Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość powiem to po raz pierwszy publ

jak ja o tym myśle to mam odruch wymiotny

Polecane posty

Gość powiem to po raz pierwszy publ
zresztą, nie jestem nikomu potrzebna, po co więc żyje widzę marność mojego istnieia jestem nie ważna dla nikogo, nie widoczna, żadna nie chce myśleć że jak spotkam faceta mój los się odmieni, pewnie trafie na jakiegoś chama z aktu desperacji się z nim zwiąże będzie pił bił ale będzie\ naprawde moje życie nie jest ważne, ja jestem nieważna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz bardzo złe podejscie:( ja mam odruch wymiotny ja czytam te brednie ktore wypisujesz. jestem w tym samym wieku co Ty i z calym szacunkiem nie czuje sie zerem mimo iż moja historia jest bardzo podobna do twojej: rodzice alkoholicy często przemoc w rodzinie matka wyrzuciła mnie z domu, siostra po śmierci obojga rodziców wypiepr.. mnie z wlasnego rodznnego domu spłacam długi po matce po 3latach w końcu zaczełam studia zachrzaniam na kasie w supermarkecie, a co do wyglądu :( piegus nadwaga no cóż ale to nie jest powód zeby zamknac sie w domu i dobiac wlasna reka!!! wiesz co Ci zaproponuje zrób liste rzeczy ktore lubisz w sobie i lubisz robic!! tylko nie pisz ze nic bo jak poszukasz głeboko to znajdziesz. a potem wystarczy tylko zaczac je wykorzystywac!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
ja akurat mam dobrych rodziców, bardzo kochanych tylko jak na warunki małomiejskie- wiadomo jak się dzieci wychowuje żadne hobby-bo na co ci to potrzebne, to się w życiu nie przyda itd. cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
oligofrenopedagogika-- nie możesz i nie musisz się czuć zerem bo nim nie jesteś z całym szacunkiem dla twej historii, jestes bardzo silną kobietą ja nim jestem, mam takie podejscie w swoim zyciu nie pamiętam innego, po prsotu nie pamiętam żabym choć na moment myslała inaczej o sobie inie zamierzam tego zmieniac ponieważ myślenie o sobie w kategoriach super może mi wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu nie chodzi o myslenie w kategorii super!! ale akceptacje siebie takim jakim sie jest. Mysle sobie że życie to ciągła walka ze soba ze swoimi ograniczeniami, slabą wola, kompleksami czesto wyimaginowanymi, mam takiego chopaszka na uczelni bez obu rąk a mimo to nigdy nie widziałam u niego rezygnacji, osoba tak pokrzywdzona przez los podnosi innych na duchu i pomaga!! a zdrowi normalni ludzie wkręcaja sobie ze sie do niczego nie nadaja, to jest dla mnie bardzo przykre...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
to nie jest tak że wiecznie marudzę ale teraz sobie zdałam z tego zupełna racje staram się ze sobą walczyć, o siebie, o to aby coś chociaż bardzo szybko się załamuje tacy ludzie, wiem że maja gorzej ja to wszystko wiem, tylko, tylko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polska kama sutra
A mojego życia nikt nie skomentuje? Wy nie musiałyście stać na środku sali w sądzie i opowiadać jak to oni się łócą w domu. To ja przeżyłam poniżanie w sądach i to przez rodziców, a miałam wtedy tylko naście lat. Ale co tam, co ja się będę przejmować. Wczoraj przeczytałam topik, że jedna dziewczyna tydzień temu dowiedziała się, że ma raka piersi a ma 23 lata. Miała chłopaka i ładne piersi, no i co jej z tego?! Chłopaka od razu rzuciła a po piersiach w jej głowie to już nie został cień. Rak jest w końcu różny, może się cofnąć, albo zmieniać w coś innego i nie musi być to ostateczny wyrok. No ale cóż, ja zazdrościłam innym dziewczynom dużych, ładnych piersi, no a teraz się cieszę, że jak mam małe to może taki rak nie zeche się u mnie zagnieździć i pogardzi mną. Wybrał ładniejsze piersi że tak powiem. Ja mam tylko problemy natury pieniężnej i może się u mnie jeszcze wszystko zmienić na lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko tylko... Tobie też jest ciężko. wiesz każdemu jest cieżko trudno w życiu. jednym mniej innym bardziej i każdy jestw jakims stopniu słaby. mnie pomaga na takie depresyjne historie pomoc innym. tyle razy mnie juz oszukano ale ja na przekór wyciagam reke. bo ta swiadomosc ze ktoś może byc szczesliwy dzieki Tobie to jest bardzo mile wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
polska kama sutra widzisz, to było, to byłodawno temu jestes dorosłą kobieta widzisz, ja nie potrafie poradzić, bardzo mi przykro że miałas takie dzieciństwo, ale gdybym wiedziała jak sobie z soba radzić, w ogóle z zyciem to nie zakładałabym tu topica u Ciebie to było i nie ma do czego wracać, czasu nie cofniesz, rodzice nie wrócą straconego czasu w sadzie czas na swoja rodzinę, swoje życie, swój czas dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
widzisz, tylko ja raczej nie jestem nikomu potrzebna, dla nikogo jakoś ważna zresztą powiadają że przyciągam ludzi złych który mnie krzywdzą, więc ja tam wole uważać tak, tylko tylko- moje żcie nie jest takie jak mam straszny szit w głowie od dupy strony wszystko zaczynam, albo nie zaczynam nie wiem zupełnie co z soba zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polska kama sytra mnie sie troszke pomieszały wypowiedzi apropos dzieciństwa wiesz ja sobie przyrzekłam ze nigdy nie zrobie takiej krzywdy moim dzieciom jak moja matka zrobila mnie. a to co mnie spotkało traktuje jak bardzo wazna lekcje jak przestroge. zeby cieszyc sie tym co mam. jak mam dolek to zastanawiam sie co ja tak na prawde mam i wiesz ja nie mam nic materialnie wartosciowego i dochodze do wniosku ze to jest wazne na tyle na ile to cenimy bo dla mnie jest ważne to że moj współlokator powiedzial ze jemu jest trudniej sie wyprowadzic ode mnie niż od własnej matki ta przyjażń jest dla mnie cenniejsza niż wszystkie pieniadze świata:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
oligofrenopedagogika-pięknie Ci przyjaciel powiedział, faktycznie są to słowa warte niż niejeden [przedmiot materialny ja nawet nie posiadam nikogo az tak bliskiego, mam rodznę kocham ją, ale sama w sobie nie mam nic takiego wartosciowego zupełnie nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli uważasz ze nie jestes dla nikogo ważna nikomu potrzebna to może zastanów sie co robisz dla tych innych, idz do domu dziecka spedz z nimi 2 godziny i spójrz jak bardzo te dzieci potrzebuja milości wsparcia zainteresowania, jesli nie dzieci to idz do schroniska zwoerzaki też potrzebuja opieki i nie mów że nikomu nie jestes potrzebna wystarczy rozejrzec sie wokolo. tylu ludzi potrzebuje milosci pomocy wsparcia po prostu tego zeby ktoś był zastanów sie czego tak na prawde potrzebujesz. jesli jestes samotna zapisz sie na jakis portal randkowy nie po to zeby znaleźć milość od pierwszego wejrzenia ale poznac ludzi takich jak Ty. porozmawiac wyjsc czasem z domu zapomnieć o kompleksach bo wierz mi jest wiele możliwości i tylko od Ciebie zalezy co zrobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i wiesz ktos bardzo mądry powiedział mi kiedys ze dostajemy tyle i le dajemy z siebie. widzisz ja mam cos w sobie ze do mnie lgna ludzie zli z problemami poszkodowani i teraz to juz nie jest dla mnie zle bo nauczylam sie ze każdy minus można zamienic naplus jesli sie tego tylko bardzo che i wlozy troche wysilku w zrozumienie drugiego czlowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
skupiam się bardziej na tym czego nie potrafie, na czysto teoretycznej wiedzy chciałabym byc ekspertem w biologii i historii oraz literaturze i jzyk obcy wydaje mi się że to jest najwazniejsze w życiu później ewentualnie jakiś mężczyzna mało mam motywacji żeby zgłębiać, tzw słomiany zapał może faktycznie mało daje innym, ale chyba nie potrafie być inna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
widzisz, raz miałam koleżanke, pierwszy raz w zyciu zaangażowałam się w przyjaźń i co? olała mnie a w pracy-wszędzie i każdej zawsze ktoś mnie robi w chuja w sumie ,,znajomi,, zawsze się okazują gnojami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak bedziesz siedziec na dupie i narzekac to na pewno nic pozytywnego ci sie w zyciu nie wydarzy. Myslisz, ze tym ktorzy cos osiagneli wszystko przychodzi latwo? Roznica jest tylko taka, ze nie czekaja, az im manna z nieba spadnie. Jestes kowalem swojego losu i taka jest prawda. Zamiast mowic: jestem mloda, skonczylam studia, mam teraz czas na nauke jezykow, rozpoczecie czegos nowego, to ty siedzisz na dupie i sama sobie udowadniasz ze jestes zerem. Nikt cie szanowal nie bedzie jak ty nie masz szacunku do siebie. Och, jak mnie tacy ludzie wkurzaja! Czasami mam wrazenie, ze takim jak ty potrzebne sa prawdziwe problemy, zeby zrozumiec jakie maja szczescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polska kama sutra
Tak, to było dawno, macie rację, ale ja nie mogę nawet powiedzieć nikomu, że mnie skrzywdził, bo zmarnował mi dzieciństwo. Nie mogę mojemu ojcu powiedzieć, że mi zmarnował dzieciństwo, bo on jest stary i muszę się nad nim litować. To było dawno, no tak, rzeczywiście to było i na szczęście teraz nikt mnie już nie ciąga po sądach i policjantów widzę tylko na ulicy a nie we własnym domu. Muszę o tym zapomnieć, ale nie potrafię. Dlaczego ja mam to nosić w sobie, ten żal. Cchiałabym tak stanąć na takiej trybunie i wszytskim przez mikrofon wszystko opowiedzieć, każdy szczegół , niech i oni posłuchają jak mi było źle. No ale komu mam to opowiedzieć? Na dworze muszę udawać że jestem zadowolona z zycia a na forum nikt nie chce słuchać. Dobrze, że nikt mnie już nie dręczy tak jak kiedyś było!!! A od sądów to trzymam się z daleka. A ty masz depresję, że siedzisz w domu zamiast zajmować się szkołą. Mieszkasz na wsi, nie masz gdzie pójść, bibliotek nie ma, daleko wszędzie i trzeba mieć na bilet żeby pojechac do miasta. Ja przynajmniej jak mi życie dokuczy czy rodzic, to wyjdę na miasto i pochodze po sklepach, po bibliotekach, po ulicach i widzę ludzi. Pol dnia na mieście i zycie nabiera sensu. Piszesz, że skończyłaś jakieś studia zaoczne, no więc dlaczego nie zapiszesz się do jakiejś darmowej, państwowej szkoły zaocznej, coś policealnego. Miałabyś przynajmniej zajęcie i zamartwiałabyś się szkołą a nie tym, że jesteś doniczego bo ci rodzice tak mówią. Teraz jest czas żeby pomysleć o szkole, zapisz się do jakiejś, nawet gdybyć znalazła pracę to w weekendy szkoła by ci nie przeszkadzała. Może rodzice zrozumieją, że muszą dawać ci na bilety, bo zdobędziesz nowy zawód w tej policealnej. Ja dobrze ci życzę, wyrwij się z tego marazmu wiejskiego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
niby wszystko wiem, to co w ost. poscie się pojawiło jednak problem polega w czymś, sama nie wiem w czym co mnie hamuje co nie pozwala mi iść do przodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty przegrałaś zycie ?
a co ja mam powiedzieć nawet nie mogę skonczyc jebanej szkoły średniej , poszlam do liceum zaocznego i znajac zycie nie zdam matury bo jestem debilką,moge sie uczyc godzinami ale jestem tępa . Nic w zyciu nie osiągne...bo jestem marnym zerem. A wszystko sie zaczeło od tego,ze tez mialam zjebaną rodzinę ciagly stres,policja,nerwy , nie mialam warunkow do nauki..do niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty przegrałaś zycie ?
juz sobie nawet zaplanowałam,ze wyjadę po szkole do UK ale nie,bo bez znajomosci niczego nie zdziałam...nie odnajdę się. Tez mam wszystkiego dosyć. Ty mozesz sobie przynajmniej pracę znaleźć .. musisz zacząć siebie akcpetować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
kama- a masz swoją rodzinę? czy opiekujesz się ojcem ? chyba wie w czym u mnie problem, mam świadomość że jestem zerem a skoro zawsze nim byłam to tak już będzie i przejmuje się ostatnio ludźmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz ludzie juz tacy sa mnie wystawiono tyle razy ze jakbym miała zliczac to liczb by mi zabrakło. ale za każdym razem próbowałam od nowa i w kółko. niestety nic nie przychodzi łatwo. tylko trzeba skupic sie na tych pozytywnych aspektach nie na zasadzie wszyscy mnie wystawili tylko xlat temu osoba Y była mi bliska i to jest istotne wystawia Cie prawdopodobnie wiele razy ale rzecz w tym ze kiedys znajdzie sie ktoś dla kogo bedziesz ważniejsza niż wszystko inne i to własnie o to trzeba walczyć.trzeba również dużo siły by spełnić marzenia nic nie przychodzi łatwo Warto zrobic sobie plan którego bedziemy sie trzymac! tzn. chesz być specjalita ale bez ogromu pracy tego nie osiagniesz wiec może warto podzielic sobie material do nauki na przystepne rozdzialy i po kolei go realizowac. i zamiast marnowac czas na siedzenie na forum zaczac dzialac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mklopijuh
Nie martw się, że nie możesz skończyc szkoły zaocznej. J akiedyś siedziałam cztery razy na jednym semsstrze. Serio. Nie zdałam trzy razy, a kiedy wreszcie po raz czwarty byłam na tym semestrze to wreszcie zdałam, na trójach ale zdałam. Myślałam, że matury niezdam. Zdałam za pierwszym podejściem. Tobie życzę tego samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
oj racja, siedzenie na tym forum zabiera mi masę cennego czasu musze się zabrać, musze się skupić nie wiem jak to zrobić jeszcze nie mam planu działania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcesz sie wypowiedzic ze tak Cie zraniono to jest normalne i nie mów ze musisz o tym zapomnieć bo bez uszkodzenia mechanicznego mózgu nie da sie zapomniec. po prostu zrozum ze byl jakis cel w tym co Ci sie przydarzyło wiesz co mi pomagalo pisalam bardzo duzo pisałam mam trzy pamietniki może i Tobie to pomoże a mówisz ze z ojcem nie możesz porozmawiac bo musisz sie nad nim litowac nie przwda może przyszedl czas zeby wlasnie otym pogadac tylko bez krzyku nie potrzebnych nerwow szczerze powiedziec ze tak Cie to boli i w końcu wybaczy sobie wzajemnie. Myśle sobie ze wszelkie stosunki miedzy ludzkie powinny sie opierac na szczerosci mimo ze jest ona bardzo bardzo bolesna. a jeszcze apropos wsi ja jak nie wiedzialam co mam ze soba zrobic wychodzilam z domu i szlam czesto kilkanascie kilometrow dziennie gdzie mnie nogi zaniosły to tez pomaga nie tylko miasto i ludzie. teraz mieszkam w miescie i czeste wsiadam w autobus jade za miasto i chodze między polami po lesie to bardzo oczyszcza dusze tak przynajmniej jest u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
beznadziejnie sie czuje bo może za dużo chce a na to po prostu nie zasługuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może za malo sie starasz by osiągnać to co chcesz?? najtrudniej zrobic pierwszy krok i zamiast wmawiac sobie ze jestes zerem wmów sobie ze osiagniesz wszystko czego pragniesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
ja mam tak,że raz wszystko robie, po czym rzucam wszystko na długie tyogdnie nie robiąc nic wiem że mogę, ale wiem tez że jak mnie dopadnie kryzys egzystencjalny to z niczym nie rusze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×