Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Spragniona uczuć

Chyba juz Go nie kocham...

Polecane posty

Gość Spragniona uczuć

Witam wszystkich..postanowialm podzielic sie moim problemem..Mam chlopaka juz od 4 latach,a wlasciwie to juz moj narzeczony:) Jest dla mnie strasznie dobry.Ideal-roamantyczny,uczuciowy,dobry...Od pewnego czas,czuje,ze cos wygaslo...Nie mam z nim wspolnych tematow...Nie pozadam Go,nie pragne,nie chce mi sie z nim rozmawiacv,ciagle mysle o innych facetach. Strasznie boje sie zakonczyc ten zwiazek,boje sie,ze nikt inny mnie nie pokocha..Ale strasznie pragne uczucia,wspolnej pasji,wspolnego tematu...Ale jak mam mu to powiedziec?On mnie kocha,zreszta ja jego tez,ale to tylko przyzwyczajenie,dlaczego mam wyjsc za kogos kogo tak na prawde nie podziwiam,nie pragne...CHCIALABYM PRZEZYC COS CUDOWNEGO W MOIM ZYCIU...Chce sie zakochac,ZYC MILOSCIA!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13702
To idź na dysko i nie wylaź z kibla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmd
a jestes o niego zazdrosna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona uczuć
Nie za bardzo..On jest strasznie we mnie zakochany i zazdrosny,a ja wrecz odwrotnie.Jak idzie z kumplami na imrpeze,zawsze sie smieje,ze ja wole nie wiedziec co on tam robi,ze ma isc sie wyszalec. Czasami mysle,ze fajnie by bylo gdyby to on kogos poznal i sie zakochal...Bo ja nie jestem w stanie tego zwiazku zakonczyc,ale strasznie sie mecze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm to tak zawsze tak jest
fascynacja mija a potem czeba się zacząć starać niestety :( z innym facetem byś miała to samo a nie wiadomo czy by był taki dobry :) więc sama pielęgnuj swój związek, być może twój partner też oczekuje jakiegoś zainteresowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona uczuć
Wiesz najbardziej meczace jest to,ze on nigdy mi nie powie czegos milego,zawsze jestem "Aniolkiem" i "Dziobkiem",chociaz mam straszne nerwowe dni i to bardzo czesto. Moze po prostu nie pasujemy do siebie? Bo z drugiej strony to tylko 4 lata,co w takim razie czeka mnie za 10 lat?Dojdzie do nienawisci? Przeciez jestem zbyut mloda,zeby miec takie watpliwosci..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona uczuć
"niemiłego"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmd
poczytaj tutaj jakich "facetow" maja ,mialy kobiety lepiej dwa razy sie zastanow zeby kiedys nie zalowac ,za dobrze ci i glupiejesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm to tak zawsze tak jest
nooo ja bym chciała takie słowa usłyszeć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm to tak zawsze tak jest
mnie to się tak trochę wydaje że nie doceniasz tego co masz :) musisz obiektywnie na wasz związek a nie subiektywnie, chyba myślisz tylko o sobie co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona uczuć
To samo mowia mi wszystkie moje kolezanki,moja siostra,ktora ma juz meza. Ale jakbys dzien w dzien slyszala to samo,ciagle ktos mowil do Ciebie zdrobnieniami,a na dodatek nie moglabys sie z nim poklocic...Nie wiem,na prawede nie wiem..Dlatego postanowilam,ze sie tutaj Was doradze.Chce byc anonimowa,bo moje kolezanki,przestaja mnie sluchac,wszyscy biora nas za idealna para,a moj narzeczony to"istny skarb".Ja sobie zdaje sprawe,ze on na prawde jest wyjątkowy,ze malo jest takich chlopakow,ale ja na niego nie zasluguje..Przeraza mnie fakt,ze teraz mam taki mysli..co bedzie po slubie? Bedziemy uprawiac sex,"bo tak wypada"?On zasypujac mnie pieknymi slowami...a ja odpowiadajac mu"dziekuje"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona uczuć
Wiem,ze dopiero jak bym Go stracila to docenilabym Go. Chyba nie mysle tylko o sobie,skoro Go jeszcze nie zostawilam?Wiem,ze to bylby dla niego straszny cios i ze nie moglby sie z tym pogodzic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmd
ale ty sie czepiasz pierdol doslownie ,a jesli juz cos tak bardzo ci nie pasuje to porozmawiaj z nim o tym ,daj tez cos od siebie bo zwiazek nie polega tylko na otrzymywaniu,a skad wiesz czy to nie jakis chwilowe watplliwosci ktore mina za jakis czas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona uczuć
Bo moje watpliwopsci trwaja juz od ponad pol roku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×