisałam do chłopaka, że odchodzę - po kłótni, a on się teraz do mnie nie odzywa. Ja go bardzo kocham i nie wiem co mam zrobić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paOla paOla paOla
odejdz to bedzie najlepsza decyzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAROLINKAAAAAA
a dlaczego odchodzisz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciałaś to masz. Jak facet ma honor to raczej nie będzie się poniżał. Jesteś wolna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marsjanka z wenus
Jeśli nie byłaś pewna swej decyzji to po co tak pisałas. Liczyłas że będzie błagał? Jeśli tak to chyba się przeliczyłas niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już wcześniej mi napisał, że jak chcę to mam odejść, bo on to przeżyje. To spowodowało, że tak napisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie znam całej historii, więc mogę jedynie napisać, że Ci wspólczuję, ale może tak lepiej będzie? Skoro sam tak zasugerował to może nie chciał być z Tobą? A co się w ogóle pokłociliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poszło o to,że obiecał komuś,że wyświadczę mu przysługę, a ja po prostu nie mogę tego zrobić i to nie ze złości, tylko nie mogę. On się wkurzył bo miał wobec tej osoby zobowiązania, które ja miałam przejąć. Zarzucił mnie,że wyszedł na idiotę przez tą osobę. Nie odbierał moich telefonów, a dziś na rano nazwał mnie glupią, że tyle razy do niego dzwoniłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chciałam by mnie zatrzymał, byłam naprawdę wściekła jego słowami, nie wiem czy nie chce już być ze mną, ale wczoraj jak bylam na zajęciach i nie moglam mu odpisac, to mial zal, że nie mam dla niego czasu, ze on tak bardzo teskni, ze chce mnie miec przy sobie itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale się poniżasz... napisałaś ,że odchodzisz i nawet ciężko ci kilka dni zaczekać :o Jak widzisz nie odzywał się to mu raczej nie zależy. Nie będzie o ciebie walczył bo po prostu ma to gdzieś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie powinien mieć do Ciebie żalu - to raz. A dwa: nie składa się obietnic, jeśli nie wie się czy uda się ich dotrzymać - jakim prawem zakładał, że coś zrobisz? Istnieje chyba jeszcze wolna wola...?:) No wiem... Nikt nie może obiecywać czegoś Twoim imieniu. I z takiego powodu się rozstawać? Porozmawiajcie ze sobą. Ale powinno to wyjść z JEGO inicjatywy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko, że on jest pewny swojej racji, a jestem znowu ta zła, pewnie czeka aż go przeprosi, ale mam już dość przepraszania za moje reakcje na jego niewlaściwe zachowanie, sam napisal, ze to jak wyszedl przed tą osobą usprawiedliwa jego wyzwiska pod moim adresem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Absolutnie nie masz go za co przepraszać!!! Powatarzam: nie wolno składać obietnic w czyimś imieniu! I nic nie usprawiedliwia wyzwisk, no co TY?! :( Nie odzywaj się do niego. Niech przeprosi. Trzeba się szanować... Głowa do góry! Jak nie zmieni zdania to znaczy, że nie jest wart, żebyś z nim była. Ma przeprosić i tyle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×