Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość larifariii

postawcie mnie do pionu!

Polecane posty

Gość larifariii

Witam, mój chłopak ma prawie 30 lat i nie pracuje, do pracy się nie wybiera, bo przecież tak ciężko ją znaleźć... Denerwuje go mój poważny stosunek do mojej pracy, przecież jak ma to zrozumieć, skoro nigdy nie pracował!!!!!!!!!!! na śniadania i obiady jeździ do mamusi. kolację robię mu ja. wszystko w domu robię mu również ja. wiem, że się nie szanuje, bo czasem bywa dla mnie chamem. dziś np. zapytał mnie czy jakby wymacał koleżankę, to byłaby to zdrada...nakrzyczcie na mnie!! sama nie mam siły kopnąć go w dupę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogoriaaa
Kobieto spieprzaj od niego!! Całe życie chcesz się z takim prostakiem męczyć???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość limona985
tez nie potrafie mojego kopnąc w dupe! ale widze ze moj w porownaniu z twoim to i tak aniol...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larifariii
no właśnie. muszę zawrzeć poślady i się nie odezwać pierwsza! cwaniak myśli, że będę za nim latać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larifariii
haha ten podszyw był niezły :) tak, tak lubię się przebierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhdbfhcfjd
Weź go kopnij w dupę z całej siły, niech leci hen daleko na księżyc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet bez brzuszka piwnego
kobieto, wywal czym prędzej tego legata z domu i swego życia. pewnie nawet nie próbuje szukać pracy. a jak masz jeszcze jakieś do niego uczucia to postaw mu ultimatum, że ma tydzień na znalezienie pracy albo wypad. coś jak Ferdek ale on to chociaż miał ciekawe przygody i pomysły :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larifariii
ale na niego to naprawdę nie działa! powie mi - jak Ci się nie podoba, to mnie zostaw.. Ja wiem, że on nie jest nic wart, ja nie wymagam od niego, żeby mnie utrzymywał. pracuję, zarabiam na siebie i ciągle w siebie inwestuję. A on... szkoda gadać! chodzi o to, żeby miał to poczucie obowiązku. Jemu wszystko łatwo przychodzi i nie rozumie życia, dlatego mnie nie szanuje. Może jakby stracił, to wtedy by docenił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet bez brzuszka piwnego
wywal go i powiedz że może wrocić jeśli się zmieni i znajdzie zajęcie, bo legatów i darmozjadów nie chcesz w domu trzymać. proste?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale co tu krzyczeć, na własne życzenie z nim jesteś przeciez widoznie nie stać cię na normalnego i porządnego faceta, więc siedzim z takim, ktory cie nie szanuje :o a potem takie jak ty zakładaja topiki o nieszczęśliwych małżeństwach, o mężach, ktorzy nie dorosli do roli mężów, o ojcech którzy maja w dupie dzieci i o tym "zmarnowanym życiu" u boku kogoś, kto nie ma pojęia o zwiazku...a przeciez tak sie to własnie zaczyna jesteście oboje siebie warci - on, bo jest jaki jest a ty bo to tolerujesz i dajesz mu pozwolenie na bycie takim jaki jest żenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larifariii
no na własne, na własne, ale czasem ciężko odejść od kogoś kto stanowi 10 lat naszego życia. oczywiście dla każdego z boku to jest proste, bo to nie on musi odwrócić swoje życie o 180stopni. potrzeba impulsu, kiedy przeleje się szala, może wtedy ma się więcej siły i zaczyna szanować własną osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
równie dobrze mogłabyś założyc topik pod tytułem: "pada deszcz a mi sie nie chce otworzyc parasola i mam całą głowe mokrą, co robić, bo boję się, że się przeziębię" SAMO się nic nie zrobi najwyższy czas otworzyć parasol i iść do domu a jak jesteś dupa, to stój na tym deszczu i narzekaj, że mokniesz :o eh, dziewczyno, dziewczyno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achhhh
jak jesteś gotowa na ciagniecie tego wozu w pojedynkę przez CAŁE życie, droga wolna. Tylko wiedz, że miłosc sie kiedys skonczy, zwłaszcza jesli obiekt miłości jest dupkiem, a twój jest, i z czym wtedy zostaniesz?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larifariii
macie rację, ja wiem. czas uciekać, póki nie krzywdzi się innych osób, np. własnych dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ci ciężko odejść, to poczekaj jeszcze z 5 lat, będzie jeszcze trudniej a może się obibok oświadczy i będziesz po slubie, z malutkim dzieckiem, kredytem na mieszkanie i chomikiem - i mężem obibokiem, który cie z tym wszystkim zostawi i pojedzie na obiad do mamusi, bo zawsze jeździ zostawiając pewnej niedzieli ciebie po nieprzespanej nocy z podkrążonymi oczami i rozgorączkowanym dzieckiem, bez pieluch i bez witaminy C w domu wtedy sobie przypomnisz moje słowa i wykrzyczysz na cały głos: BOŻE CZEMU JA GO WTEDY NIE ZOSTAWIŁAM!! ale wtedy będzie juz za późno, bo czasu cofnąć się nei da da się natomiast zmienić przyszłość i teraz jest na to czas ale to twoje życie, zrobisz jak uważasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larifariii
"a ja uważam" dzięki. zaraz sobie to druknę i powieszę gdzie tylko się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×