Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aha i achhhh

nigdy wiecej stylisty

Polecane posty

Gość aha i achhhh

jak wyzej. Pojechałam do innego miasta, do oslawionego stylisty. Zapłacilam 100zł za obciecie. Pan mi powiedział, dlaczego uwaza, ze musi mnie obciać tak jak musi. Zaufałam. Obciął mnie nietwarzowo, uczesał jeszcze bardziej nietwarzowo. Wszystkie jego teorie wzięły w łeb. Wyglądałam o niebo lepiej skracając włosy sama. Za głupotę się płaci, wniosek jak wyzej :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to za stylista???
Chyba "stylista". za 100 zł to z niego jest taki stylista jak ze mnie chińska gimnastyczka :o Za wizytę u prawdziwego stylisty płaci się kilkaset zł, a czeka się na nią miesiącami i w dodatku dobrze mieć kogoś kto Cię poleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achhhh
czekałam miesiąc. I nie byla to warszawa, więc i ceny mniejsze. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stawiam na pierwszą
Hahaha, stylista. To taka sama nazwa jak babcię klozetową nazwać operatorem urządzeń sanitarnych. O ileż dumniejsza nazwa prawda? Też byłam ostatnio u stylisty. Miałam bon specjalny. Co się okazało? Ścinała mnie osoba ucząca się. Długo, niewprawnie. Fakt, że pilnowała jej inna, już fachmanka i co chwilę poprawiała i pokazywała jakie pasmo pod jakim kątem ścinać, ale wyszłam z niesmakiem. Bon miał mnie zachęcić do późniejszych, już płatnych wizyt. Chyba nie skorzystam. Za to uwagi zapamiętałam i będę sobie sama ścinać już lepiej niż do tej pory, bo też sama umiem obciąć włosy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×