Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bardzo, bardzo zła

Jestem złym człowiekiem :-(

Polecane posty

Gość Bardzo, bardzo zła

Od 5 lat mam męża, 2lata temu wdalam sie w romans z pewnym facetem, opierało sie to głównie na seksie i trwalo to około roku. Mąż wybaczyl mi ale pewnie tylko dlatego, ze pominelam pikantne szczegóły... Gdyby wiedzial jak i ile razy to robilismy to by mu pewnie oko zbielalo (on preferuje grzeczny seks). Staralam sie zakonczyc znajomosc z kochankiem i prawie mi sie udalo ale tylko dlatego,ze nie wyznalam mu,ze wrocilam do męza. Mieszkamy daleko od siebie wiec uwierzyl mi i dal mi spokój chociaz ciągle pisal,ze mnie kocha. Od tamtej pory spotkalam sie z nim 3 razy, glównie na seks i za kazdym razem obiecywalam sobie,ze to ostatni raz. Wczoraj znow nie wytrzymalam i pojechalam do niego...tylko na seks oczywiscie. Fatalnie sie z tym czuje. Nie chce meza zostawiac, kocham go, jest cudownym mezczyzną, nie wiem co mną kieruje :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemała rada
około roku? to długo..to jak związek romans to miesiąc no do 3-4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No właśnie ze względu na fraje
Kieruję tobą zwierzęcy pociąg seksualny. Aj nigdy nie będę się żenił totalny debilizm. Po co mam się żenić, żeby potem kobieta była prezentem dla wszystkich facetów wokoło ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość namaya dahaya
Miłość do męża polega chyba na czymś innym, niż przyprawianie mu rogów. Skoro mąż nie zaspokaja Twoich potrzeb, to rzuć go i idź do kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemała rada
I nie brzydził się ciebie?;/ Ja to bym już męża/żonę nie tknęła..chyba że po rocznej terapii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo, bardzo zła
Nie brzydzil się, i powiem więcej nigdy mi nawet tego nie wypomnial... Nie chce meza ranic, ani nie chce tamtemu robic nadziei ale to jakos tak wymyka mi sie z rąk. Np.:2-3mies jest ok a potem mi znowu odpierdala na wyskok z kochankiem :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz własną wole, jeśli nie chciałabyś ranić męża to byś tego nie robiła. Nie kochasz go, bo Twoje zachowanie logiczne nie jest spójne z emocjonalnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość namaya dahaya
Chyba to jakaś prowokacja. Żony zdradzające mężów nie mają skrupułów, wprost przeciwnie, są dumne że znalazły kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo, bardzo zła
Do qwerton: mieszkamy w moim mieszkaniu, a kasa to 2 średnie krajowe pensje... A dlaczego o to zapytałes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masterso
Modlitwa. Wiem co mówię - w ciężkich chwilach kuszeniach itp to właśnie modlitwa do Boga pomaga najbardziej. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapytałem o to bo zastanawiałem się czy nie Jesteś z mężem tylko dla kasy. Nie wydaje mi się byś go kochała, bo miłość jest wolą czynienia dobra wobec drugiej osoby, jeśli za wolą nie idą czyny, to traci to wszystko sens. Jesteś egoistką, nie zmienisz się jeśli sama nie zdecydujesz, że tej zmiany chcesz, ale nie chcesz, skoro się z kolesiem dalej spotykasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli autorka w Boga nie wierzy to modlitwa nie pomorze :), ale zawsze można spróbować autosugestii :P. Ewidentnie na poziomie emocji masz problem koleżanko. Logicznie wiesz, że chcesz być z mężem, ale emocje "chcą" seksu z kochankiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo, bardzo zła
Do qwerton: sama bym tego lepiej nie ujeła... Masz racje. Ale co mam zrobic. Isc do psychologa? Wstydze sie, mieszkam w malym miasteczku, i jak pojde z takim problemem to wolę nie myśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo, bardzo zła
Dodam jeszcze,ze oprócz wyrzutów sumienia wobec męża żal mi też kochanka,ze go zwodzę i daje mu nadzieje, chociaz wiem,ze z nim nie bede, a on mówi,ze czeka na mnie,wiem ze jest ciągle sam. Gubię się w tym wszystkim. Jest w tym wszystkim jeszcze jedna okropna okolicznosc, ale i tak nikt by mi w to nie uwierzył,gdybym to napisala... Naprawdę,juz nie wiem jak mam zyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psycholog Ci tu nie pomoże. To Twoja decyzja. Nie chcesz być ze swoim facetem i nic na to nie poradzisz. Przez net Ci nie pomogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie było tak....
"kieruje Tobą chęć ruchania mówiąc brzydko i krótko" zgadza sie :) tzw. wścieklizna macicy...dostałam jak staralismy sie o dziecko :/ i nic...ale w koncu sie udało i mi przeszło :) na chwile ;) :P a teraz mysle juz o drugim ale poczekam i opanuje sie troche :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestań się obwiniać. Ludzie to szmaty, a Ty jesteś jedną z nich. Po co jeszcze się dołować. Tylko zrób tak, żeby się nie męczyć, bo skoro doszło do tego, że aż zaczęłaś szukać jakiegoś forum, żeby to opisać znaczy już Cię to męczy. Zdecyduj się na męża, albo kochanka (zdecydowanie radzę męża!) i zamknij temat. Jak chęć ruchania Ci wróci to zaproponuj mężowi trochę bardziej pikantny seks, tylko zrób to umiejętnie, w jego stylu, nie przeginaj. I nie myśl już o tamtym bo brniesz w coraz większe gówno. Szkoda życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość walka skazana na niepowodzenie
"2-3mies jest ok a potem mi znowu odpie**ala na wyskok z kochankiem " masz mentalność kurwy, przykro mi takie coś nie przechodzi, a raczej nasila się z wiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
problemem jest to, że mąż preferuje grzeczny seks:) ty najwyraźniej nie... pod tym względem się nie dobraliście a seks niestety w związku jest ważny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie było tak....
problemem jest to, że mąż preferuje grzeczny seks ty najwyraźniej nie... pod tym względem się nie dobraliście a seks niestety w związku jest ważny" to nie jest tak... U NAS nie jest tak :) czasem ma sie ochote na cos szalonego (z mezem) a czasem nie, on ma tak samo :) Watpie by kazdy cały czas wolał tylko grzeczny lub tylko brutalny seks. Ja mam na zmiane i on tez :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jesteś złym człowiekiem
tylko brudną szmatą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helollllllllllllllllllllllllll
jestes stara qrwa mam nadzieje ze twoj maz rucha inne od dawno pod tym plaszczykiem dobroci karma cie dopadnie szmato

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten mąż to idiota, za takie coś powinien cię od razu wykopać za próg. A ty po prostu szukasz tylko rozgrzeszenia, pogłaskania po główce i uzasadnienia że to co zrobiłaś to nie twoja wina tylko "wszystkiego innego". Jesteś fałszywa, niegodna zaufania, zupełnie beznadziejna i absolutnie "nieperspektywiczna". Jedynie co możesz zrobić to sama dobrowolnie odejść od męża. I nie bełkocz o miłości bo to co robisz wskazuje na to że masz głęboko w d*** cały ten związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo, bardzo zła
Odchodziłam od męża 3razy,zeby go nie krzywdzic ale blagal abym wrócila. Mam wrazenie,ze odchodząc skrzywdzilabym go jeszcze mocniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×