Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kajamata88

pomóżcie mi proszę, nie wiem co robić :( :(

Polecane posty

Gość kajamata88

Poznałam faceta przez listę dysk. Rozmawialiśmy godzinami i codziennie (o wszystkim i że chciałby ze mną byc, dzialiło nas wówczas 500 km), potem było spotkanie, dużo czasu razem, było fantastycznie, niepokoiło mnie że on nie może się ode mnie "okleić". Potem powiedział, że nie wyleczył się z poprzedniego, patalogicznego związku (kobieta była bluszczem, chorobliwie zazdrosna itd.). zerwaliśmy. Po tyg. musiałam wrócić na wieś opiekować się tatą. Stanęło na tym, że on nie wie czego chce, ale niby ja jestem kobietą marzeń, nie może się uwolnić i przez tamto doświadczenie związek kojarzy mu się z ograniczeniami (wyjść, pisaniem 300 smsów/dobe itd.). Chce się spotkać i jak wrócę do krk(za 2 mc) i "zobaczyć". Rozm. codziennie po 4-5h. Nie zniosłabym, gdyby znalazł sobie inną i myślę o zerwaniu kontaktu. Bardzo proszę o rady :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajamata88
lista dyskusyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moim zdaniem bądź ostrożna
Kiedy mówi, że nie chce się wiązać, bo coś tam, to może oznaczać, że nie chce się wiązać z Tobą. Jak dla mnie wytłumaczenie jakąś traumą po patologicznym związku jest cokolwiek naciągane, jakby wprost wzięte z pseudopsychologicznych artykułów ze strony głównej kafe. Ok, ma jakieś tam złe doświadczenia, to przecież moglibyście np. ustalić jakieś zasady. Może Ci przecież mowić kiedy go ograniczasz (nie jest to wszak facet, który nie umie okazywać uczuć), mogłabyś uważać na pewne zachowania itp. Ale moglibyście dopiero gdybyście spróbowali, a na siłę go do tego nie zmusisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Facet po prostu za ciebie się źle "zabrał", zapędził się w swoim wyznawaniu "uczuć" a jednocześnie wywalił kawę na ławę pod postacią tego za czym mężczyźni w związku nie przepadają czyli ciągłym "cackaniem się" z kobietą, nieustannym przypominaniem że jest pępkiem ich świata podczas gdy czasem marzą o chwili wytchnienia i samodzielności także ze strony kobiety. Kto wie, jak niemiłe wspomnienia ma z poprzedniego związku a coś w Tobie, w Twoich oczekiwaniach pozwala mu sądzić że nie obejdzie się własnie bez takiego ubezwłasnowolnienia pod pustacią ciągłych sms'ów, kilkugodzinnych rozmów i deklaracji miłości co kilkadziesiąt sekund. Ty musisz wiedzieć czego oczekujesz i to mu powiedzieć, on zrobi to samo i będziecie wiedzieli na czym stoicie. Uczucie jakie się zrodziło nie może być ku temu przeszkodą ale trzeba myśleć racjonalnie i także czasem o sobie... I nie myśl sobie ze ty jesteś/ będziesz pokrzywdzoną w tym związku bo czasem lepiej żeby go wcale nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajamata88
Ja to wszystko wiem. Tylko muszę coś postanowić. - poczekać te dwa miesiące i zobaczyć co z tego będzie. tylko, że wiem że jeśli do tego czasu on zacznie się interesować kimś innym będę się czuła dużo gorzej niż teraz. jeśli spotkamy się i nie wyjdzie byłoby to dla mnie ok -przestać się odzywać - napisać kilka zdań w stylu że mi przykro, ale jeśli on widzi mnie jako przyjaciółkę to mimo wszystko nasze drogi muszą się rozejść etc i przestać sie odzywać(tylko sama nie wiem. jeśli mu zależy to chyba po czymś takim będzie drążył i szukał kontaktu i nie odpuści?) -inna opcja, której ja nie widzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajamata88
a dlaczego się nie rozmawia? Niczego nie rozstawiam, nie rozstrawiłam i przez co najmniej kilka miesięcy ewentualnego wiązku tego nie zrobię, więc źle mnie oceniasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość awesftgyhuaswdeftg
to metafora bo myslisz cipa nie glowa -hormonami zlotko-jakbys myslala glowa to bys zauwzyla zeby sie gp pozbyc zeby spierdalal zapipal z twego zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajamata88
jeśli już jestem w takiej sytuacji byłabym wdzięczna gdybyś napisała jasno i rzeczowo dlaczego uważasz, że gdybym myślała to bym tak zrobiła. Zamiast mnie obrażać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może nie na temat
ale pokazano mi pomysł na dorobienie kasy, już dawno bo w październiku, ale nie miałam czasu się tym zająć, wszystko mam przygotowane krok po kroku, potrzebni są fajni ludzie z wyobraźnią, moze tutaj znajdę, jak chcecie to piszcie na makemoneyoffice@gmail.com

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość awesftgyhuaswdeftg
bo to logiczne wnioski z tego co on mowi i robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajamata88
nie rozumiem po co piszesz jakie to logiczne, a ja tego nie wiem? żeby się dowartościować? skoro piszę znaczy że tego nie widzę i oczekuję opinii jak to wygląda z perspektywy osób trzecich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa tych rozkminek
a co ci serce podpowiada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety ale mamy przykład następnej zidiociałej kobiety która problemy rodem z "bravo" chce rozwiązywać za pomocą domysłów zamiast konkretną i rzeczową rozmową z tym facetem o planach, o spotykaniu sie i o uczuciach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jak zwykle regres ma racje...i moze dziewcze uwaznie przeczyta, pomysli...poslucha madrzejszych:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×