Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KAMYYYLLLEEEKKK

Czy jeżeli odejde od narzeczonej.........

Polecane posty

Gość KAMYYYLLLEEEKKK

Hello... ;) Mam na imię Kamil, mam 24 lata.. W związku od 4 lat.. Od dwóch lat abstynencja seksualna... :| W planach powoli mowa była o ślubie, wspólnym zamieszkaniu.. Wprawdzie kocham ją, jest dla mnie wazniejsza od seksu, jednak jestem tylko zwyklym facetem.. Rozmawiałem , próbowałem nakłonić na wizyte u specjalisty.. Wszystko to bezskutecznie.. Od dwóch lat dwa razy uprawialismy seks.. Pod "przymusem" , sztuczny , mechaniczny seks.. Ot tak, zebym się juz odczepił.. Starałem się jak mogłem, wyczerpałem juz wszystkie mozliwości.. Niczego się nie dowiedziałem, na nic nie mogę jej nakłonić.. Zycie mamy jak z bajki.. Prócz łozka.. w planach mam zakonczenie związku.. Czy wyjde na okropną świnie ze rzucam narzeczoną dlatego tylko ze "niechce mi dac" ? Podejrzewam ze tak.. podejrzewam ze skrzywdze ją tym.. Ale ja juz nie mogę.. Stałem się taki nerwowy, nie potrafie juz logicznie myślec, na niczym się skupić.. A niechce też brnąć w to dalej.. Skoro teraz tak jest to co będzie potem? Myśle ze trzeba się w pore wycofać.. i Zostać świnią..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocna59755
\Wydaje mi się, że Twoja narzeczona jest aseksualna, kocha Cię ale po prostu nie czuje potrzebny uprawiania seksu. Aseksualizm to czwarta orientacja seksualna i nic się raczej nie da z tym zrobić, no chyba że byłby wywołany jakąś traumą z dzieciństwa np. molestowaniem. Nie koniecznie musisz się rozstawać z narzeczoną, możesz też jej zaproponować że będziesz zaspokajał swoje potrzeby poza związkiem. Ja bym na Twoim miejscu z nią o tym pogadała, skoro i tak chcesz zerwać to niczym nie ryzykujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMYYYLLLEEEKKK
Ryzykuje ośmieszeniem.. Pozatym.. Jak to bedzie wygladać? Małzeństwo.. Po wspólnej kolacji.. ".. Kochanie, ide do Basi na seks, wróce nad ranem.." ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz jebne pawia
sex dopelnieniem milosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam się... powiedz jej w prost , że masz swoje potrzeby, że podnieca Cię sam jej widok, że pragniesz jej co dzień, że seks jest ważny w związku, że go potrzebujesz, bo zaczynasz świrować i myślami odbiegać gdzieś... bądź tajemniczy... Rozumiem , że nie chcesz jej zastraszyć , żeby od tej pory robilła to z przymusu codziennie , aby Cię zatrzymać przy sobie.. ale może coś do niej dotrze... chyba zna naturę mężczyzn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocna59755
Jeśli już czymś ryzykujesz to raczej wywołaniem histerii u lubej ale kto wie może i się zgodzi.... Przecież czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Ona Ci daje miłość, przyjaźń a od seksu będą inne. Nikt nie musi spełniać wszystkich naszych potrzeb. Dlaczego wyśmiewasz moją radę, wiadomo że robiłbyś to dyskretnie, bez zbędnego afiszowania się, np. po imprezie z kolegami która kończy się późno w nocy albo kiedy ona byłaby w pracy, u koleżanki czy u matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz jebne pawia
sasiadka - myslisz ze to cos w niej zmieni, nic ona taka jest bedzie sie muszala ajak zaciagnie go do slubu to sex sie skonczy bo bedzie miala co chciala. odpusc se i tyle szkoda czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMYYYLLLEEEKKK
heh.. Ale ja juz sie poddałem.. Mówiłem tak i inaczej setki razy.. Wyjasniałem tez nature faceta.. Prosiłem o wizyte u spechalisty.. Poległem.. Teraz tylko pytam czy wyjde na naprawde okropną świnie jezeli zerwe? Czy ona to zrozumie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no jak ?
dla mnie wyjdziesz na świnie,seks jest mega ważny (to fakt) ale nie moze byc wazniejszy niż miłość,ot co! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaha sąsiadka ....:D acha.... skoro tak , to rzeczywiście ona ma jakiś problem ze sobą. I sorry, ale skoro ona nie zrozumiała nawet po rozmowie, że jesteś facetem, że masz swoje potrzeby, to ona jesty tutaj świnią, albo robi to perfidnie... Chyba nie jest na tyle głupiutka i wie jak może się skończyć takie "wyposzczenie" Ciebie w dodatku jeśli trwa to tak długo... Nie rozumiem. A jak wyglądało to wcześniej? Na początku seks?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w jej oczach za pewne wyjdziesz na świnie , ale lepiej żebyś wyszedł na świnie pod tym względem , niż żebyś później ją zdradzał i oszukiwał i wyszedł na skur...:) Odpuść i poszukaj kobiety z którą się spełnisz seksualnie i uczuciowo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achhhh
jeśli dwie osoby aż tak różnią sie podejsciem wobec seksu, to lepiej się rozstać. Ci ci mówią, ze miłosc jest ważniejsza i można życ bez seksu niech sobie poszukają myślacych tak samo., Ci, którym jest seks potrzebny muszą miec kogoś o podobnych potrzebach, i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale przez pierwsze dwa lata normalnie uprawialiście seks? Czy po dwóch latach zaczęliście, i zrobiliście to dwa razy...? Ja bym zrozumiała gdyby facet mnie przez to rzucił, w końcu- jesteś tylko facetem. Młodym facetem. Co się stało że ona się taka zrobiła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMYYYLLLEEEKKK
Własnie na poczatku było inaczej.. Czułem te pozadanie.. Seks, igraszki.. No mozna powiedzieć ze codziennie.. Potem nagle , ot tak.. Abstynencja.. Proszę, nie piszcie zebym z nią rozmawial co sie stało.. Próbowałem setki razy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Twoim zdaniem ona domyśla się, że byłbyś zdolny do odejścia od niej z tego powodu? I czy ona zauważa ten problem, czy on ją martwi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jedyna rozsadna rzecz ktora mozesz zrobic bo wy nie tworzycie zwiazku, a juz na pewno nie staysfakcjonujacego - to jest raczej przyjazn + sporadyczny seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMYYYLLLEEEKKK
Mi sie wydaje, powtarzam, WYDAJE, ze mimo iz mówiłem jej o moich potrzebach.. Ona myśli nadal ze seks nie jest taki wazny dla mnie, ze wcale go nie potrzebuje.. Wątpie by wiedziała ze przez seks mogę miec mysli o zdradzie czy rozstaniu.. Ale powtarzam ze jest to moja opinnia.. Nie jestem co do niej pewien , ale takie sa moje domysly..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem cokolwiek by Ci powiedzieć, to w każdym związku jest inaczej. Ja np. też zrozumiałabym gdyby facet ode mnie odszedł , bo nie chciałam się kochać... zaniedbywałabym go w sprawach łóżkowych. Dla mnie seks jest podstawą, przyjemnością w związku- co więcej FUNDAMENTEM . Nie wyobrażam sobie gdyby mój face leżał koło mnie w łóżku i nie byłoby chociaż szybkiego numerku :P no naturalne :) Mówi się , że nawet przez niespełnienie w łóżku pojawiąją się zdrady, rozwody, a co dopiero BRAK SEKSU :O !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autoraaa
Widać, że jesteś porządnym chłopakiem i że ją kochasz. Jeżeli wyczerpałeś wszystkie możliwe sposoby, by ją przekonać, czyli próbowałeś rozmawiać z nią - mowić, że masz potrzeby i iść do psychologa, jeżeli uważasz, że zrobiłeś w tej kwestii wszystko, a to nie pomogło, to masz prawo odejść. Dziewczyna na pewno będzie rozpaczać, ale lepiej, jeśli teraz od niej odejdziesz niż później będziesz ją zdradzać. Nie dopasowaliście się, a seks jest bardzo ważnym elementem w związku. Bez niego związek nie istnieje. Lepiej ją zostaw, z czasem ona i Ty zapomnicie i stworzycie nowe związki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do autoraaa bardzo ładnie napisane praktycznie nic nie dodam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seks oraz intymnosc jest tym co odroznia zwiazek od przyjazni, jesli ta strefa nie istnieje nie ma zwiazku de facto..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciemne rzęsy
Jeżeli od niej odejdziesz sama zacznie sobie pluć w brodę, że zrobiłeś to z jej powodu. Zanim jednak się na to zdecydujesz powinieneś zaproponować wizytę u psychologa, jej niechęć do seksu musi mieć jakieś poważne podłoże. Jeśli jej aseksualność nie wynika z przekonań religijnych, tzn. nie chce tego robić, gdyż uważa to za grzech - po ślubie nic się nie zmieni. Nie ukrywajmy - w oczach osób z zewnątrz z pewnością wyjdziesz na świnię...ale pomyśl, wolisz jakoś przecierpieć chwilową opinię niewyżytego samca czy do końca życia być w nieszczęśliwym związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daję radę jak umiem
dla niej na pewno będziesz świnią bo skoro ona nie potrzebuje seksu to nie zrozumie twojej decyzji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobrze się zastanów...
Szkoda, że wcześniej nie odbyłeś z nią poważnej rozmowy na ten temat bo może coś by to zmieniło. A teraz to może skończyć się tak, że jak jej powiesz że bez sexu ze ślubu nici to może zmusi się dodo sexu do czsu ślubu a potem to samo ZERO sexu. I nie oszukujmy się że sex nie ma znaczenia, jeśli ktoś myśli, że nie to życia nie zna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zinnka
Seks jest bardzo wazna sfera zycia czlowieka. Ktos, kto go nie uprawia, powinien zyc sam lub z osoba podobna do siebie. Nie zen sie z nia, bo problem po slubie nie zniknie. Bedzie juz zawsze tak samo. Powiedz jej szczerze, ze albo zdecyduje sie na terapie i poszukanie przyczyny tej ozieblosci, albo sie rozstaniecie. Nie zen sie tylko dlatego, ze "tak wypada".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×