Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olechandra 31

co z tym związkiem?

Polecane posty

Gość olechandra 31

Wczoraj mój partner w lużnej rozmowie przyznał, że podobam mu się ale wcale nie jestem jego ideałem. Potem przycisnęłam go odnośnie koleżanki z pracy bo widzę, że mu się podoba i on to potwierdził. Już sama nie wiem co dalej będzie z naszym związkiem, bo on uważa że nic się nie stało. Ale dla mie stało się bardzo dużo, przez niego czuje się nieatrakcyjna, a on twierdzi że jestem bardzo zazdrosno, skoro wypytuję o takie sprawy. Już sama nie wiem, czy jestem zazdrosna czy wy też byście dziewczyny tak zareagowały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes glupia czy jak
i ty jeszcze z nim jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olechandra 31
otrzeźwiający wpis. jestem, przeprosił mnie za to, ale dziękuję za wpis, jestem na etapie zastanawiania się, jak się rozstać to raz i już na zawsze, nie chcę podejmować decyzji pochopnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olechandra 31
proszę, wypowiedźcie się, chcę poznać opinię innych osób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te mamusie nie maja tak rozowo
chcesz sie dalej tak dawac ponizac? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olechandra 31
poniżać? nie myśłałam w ten sposób......czyli on mnie nie kocha...... ta dziewczyna, która mu się podoba jest mężatką i ma dzieci, ale sama sytuacja nie jest ciekawa i chyba powinnam przyjżeć się jego podejści do mnie w sposób mikroskopijny... smutne to bardzo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To wszystko zależy od relacji między Wami. Jeśli mimo tego, że nie jesteś jego ideałem, kocha Cię i nie daje Ci poznać, że coś jest z Tobą nie tak (zakładając, że to było tylko zdarzenie jednorazowe) , to chyba nie ma sensu się rozstawać. Jeśli jednak, daje Ci do zrozumienia, że woli inne i z Tobą jest "dopóki nie spotka lepszej" etc. to czas zwiewać. Ja jestem w związku już długi czas. Moja partnerka też nie jest moim "ideałem", jeśli chodzi o fizyczność, ale jest ładniutka i seksowna i nie daje jej nigdy do zrozumienia, że chciałbym w niej coś zmienić. Przyznaję się zawsze bez bicia, że inne kobiety też mi się podobają, bo w końcu jestem mężczyzną i taka moja natura, ale oczywiście zawsze Ona jest tą najwspanialszą ;) Poza tym układa nam się bardzo dobrze, ale wiadomo, że o sukcesie w związku nie decyduje tylko i wyłącznie bycie, bądź nie, czyimś ideałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie akurat jest ze mam swoj "ideal", dokladnie zawsze taki jak chcialam miec, moze mam to szczescie, ale wiemy przeciez ze chyba pod kazdym wzgledem ideałów nie ma. Poczulas sie zazdrosna bo w psychice kazdej kobiety wydaje mi sie, jesli juz jest sie w zwiazku to chce sie byc tym idealem dla partnera i sie tak mysli ze sie nim jest. Twoj facet jest poprostu bezposredni, a Ciebie to urazilo, ja tez poczulabym sie nie swojo gdyby moj facet mi tak powiedzial. Mialas prawo poczuc sie zazdrosna i tyle. Porozmawiaj ze swoim ze Cie to boli, chociaz w sumie juz Cie przeprosil.... ale to dziwne ze akurat w ten sposob Ci powiedzial, ze :sory, no ale nie jestes moim idealem". Wydaje mi sie, ze ludzie wiążą sie ze sobą gdy znajda w sobie chociaz kawalek tego idealu z marzeń, a Twoj partner chyba w Tobie tego nie widzi. Byc moze jest mu z Toba bardzo dobrze, a byc moze czegos mu w Tobie brakuje skoro tak stwierdzil? nie wiem... zapytaj go wprost czy nie brak Ci niczego co moglo by go uszczesliwic i czy jest z Toba bo Cie Kocha tak naprawde...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bylam z facetem ktory powiedzial mi ze nie jestem jego idealem, ze woli zupelnie inny typ kobiety, dokladnie taki jak byla jego dziewczyna. To pieklo z dnia na dzien ze slicznej szczuplej blondynki zrobilam sie smutna zakompleksiona dziewczyna, ktora nie rozumiala, dlaczego natura nie dala jej brazowych oczu i wlosow i dlatego jest brzydka, dla kogos kogo kocha. To najmutnijsze przezycie w moim zyciu, jak dla mnie taki teks u faceta jest szczytem chmstwa i wole byc sama niz z podobnym kretynem. Bo to tak jakby do faceta wywalic, ze wole bardziej meskich facetow, ktorzy duzej moga, ale jestemy razem i w sumie jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×