Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość anna765444

Mój mąż mnie zdradza...

Polecane posty

Gość anna765444

Mąż pracuję w firmie 50 km od naszego miejsca zamieszkania. Do tamtego miasta jeżdżę bardzo rzadko, ponieważ wszystkie sprawy załatwiam w mieście które jest bliżej nas. W tamtym tygodniu podwoziłam koleżankę do miasta w którym pracuję mój mąż. Pomyślałam, że podjadę tam do jego firmy i zrobię mu niespodziankę, tym bardziej, że tego dnia miał wracać do domu z kolegą. Poszłam do tamtej firmy i zapytałam się czy jest jeszcze w pracy pan xxx (czyli mój mąż). Pani powiedziała abym chwilkę poczekała i gdzieś poszła, przyszła z inną kobietą która zaczęła mnie pytać w czym może pomóc. Nie chciałam mówić że jestem jego żoną bo wiadomo czasami pracodawcy bardzo się burzą że ludzie w pracy załatwiają swoje prywatne sprawy więc powiedziałam, że mam sprawę służbową do tego pana. I kazała mi poczekać bo mąż był czymś zajęty. Stoję czekam i słyszę rozmowę tych dwóch pań. Ta sekretarka sie tej kobiety pyta co taka uradowana itd. I ta jej odpowiada że dziś ma jechać ze swoim facetem wybierać pierścionek zaręczynowy bo wreszcie się określił i coś postanowił. Ta sekretarka zdziwiona i pyta, to pan xxx (tu pada imię i nazwisko mojego męża) chce się żenić? No i ona tam dalej opowiada, ze zadeklarował, że sprzedaję swoją kawalerkę, że się wprowadzi do niej itd... Po prostu bez słowa wyszłam. Nie byłam w stanie dalej tego wszystkiego słuchać. Gdy mąż wrócił do domu zapytał się mnie czy może byłam u niego w firmie? Kiedy zaprzeczyłam widziałam ulgę w jego oczach... Zapytałam się dlaczego o to pyta to odrzekł, ze ktoś go szukał i myślał, że to może ja... Tamtego dnia wrócił przed 19, powiedział, że miał ekstra zajęcie i tyle mu zeszło... Co ja mam robić? Jestem w ogromnym szoku, po głowie chodzi mi chęć zemsty, nie wiem już...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tobie chyba się pokręciły fora
tu o ciążach piszą a nie o zdradach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna765444
Przepraszam, zapomniałam dopisać, że jestem w 8 tygodniu ciąży. Proszę o uszanowanie mojego tematu i odpuszczenie sobie głupich docinek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wedlug mnie niepotrzebnie
wtedy wyszlas. Ja bym powiedziala tej kobiecie. ze chyba sie cos pani pomylilo, bo ja jestem zoną pana xxx i wlasnie chcialabym sie zapytac go kiedy mu pasuje pojsc ze mna na usg zeby zobaczyc jak sie rozwija ciaza. Jestem pewna na 100% ze kopnelaby twojego meza w tylek jeszcze tego samego dnia. Mialabys sprawe wyjasniona, a teraz bedziesz sie zastanawiala jak powiedziec mezowi ze wiesz. No i na twoim miejscu tez bym go w tylek kopnela i pogonila gdzie pieprz rosnie. Odrazu jak wrocilas do domu to powinnas mu walizki wystawic za drzwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No teraz to już nie wiele możesz zdziałać... no chyba, że jakaś zemsta :P Nie daj mu rozwodu itd itp są różne sposoby :) Zdąbądź numer tej kochanicy i zapodaj na kafe ( spory odzew będzie ;P) i inne takie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misia z Bielanowa
To tez go zdradz,zobaczymy jak bedzie sie wtedy czul.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna765444
Może trzeba było tak wtedy zrobić... Ale to był taki szok, że myślałam tylko o tym aby jak najszybciej znaleźć się w domu. Złamałam chyba z kilkanaście przepisów drogowych wracając samochodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja miałam poród
rzeczywiście trzeba było od razu wyjasnić sprawę z panią sekretarką, a z mężem zaraz po tym jak wrócił z pracy, w końcu pytał czy byłaś u niego w pracy ale nic straconego, zapytaj go dzis wprost czy ma romans i co znaczyła rozmowa sekretarki z jej koleżanką i powiedz że kłamałas że nie byłas w pracy, ze wszystko słyszałaś jesli ma romans, to wykop gada z domu i załóż sprawę precz ze zdradzaczem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ubierz sie sexownie.....wysli sama sobie anonimowo kwiaty zaoz sobie lewy numer i pisz do siebie slodkie ostre smsmy niby ze od kochanka...no chyba ze jestes w stanie tez zdradzic i powiedziec tej''kochance'' jak to on szybko dochodzi hihihih ze niby siedzial dwa lata w pierdlu zrob wszystko zeby go zabolalo nikt niema prawa zdradzac ...nierozumiem takich ludzi ja to bym wolala sie rozstac i dopiero miec kogos niz miec kogos i zdradzac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wedlug mnie niepotrzebnie
jest w 8tc i ma iśc męża zdradzic, pomyślcie troche. Ja bym mu otwarcie powiedziala, ze jednak bylas wtedy u niego w pracy i slyszalas rozmowe jego "przyszlej narzeczonej" z sekretarka.Pogratuluj zaręczyn (oczywiscie ironicznie) i powiedz, ze dowiedzialas sie ze podobno ma sie do niej wyprowadzac, wiec najlepiej jeszcze dzisiaj niech spakuje walizke i zniknie ci z oczu. Zobaczysz jak zareaguje. Badz zimna i twarda, chocbys w duchu nie wiem jak cierpiala. Nie okazuj mu ze cie zranil, nie płacz przy nim, nie pros o nic, takie zachowanie dziala jak kubel zimnej wody. Zobaczy ze nie jest pępkiem świata i ze dasz sobie rade bez niego (nawet jesli tak nie jest, on tak powinien myslec) No chyba ze jestes w stanie wybaczyc mu zdrade i dalej zyc z nim jakby nigdy nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siur ofkors
ale masz meza kretacza. nie jest Ciebie wart. dziewczyna powyzej ma racje. zadnych lez tylko konkrety. niech wypiernicza gad jeden. zobaczysz ze sie albo opamieta albo pojdzie w cholere czego Ci z calego serca zycze. No jak mozna byc takim debilem. Co za matol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bukaaa
Co za głupia propozycja, aby zdobyć numer tej kobiety i wrzucić na kafe. Przecież ona jest tak samo oszukiwana jak autorka :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bukaaa
A niby z jakiej racji? Wyobraź sobie, ze ty się znalazłaś w ta kiej sytuacji. Sorry, ale z logiką u ciebie na bakier. Może telefon do tego faceta raczej zamieścic na kafe. Bo to w końcu on okłamuje dwie kobiety. :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche tego nie rozumiem
Jak to możliwe, ze ona nie wie, ze on ma żonę? Miasta oddalone o 50 km to jeszcze wystarczająca odległość by ktoś kogoś znał i jak może udawać się kłamstwo o byciu kawalerem. Chyba, że ona jest taka głupia i wie, ze on ma żonę, ale jeszcze bez orzeczonego rozwodu, jak pierwsza nawina, daje się otumanić byle pierścionkiem. Masz wgląd do konta męża? Sprawdź czy nie zniknęła większa suma. Co z mieszkaniem? Masz jeszcze chwilę na zabezpieczenie swojego bytu finansowego, w razie gdyby chciał wszystko rzeczywiście sprzedawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym się zemściła. Sama byłam zdradzana przez mojego byłego faceta. Nie wiem ile to trwało. Rok, więcej? Wszyscy wiedzieli dookoła ale nie ja. I teraz żałuję, że nie zemściłam się. To nie musi być coś wielkiego ale coś co sprawi że nie zapomni o tym do końca życia. Powiedz że np wyjeżdżasz do mamy/babci/przyjaciółki kogokolwiek na 2-3 dni. Niech inna przyjaciółka Ci pomoże pożyczcie od kogoś samochód którego on nie będzie znał, śledźcie go. Myślisz że mając 2 dni wolnego od Ciebie nie wykorzysta tego? Heh. Zrób nawet zdjęcia jak trzeba. Kiedy wychodzą razem z pracy, jakiekolwiek. A później... jeśli będziesz pewna rozstania wróć do domu, zapytaj męża jak było w pracy, jak było kiedy Ty wyjechałaś czy tęsknił, co robił. Następnego dnia spakuj mu walizkę, przyklej na niej zdjęcie z np. waszego ślubu a dookoła jeszcze zdjęcia z kochanką jeśli je zdobędziesz. I zawieź mu do pracy ją. Poproś go i w bardzo widocznym miejscu mu ją zostaw. Tak żeby wszyscy wiedzieli że jest krętaczem. A Ty sie nie denerwuj, będzie dobrze, poradzisz sobie. Pozdrawiam i trzymaj się mała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna765444
Ja tam do tego miasta jeźdże naprawdę bardzo rzadko ponieważ sprawy urzędowe czy zakupy robie w mieście które jest bliżej nas i w innym kierunku i ja w tym mieście pracuję poza tym. Dlatego nie znam tych ludzi i nie dziwię się, że mnie tam także nie znają bo byłam tam może ze 4 razy i to umawiałam się z męzem przed jego firmą i nie wchodziłam tam do środka. Nie mam zamiaru bawić się w śledzenie, robienie zdjęć z ukrycia, jesteśmy chyba dorosłymi ludźmi. Rano do mnie zadzwonił do mnie z pracy i powiedział, że musi zostać trochę dłużej bo ma jakieś ważne sprawy to mu wprost powiedziałam, że jeśli ma zamiar spotkać się z tamtą kobietą z pracy i omawiać szczegóły tych ich zaręczyn to niech sobie to z głowy wybije dopóki jeszcze jesteśmy małżeństwem nawet na papierze... Coś tam próbował się tłumaczyć ale się rozłączyłam. ZObaczymy co dziś wymyśli po pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja ci powiem tak i koniec
Gdyby maz mi taki numer wywinal to po powrocie do domu czekalyby na niego spakowane walizki i to przed drzwiami oraz wymienione zamki. Nie mialabym ochoty sie klocic, sluchac tlumaczen i walczyc o kogos, kto na to nie zasluguje i doslownie puszcza sie z inna kobieta mimo, ze mamy dwoje dzieci. Wolalabymm, zeby dorastaly bez ojca niz mialy ojca smiecia, ktory nie szanuje ich matki ani wartosci rodzinnych. Ja mam bardzo sprecyzowane zdanie na ten temat i moj maz o tym swietnie wie. Nie jestem cicha kurka przytakujaca mezowi na kazdym kroku. Mam szacunek do siebie i do innych, i tego samego wymagam od calej reszty, a przede wszystkim od meza! Sytuacja moze sie komplikowac, jesli jestes od niego uzalezniona finansowo. Wtedy niestety sprawy moga miec sie inaczej, ale jesli nie to kobieto nie wiem o co ty chcesz walczyc? O meza, ktory potrzebuje przygod, bo mu w domu nudno? Prosze ci...szkoda ciebie i twocih nerwow. Taki ktos jest w moich oczach nie wart NIC. A kochanka? Jest po prostu glupia naiwna kobieta, ktora nie wie,z e jej ukochany ma zone. :o Dizewczyno, z kim ty sie zwiazalas...naprawde, co za szuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panikara jakich mało
Przeciez to prowo :o "Ta sekretarka zdziwiona i pyta, to pan xxx (tu pada imię i nazwisko mojego męża) chce się żenić?" Akurat w prywatnej rozmowie miedzy dwoma koleżankami padają slowa: to pan Jarosław Kowalski chce się żenić? Co ja mam robić? Jestem w ogromnym szoku (...) Widać ten szok :o I jeszcze autorka zapomniała na śmierć ze jest w 8 tygodniu ciąży i dopisała to po czasie...Pewnie nie wiedziała jakby tu jeszcze podkręcic atmosferę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna765444
Nie, autorka nie zapomniała wyobraź sobie. Autorka po prostu była przekonana, że logiczne jest to, że albo jestem w ciąży albo już jestem mamą skoro pisze akurat w tym dziale. Moja odpowiedź o ciąży była skierowana do jakiejś osoby która zarzuciła mi, że jestem na złym forum bo tu nie dyskutuje się o zdradach. Więc dajcie sobie ludzie siana i idżcie się paść. A co do poprzednich wypowiedzi... Jestem niezależna finansowo, cały czas pracuję i o ile ciąża będzie przebiegać prawidłowo to zamierzam pracować ile będę mogła. Z punktu widzenia obserwatora lub gdy sobie gdybamy co by było wszystko wydaję się łatwiejsze, prostsze. Kiedyś też sądziłam, ze gdy zauważy choćby najmniejszy przejaw zdrady to nie będę sie zastanawiać i zakończe związek. Ale teraz... Teraz nie jest tak łatwo. Trudno pogodzić się z faktem, że człowiek którego się kocha bezczelnie ans okłamuję. Może było by mi łatwiej gdybym była tylko ja i działała tylko we własnym interesie, ale jestem w ciąży. I to ciąży która nie była przypadkiem, która nie była wpadką. Staraliśmy się o dziecko prawie rok i żey było śmieszniej to z jego inicjatywy... Nie wiem co dziś usłyszę, może będzie wszystkiego się wypierał, może się przyzna i będzie deklarował zakończenie romansu, a może powie że wybierą tamtą... Chcę po prostu wiedzieć co ma mi do powiedzenia i na usprawiedliwienie zniszczenia życia mi i naszemu nienarodzonemu dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsffdfefedw
oj autorko...ten twoj maz to faktycznie niezly ciul, jesli to nie prowo. Mysle ze powinnas od razu zaareagowac, a teraz moze sie wszystkiego wypierac. On nie wiem ze bylas u niego w firmie i wszystko slyszalas. Sa tacy ludzie ze puki nie udowodnisz im czarno na bialym ze klamia to bede klamac do upadlego. O ktorej en twoj mezulek wraca dzisiaj do domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja radze udac sie do adwokata, nic innego w tym wypadku nie bedzie dla ciebie lepszym rozwiązaniem - sama przez cos podobnego przechodziłam i najlepsze co dla mnie było wynegocjował mój adwokat http://www.kancelariakufieta.pl/kancelaria-wroclaw/specjalizacja/ zycie, mów sie trudno i idzie sie dalej, znajdziesz jeszcze miłosc swojego zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spakuj mu walizki tyle bym zrobila na co ty jeszcze czekasz jak zdradzil raz to zdradzi i drugi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×