Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewiarygodna/

Boję się świata!!!! :(

Polecane posty

Gość kdfskflkfldsk
Widzę że wam się wciąż marzy śmierć w apokalipsie . Muszę was rozczarować. Pomrzecie marnie ,każdy w swoim czasie .W telewizji o tym nikt nawet nie wspomni .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnawerr
to nie jest dobrze z tym deja vu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiarygodna/
ja mam deja vu ale bardzo rzadko. często probowałam wyobrazić sobie nicość ale nigdy mi się nie udawało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytytyt
a to przypomnij sobie,co robilas przed urodzeniem sie...nie pamietasz?? interesujące :classic_cool: prawdopodobnie to była własnie nicosc :) ale nie odpowiedziałas na moje pytanie,dlaczego boisz sie swiata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość warszawski policjanttt
deja vu czesciej maja osoby ze skłonnosciami do chorób psychicznych np schizofrenii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiarygodna/
Boje się ostatnich wydarzeń na świecie, tych cholernych przepowiedni ktore sie sprawdzają. Boję się także duchów, cały czas mam wrazenie że ktoś za mną stoi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do duchów mam podobnie :D ale nie będę pisac,bo nie pójdę spać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
toś mnie podniósł na duchu ,ale nie zaprzeczem ,czuję się wyobcowana , ludzie mnie wkurwiają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie unikajcie prawdy
prawda jest taka ze gdyby nie kafeteria gdybyscie nie czytali tylu tych wszystkich chorych tematow o wojnie prepowiedniach i innych takich to inaczej by o wgladalo... nie balibyscie sie na pewno. A więc, recepta: zmiejsz ilosc godzin spedzanych na kafe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytytyt
nie bój sie tych wydarzeń,nie dotyczą Cię one bezpośrednio,a to co będzie jest nieodgadnione...jesli nawet bedzie źle,no to bedzie..ale jeśłi teraz sie tym bedziesz przejmowała,to bedzie źle i teraz i wtedy,a jeśli teraz to olejesz,to moze pozniej bedzie źle,ale teraz bedzie fajnie :):):) ludzie uczepili sie tego konca swiata jakby to bylo pewne na sto procent (przyszlosc nigdy nie jest pewna) i jakby to bylo ich najblizsze zrodlo smierci...a przeciez kazdy z nas moze umrzec chocby jutro..np. wpadajac pod samochod...tak nagle i niespodziewanie....skoro mozemy umrzec jutro to czemu wiec przejmowac sie smiercia za dwa lata?? skoro tak czy siak moze ona nastapic wczesniej?? a i tak kazdy umiera osobno tak naprawde?? moze powiesz,ze wobec tego powinnismy sie bac zawsze...ale wlasnie wrecz przeciwnie..powinnismy szyc dniem dzisiejszym i pogodzic z tym,ze smierc bedzie....i ze jest ona po prostu pewnym etapem w zyciu,a nie najgorszą tragedią..najgorszą tragedią jest robienie sobie samemu dramatów,i unieszczesliwianie sie tym.Bo blokujesz sobie droge do szczescia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oh dziękuję! dziękuję ! dziękuję! dziękuję! 🌼 a teraz się pałuj 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiarygodna/
to wszytsko mnie przerasta, nie potrafię myslec juz nawet.. zastanawiam się czy Bog istnieje, czy Chrystus zmartwychwstał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytytyt
nie po to sie urodzilismy,zeby przez cale zycie bac sie jego konca.Zresztą,jak mozna sie bac konca zycia,jesli nawet sie nie żyło?? A banie sie swiata i zycia blokuje dostep do pełnego życia.Skoro jestesmy gdzie jestesmy to z tego skorzystajmy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytytyt
no to nie myśl ;) zabaw sie,zrelaksuj...:D jaka forme relaksu lubisz,taką sobie wybierz..tylko nie mów,że nie lubisz żadnej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niewiarygodna, Twoje wątpliwości są niepokojące. Wiesz ja to odczuwam w trochę inny sposób - Bóg siedzi na górze i do niczego nie przykłada ręki, On tylko siedzi i nas obserwuje. To człowiek człowiekowi zgotował ten los

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiarygodna/
chcialabym isc spac ale boję sie ciemnośći :( na prawdę, boję się duchów, że w moim pokoju ktoś jest, ze odkryje mi kołdrę lub usłyszę jakieś odgłosy i umrę na zawał serca (czego tez sie boje jak wczesniej napisałam) jakieś błędne koło :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytytyt
heheh,ja sie tez czasami ale to czasami boje w nocy :D ale tlumacze sobie wtedy racjonlalnie,ze te wszystkie niepokojace cienie tylko wydaja sie niepokojace,a swiatlo nie jest przeciez bronia przeciw duchom tylko raczej przeciw urojeniom.No wlasnie,urojeniom,czyms,czego nie ma.....a jesli zdaje mi sie,ze są duchy,to je pozdrawiam i sie usmiecham do nich :D wiele razy mi sie zdawalo,ze czuje czyjas obecnosc,ale jakos nigdy z tego powodu mi sie nic nie stało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boisz sie ? znaczy że żyjesz. Oddałbym wiele żeby znów móc sie bać. Duch nie zrobi Ci krzywdy. To ludzi należy sie bać . Blowwww nie bój sie, jestem przy Tobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiarygodna/
ale ja podejrzewam ze gdyby spotkalo mnie zjawisko spotkania ducha czy coś to bym padła na zawał serca, umarłabym. Watpie czy bym przezyla taki wstrząs bo jestem osobą bardzo wrazliwą, byle co doprowadza mnie do płaczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytytyt
sami sie nakręcacie ludzie!!! ja to sie boje,ale o Was....że sie zmarnujecie nie musiscie sie bac,lek jest niepotrzebny i przewaznie irracjonalny koniec swiata..toście wymyslili..tragedie byly zawsze,tylko nie byly tak naglasniane jak teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem, że pewne rzeczy spotykają MNIE. pewne wydarzenia są skierowane do mnie tylko nie wiem jak je odczytać. rok temu ok 5;00 nad ranem zbudził mnie huk roztrzaskanego lustra w łazience. stanąłem jak wryty, ale pomyslałem, że haki się odkleiły. jakież było moje zdziwienie gdy kilka godzin później sprzątając dostrzegłem, że haki są na swoim miejscu, nienaruszone. boję się do dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×