Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Peggy. Brown.

Samotna

Polecane posty

Gość Peggy. Brown.

Jestem strasznie samotna, nie mam w ogóle przyjaciół. Tzn. mam może dwie osoby, z którymi się trzymam i które się za moje przyjaciółki uważają. Ale one tylko gonią za tymi popularniejszymi i po prostu trzeba je przy sobie utrzymywać, żeby nie poszły do innych. Czyli codziennie muszę być zabawna, błyskotliwa i bawić je swoim towarzystwem. A mnie to męczy, nie umiem tak. No i okropnie się czuję. Wreszcie fajna pogoda za oknem, a ja siedzę przed komputerem. I mi się nudzi. Poza tym nie bardzo mam się z kim zadawać - większy procent klasy to słit pokemony... Już wariuję z tej samotności i smutku. Na dodatek jestem nieśmiała i codziennie wśród tych dziewczyn się czuję coraz bardziej głupio... ;(;( Ja nie mam z nimi o czym gadać... Pomocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest zdumiewające jak wiele jest takich osób. Tu na kafe codziennie po kilka takich tematów Ale o co Tobie właściwie chodzi? Chcesz na siłę się z kimś zadawać? Wbrew przekonaniom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samatha
ja tez sama jestem.z nudow zeszyt z geografi pszeglondam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samatha
wracaj dozeszytow dziewczynko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peggy. Brown.
No właśnie nie umiem się z kimś zadawać wbrew moim przekonaniom! A moja "przyjaciółka" tylko czeka, żeby sobie pogadać z najbardziej pustymi laskami w klasie o ciuchach i włosach. Ona kiedyś była inna... W gimnazjum się zmieniła. Ja nie jestem przystosowana do życia bez przyjaciół... Chyba nikt nie jest. Właściwie nie mam dla kogo żyć ;(;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z czasem poznasz odpowiednich ludzi:) Nie zawsze ma się szczęście. wiem, że jest ciężko, ale robienie czegoś wbrew sobie jest jeszcze gorsze Musisz po prostu przetrwać ten trudny czas:) Walka z wiatrakami nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peggy. Brown.
Przetrwać. Miałam plan olewać wszystko, byleby dotrwać do wakacji. Ale jak tak teraz myślę, to będzie mi się strasznie nudzić. Pierwsza gimnazjum jest straszna. Przylepili mi juz mnóstwo metek i przekonałam się, że przyjaźń w tym wieku nie istnieje. Nawet najlepsi ludzie się zmieniają w towarzystwie. Chciałabym się może zabić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sama dojdziesz do wniosku, że samobójstwo to bezsens W gimnazjum wszystko się zmienia. Może za 2 lata będziesz się przyjaźnić z dziewczyną z która nigdy byś nawet nie przypuszczała, że takie coś jest możliwe?:) Różnie bywa Tylko musisz być silna, bo będąc sobą pewnie Cię spotka sporo przykrości. Tak jest jak się trochę różni od otoczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peggy. Brown.
Ja sobie mniej więcej zdaję sprawę, że to bezsens. Tylko że już mnie to wszystko przestaje bawić. W szkole moja przyjaciółka mnie tak poniża... Najczęściej usłyszane od niej słowa to: "zamknij się", "cicho bądź" lub też, kiedy już po prostu nie ma na moją głupotę słów, pogardliwe spojrzenie. A z tym wyróżnianiem się, wiem, że najważniejsze to być sobą, ale ja się zbyt przejmuję opinią innych. Wszystko, każde słowo i reakcję, uzależniam od tego, czy takiej Kowalskiej się moje np. słownictwo spodoba. Nie umiem od tak mieć ich gdzieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehhhhhe
głupiaś kobieto musisz sobie uświadomić jedna rzecz ze ci o których myślisz że to takie zajebiste towarzystwo mogą okazać sie w rzeczywistości buractwem wszetecznym o czym niejednokrotnie w zyciu sie przekonasz że pozory mylą i to jak chuj jasny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peggy. Brown.
No, przecież wiem, że, jak ty to nazwałeś, buractwo. I to w niczym nie pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehhhhhe
to strzel se samobója ,najlepiej gdzieś na odludziu zeby innym nie robić kłopotu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Życie wyrobi w Tobie nie przejmowanie się idiotami:) W internecie można ciekawych ludzi znaleźć, tylko trzeba ostrożnie. Chociażby dlatego by nie stracić kontaktu z rzeczywistością Ludzie w większości to świnie, nie przejmujące się cudzymi uczuciami. Nigdy się tego nie zaakceptuje, ale przynajmniej nie będzie się tym przejmować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peggy. Brown.
ehhhhhe: dzięki za radę, ale nie skorzystam. Może faktycznie się przyzwyczaję albo znajdę kiedyś kogoś, kogo szczerze polubię. Tylko kompletnie nie wiem, co ze sobą TERAZ zrobić. Bo obydwa stwierdzenia (przyzwyczaję, poznam) to czas przyszły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chodziłam na sks z siatki, dodatkowy angielski, kółka różne. Czasami rajdy rowerowe. To rozwija a po za tym męczy i nie masz siły się zastanawiać :) I właśnie na sksach zakumplowałam się z dwiema tak naprawdę już. Bo to co było wcześniej to nie można nazwać przyjaźnią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×