Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Zu86

Czy wypada prosić na własne wesele na innym weselu?

Polecane posty

W sierpniu wychodzę za mąż. Na co dzień mieszkam i pracuję ponad 400 km od rodzinnego miasta a jeszcze dalej od większości rodziny, którą chcę zaprosić na wesele. W czerwcu ślub jest u mojego kuzyna ( mojej mamy brata syna). Z narzeczonym pomyśleliśmy, że warto wykorzystać tą okazję i podczas obecności na tym weselu wręczać zaproszenia na własne wesele. Plus tego jest taki, że z dużą częścią gości spotkalibyśmy się osobiście wręczając im zaproszenia. W przeciwnym razie zaproszenia poszłyby pocztą (oczywiście tak czy owak osobiście wybieramy się do rodziców chrzestnych, dziadków, rodzeństwa). Pytanie tylko czy wypada tak się zachować? Czy wypada podczas czyjeś uroczystości weselnej oczywiście gdzieś w spokojnym, cichym miejscu zaprosić na własny ślub? Poradźcie coś bo mam mieszane uczucia. A może ktoś z was spotkał się z czymś takim i jak to odebrał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bardzo ten pomysł
ja bym się poczuła olana. tak zapraszacie przy okazji jakby wam się nie chciało jeździć. a poza tym ja bym nie była zadowolona jakby na moim weselu ktoś zapraszał na swój ślub. dajcie młodym być w centrum uwagi w tym jednym dniu. i zastanów się właśnie jak Ty byś odebrała jakby Ciebie zaproszono w takiej sytuacji i jakbyś się czuła, gdyby ktoś na Twoim weselu zapraszał na swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sputnik91
Ja myślę że pomysł nie głupi - ale nie podczas uroczystości, nie podczas wesela... Ewentualnie na poprawinach lub po weselu na następny dzień ;] w razie wątpliwości możecie się spytać pary młodej czy nie mieliby nic przeciw, ale przy wręczaniu jak powiecie "Chcieliśmy wręczyć osobiście bo pocztą to nie to samo" ... Myślę że przyszli goście poczują się zaszczyceni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STYLISTKA RZES
no wlasnie wyobraz sobie ze na twoim weselu ktos bedzie rozdawal zaproszenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....D....
Ja miałam identyczną sytuacje jak ty autorko. ślub i wesele miałam w październiku a w lipcu żeniła się moja kuzynka ... tez 400km... od rodziny... i na poprawinach powręczałam zaproszenia dla nich na moje wesele... nikt się nie obraził nie był urażony tylko się cieszyli że o nich pamiętałami zaproszenie dostali.. i wszyscy przyjechali do mnei te 400km!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....D....
Piszecie tak a sami nie wiecie jak byście się zachowali w takiej sytuacji .. jak by byście przybyli a wesele kawał drogi a mieli tylko week wolnego.. a gdzie tu czas znaleśc na rozwożenie zaproszeń a to nie trwa 5min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bardzo ten pomysł
ale jest poczta i telefon. można zadzwonić do rodziny i zaprosić, przeprosić że nie można osobiście i że zaproszenie ze szczegółami dojdzie pocztą. już nie róbcie takiego problemu. kto zechce to i tak przyjdzie a kto ma się poczuć urażony to choćbyscie nie wiem co robiły to coś mu się nie spodoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....D....
Ale jak rodzinki się nie widzi zbyt często tylko teraz na weselu to nic się nie stanie jak zaproszenia da się na poprawinach... ja nie widzę problemu .. po co poczta jak się będzie ich widziało na żywo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olatola1
dziewczyny, stwarzacie! Uważam że o wiele fajniej, milej i bardziej elegancko jest wręczyć zaproszenie osobiście niż zapraszać telefonicznie czy pocztą. 400 km to kawał drogi i uważam że warto wykorzystać tę okazję. Oczywiście, nie wręczajcie zaproszeń przed kościołem czy w czasie kulminacyjnych momentów wesela - to dzień pary młodej i oni są najważniejsi. Ale jeżeli są poprawiny to na nich jak najbardziej. Jak nie ma to może jakoś pod koniec wesela, żeby nie robić zamieszania. Swoją drogą, wszystkie krytykujące - musicie mieć faktycznie strasznie sztywniackie rodziny, że o by,le bzdurę każdy czuje się urażony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bardzo ten pomysł
właśnie ja nie mam sztywniackiej rodziny i wiem, że nie obrazili by się za zaproszenia wysłane pocztą. poza tym to chyba zainteresowana wie jaką ma rodzinę i czy są poprawiny i czy młodzi mogą poczuć się urażeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za tak liczne odpowiedzi. Jeśli nawet zdecydujemy się na tą formę to pewnie nie wszyscy będą tym zachwyceni. Ale wyobraźcie sobie ze widzę śię z ciotką na weselu kuzyna i mówię jej żeby czekała na zaproszenie bo już idzie pocztą...Podkreślałam w swojej wypowiedzi, ze nie chodzi nam o rozgłos i próbowalibyśmy rozdawać zaproszenia tak żeby ci niezainteresowani się nie zorientowali. Skoro to jest wesele na 100 osób to kto tam bedzie widział co wręczam ciotce czy kuzynce. Jeśli się tego nie podejmiemy i nawet zdecydujemy pojeździć gdzie sie da to pewnie skończy się tak, że podczas wizyty u ciotki zostawie zaproszenia dla jej dzieci (przyjadą do matki to sobie odbiorą). Wiec już nie wiem co lepsze. Widzieć sie z kimś i nie wręczyć a być u kogoś przelotem i zostawić dla pozostałych członków rodziny? Dziękuję też za zrozumienie. To naprawdę nie jest łatwe zgrać urlopy i jechać specjalnie na kilka dni zapraszać jak jest wiele innych spraw ślubnych które wymagają osobistej wizyty (spotkanie z księdzem, itp.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie że wypada
gdybyście mieli prosić na środku sali z mikrofonem w ręku to mogłoby dziwnie wypadać :D a tak podczas luźnej rozmowy wiadomo każdy z każdym gada można gdzieś wyjść i wtedy wręczyć zaproszenie nic dziwnego nie widzę. Ludzie wychodzą na papierosy podczas imprezy i co jakoś nikt nie czuje się olewany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalallalaal
ja tak zrobiłam- tzn na poprawinach rozdałam zaproszenia cichutko, w kąciku, żeby innym nie przeszkadzać. woleliśmy dać osobiście niz wysyłać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KSIEKSIA
U mnie na weselu była taka sytuacja. Kuzynka mojego męża postanowiła wykorzystać sytuację i porozdawac swoje zaproszenia, nie pytajac nas nawet o zdanie. Naprawde mnie to w*rwiło!! Uważam, że to brak dobrego wychowania. Goście z mojej rodziny i znajomi, którzy to widzieli też to komentowali jako brak dobrych manier. Skoro zdecydowałas sie na ślub i robisz wesele, to znajdz też czas na swoich gości lub załatw to telefonicznie, a nie psuj tego dnia innej Parze Młodej. Ty jeszcze bedziesz miała swoje 5 minut, a i mysle ze nie każdemu zaproszonemu w takich okolicznościach ten sposób zaproszenia się spodoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zamiast
Wg mnie to niegrzeczne względem Młodych. Ewentualnie jak piszą dziewczyny w drugim dniu wesela o ile jest bo wtedy jest luźniejsza atmosfera to takie bardziej pogaduszki. Ale wesele jest zarezerwowane dla PM>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość falsificate
My mieszkamy w Poznaniu, moja rodzina (czyli 3/4 gości weselnych) mieszka 300 km stąd, zresztą to w tamtych stronach będzie wesele. Też nam brakuje czasu na zapraszanie, ale mamy przed sobą Święta i weekend majowy, więc mam nadzieję, że zdążymy zaprosić najbliższych, a ewentualnie pozostałym wyślemy zaproszenia pocztą. Ja poczułabym się urażona, gdyby ktoś na moim weselu zaczął wręczać zaproszenia na swój ślub - to nasz dzień, to my powinniśmy być w centrum uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie-e
O cholera, a cóż w tym niegrzecznego? Dobra myśl. Ja bym nie miała nic przeciwko, żeby na moim weselu inna para rozdawała zaproszenia, nawet sama bym ich ślub z radością zapowiedziała. Wystarczy dogadać się z młodymi i wybrać jakiś spokojny moment, gdzieś w późniejszym etapie przyjęcia. Dziwią mnie te negatywne odpowiedzi i to całe fąfa fąfa ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olatola1
bo jak ktoś ma takie "napompowane"wesele to sam jest napompowany. Odnoszę czasem wrażenie że niektórzy traktują swoich gości jak idiotów: "dostaną na moim ślubie zaproszenie na ślub kuzynki, to już na pewno nie będą patrzeć na parę młodą, a do końca naszego wesela będą plotkować o sukienkach na kolejną imprezę i jaka ta kuzynka będzie piękną panną młodą" Wręczanie zaproszeń to tylko formalność, bo jeżeli macie jakiś kontakt z rodziną to wiedzą dużo wcześniej że bierzecie ślub. Przy dawaniu zaproszeń nie ma nigdy takiego efektu wow i zaskoczenia. A przyjemniej jest jednak dać osobiście niż zapraszać przez telefon. Chyba że ktoś ma ochotę poświęcić cały urlop na rozwożenie zaproszeń po całęj Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak dla mnie to spokojnie mozna podac zaproszenia na poprawinach:) ale mozesz zapytac sie PM czy nie maja nic przeciwko:) chociaz i tak ledwo kto zorientuje sie, ze dajesz komus w tym czasie zaproszenie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szafirek...
Dla mnie to troche dziwne dawac zaprosznie na swoje wesele w trakcie wesela kogos innego. Ja bym powiedziala po prostu rodzinie o weselu i powiedziala, ze tego i tego dnia maja sie spodziewac zaproszen poczta. Jesli macie tak daleko rodzine, to nikt sie nie poczuje urazony, jak dostanie zaproszenie poczta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja mam ślub we wrzesniu
i tez mieszkamy daleko od reszty rodziny. Mimo tego wykorzystamy Wielkanoc i swieta majowe, zeby "obskoczyc", mam nadzieje ze minimum 60 % gosci. Obydwoje pracujemy, jeszcze studiujemy ale bronimy sie w tym roku, mamy sporo swoich spraw ale przeciez swieta i dlugi weekend mozna wykorzystac na pozdroz, nasza bedzie trwac pol dnia ale czasami warto sie poswiecic. Co do głownego pytania w temacie - nie, absolutnie nie wypada. Mimo, ze jestem osobą wręcz "za dobrą" a przynajmniej w rodzinie i wsrod znajomych uchodzę za tzw "dobrod**pną" a nie zołze to niezle bym sie wkurzyla gdyby mi ktos taki numer wywinal na naszym weselu. Kurcze no, jestem tolerancyjna ale cos takiego ewidentnie wydaje mi sie faux pas. Na poprawinach juz troche lepiej ale i tak w zyciu nie zachowalabym sie tak wobec Panstwa mlodych, po prostu czulabym sie strasznie głupio. To oni i ich ślub i wesele mają byc w centrum uwagi, a nie cudze zaproszenia na cudzą impreze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość falsificate
Popieram koleżankę powyżej - zbliżające się Święta i weekend majowy to doskonała okazja, żeby zaprosić bliskie osoby na własny ślub, też będziemy z tego korzystać, bo mieszkam 300 km od moich rodzinnych stron. A z innej beczki - gdyby ktoś wręczał mi zaproszenie na swój ślub przy okazji innego wesela, poczułabym się nieco zlekceważona. Jako gość chciałabym poczuć się wyjątkowa i potraktowana indywidualnie. Rozumiem, że teraz są takie czasy, że wszyscy jesteśmy zabiegani, mamy dużo obowiązków i zajęć, ale ślub teoretycznie bierzemy raz w życiu, więc chyba możemy poświęcić parę chwil tym, których chcielibyśmy mieć przy sobie w tym wyjątkowym dniu...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też uważam, że lepiej wysłać pocztą :) Ale możesz wspomnieć wspomnieć przy okazji rozmowy z rodziną, że wkrótce wasz ślub i że będziecie zapraszać listownie z powodu odległości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×