Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość powiem to po raz pierwszy publ

jak ja o tym myśle to mam odruch wymiotny

Polecane posty

'think big' Zycie wlasnie na tym polega, ze ma sie marzenia i probuje do nich dojsc. Jeden gosc napisal ksiazke o tym ze 'biedni ludzie sa biedni, bo mysla jak biedni' tzn. nie maja planow, zyja z dnia na dzien i uzalaja sie nad soba, nie probuja nic z tym zrobic, bo wmawiaja sobie ze i tak sie nie uda. Poszukaj sobie ksiazki 'sekret' rhondy Byrne. To o sile pozytywnego myslenia. Poza tym moj sposob na strach i problemy, ktory przejelam od mojego taty: 'strach ma wielkie oczy' Co oznacza ze zwykle sytuacja wydaje nam sie gorsza niz faktycznie jest i po zmierzeniu sie ze strachem okazuje sie, ze wcale nie bylo tak zle. W mojej pracy tutaj (UK) robie rzeczy, ktore nawet w Polsce i po polsku bylyby dla mnie trudne - zajmuje sie np studentami, ktorzy maja praktyki w szpitalu. Musze im wszystko wytlumaczyc odnosnie szkolenia, oprowadzic wszedzie, a wczesniej wszystko zaplanowac. Czasami zastanawiam sie czy napewno mnie zrozumieli. Najpierw sie gryzlam, a teraz otwarcie im mowie, ze nie maja sie wstydzic zapytac. Mowienie o strachu tez pomaga. Przeciez wszyscy sie boimy. Jedynie ludzie, z ktorymi cos jest nie tak nie odczuwaja strachu. Poszukaj w internecie stron o coachingu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
ja i tak dużo zrobiłam dla siebie teraz miałam strasznu kryzys byłam bliska porzucenia wszystkiego al m uszę się wziąć, nie wiem co robić w momentach kiedy mnie dopada ta nagła niemoc powiedz czytałaś potęga podświadomości? co lepsze sekret czy potęga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
w sumie to pewnie i tak mi nic na mój beret głupi i tepy nie pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepsze jest Twoje wlasne myslenie, bo to jak myslisz o sobie emanuje na innych. W 'sekrecie' ida troche za daleko moim zdaniem, bo nie wierze ze wygram w totka tylko z tego powodu ze bede tego bardzo chciec ;) Ale generalny zamysl ma sens. Wierze po prostu, ze samo do nas nic nie przyjdzie, a z drugiej strony nic nie dzieje sie bez powodu, wiec jak cos sie nie udaje, to prawdopodobnie wcale nie jest dla nas dobre. Np. kiedy bylam nastolatka bardzo chcialam pracowac w radiu - przeszlam nawet pozytywnie kilka rozmow kwalifikacyjnych i zawsze na koncu byl jakis problem. Raz bylam za mloda, a jak juz przestalam byc za mloda to, gdy dostalam oferte, to akurat bylam na stazu, z ktorego nie chcialam rezygnowac. Moje marzenie sie nie ziscilo, ale nawet przez chwile nie zalowalam, bo po co? Pozniej dostalam niezla prace, ktora po 6 latach mi sie znudzila i zdecydowalam sie wyjechac do UK. Przez agencje zalatwilam sobie prace w domu opieki i 3 lata temu wyjechalam zupelnie sama. No a pozniej juz wszystko samo sie potoczylo :) Odrobina strachu jest potrzebna - to taki instynkt samozachowawczy, ale jak strach nie pozwala nic zrobic, to byc moze potrzebujeszinnej pomocy. I jeszcze cos... moj maz jest psychiatra i oni stosuja terapie behawioralno-poznawcza (CBT) i to naprawde pomaga. Sprawdz linki: http://zaburzenia-lekowe.eprace.edu.pl/305,Terapia_behawioralno-poznawcza.html http://www.e-psychoterapia.info/behawioralno-poznawcza.php http://www.zdronet.pl/psychoterapia-behawioralno-poznawcza-cbt,829,choroba.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
current nie moge przeciez ufać losowi że skoro mi cos nie wychodzi to mam się poddać oddać w ręce stery jakiejś sile wyższej bo na to wychodzi co napisałaś ja mam sprecyzowany cel ale obawiam się że jest bardzo trudno osiągalny więc nie chce pozostawać jedynie przy nim problem u mnie polega na tym, że ja nie wiem do czego się nadaje, mam wrażenie że nie mam do niczego tzw żyłki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale przeciez to wlasnie robisz... sama mowisz, ze nic nie robisz i w siebie nie wierzysz. Ja mowie, ze trzeba realnie patrzec na zycie i doceniac to co jest. Gdybym sie wtedy uparla z tym radiem, to pewnie nadal bym pracy nie miala. Zawsze tez chcialam mieszkac w Anglii i to akurat osiagnelam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
ok, ale co zrobić żeby mieć w sobie to tą żyłkę smykałkę tzw po prostu zdolność ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomyślcie same: tracicie cenyy czas na jęczeniu na kafeterii:o wiecie ile byście mogły zrobić przez ten czas?:o macie internet, w interencie tez jest pełno pracy, wystarczy się rozejrzeć:o każdy pomysł negujecie jakimś problemem, który można ławto pokonać, licytujecie się, która ma gorzej:o paranoja! dziewczyny, weźcie się w garść, takie marudzenie i użalanie się nad sobą nic wam nie da a obchodzenie się z wami jak z jajkiem nie wymaga żadnego komenatrza:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem to po raz pierwszy publ
dziś mnie naszło na marudzenie o poranku z pierwszymi promieniami słońca dotarła do mnie świadomość mojej beznadziei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×