Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sokowirufka

Jak u Was wygląda spacer z niemowlakiem?

Polecane posty

Gość sokowirufka

O której wychodzicie i ile czasu spacerujecie? Ja mam córkę (7 mies). Mieszkam w bloku bez windy na 2 piętrze. Mąż pracuje od 8 rano. Dla mnie wyjście na spacer samej z dzieckiem to katorga. Wózek ciężki znoszę na dół, wracam po córkę szybko, chodzimy 2-3 godz i do domu na obiadek. Po wnoszeniu wózka do góry nie chce mi się znów znosić go na dół po obiedzie. Jak sobie radzicie? Podziwiam kobiety, które noszą wózki WRAZ Z DZICKIEM po schodach. Drugie pytanie to: jak robiecie obiadki dla dzieci? Przed spacerem? Raz na dwa dni? Po spacerze? Spacery to dla mnie naprawdę duży problem biorąc pod uwagę mieszkanie w bloku i ciężki wózek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nvvvvvvvvvvvvvvv
A nie ma miejsca, zebby wozek na dole zostawiac? Obiadki robilam rano, z reguly zupke na dwa dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sokowirufka
No właśnie nie ma wózkowni. Ubolewam nad tym strasznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My tez mieszkamy na drugim pietrze i robimy tak ze jak maz rano idzie do pracy to znosi wozek. po kilku dniach noszenia wozka powiedzialam dosc. a jak sie Twoja mala zachowuje teraz na spacerach? moja noe chce juz lezec i placze dopoki jej nie podniose oparcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sokowirufka
Moja leży przez 1-15 godz, czasem śpi, później podnoszę Jej oparcie i siedzi, ale boję się, że wypadkie bo się strasznie na boki rozgląda i wychyla za wózek. Później jak już się znudzi spacerek i oglądanie świata z wózka to chce na ręce, więc zmykamy do domu na obiad. Po obiedzie nie chce mi się znosić znowu wózka i mam wyrzuty sumienia, że siedzimy w domu, dlatego pytam Was czy 2-3 godz spaceru dziennie starczy ? Moja znajoma spaceruje z dzieckiem cały dzien z tym, że oni mają domek i nie ma problemu ze znoszeniem. Zastanawia mnie też czy ona coś robi w domu i kiedy ma na to czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sokowirufka
Oczywiście 1-1,5 godz. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wooozek
a jaki masz wozek? może pomyśl nad lekką parasolką? 2-3 godziny na pewno wystarczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama nikoosia
Podziwiam, że chce ci się spacerować 2-3 godziny. Ja po godzinie mam dość:-P Moja córka ma 2 m-ce, a my mieszkamy na 3 piętrze. Z reguły znoszę najpierw wózek, a potem wracam po dziecko. Dla mnie to szczerze mówiąc nie jest żaden problem, bo wózka nie mam przesadnie ciężkiego, ale też nie wyobrażam sobie, że miałabym go znieść z dzieckiem. Wolę wrócić po dziecko. Najczęścej wychodzimy rano po śniadaniu, wtedy też robię zakupy i załatwiam najpilniejsze sprawy, a później wychodzimy drugi raz tak o 15-16 i spacerujemy do 17, bo wtedy mąż wraca z pracy. U nas jest opcja, żeby wózek trzymać w piwnicy, ale szczerze mówiąc wolę znosić, bo wózek przydaje się też w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sokowirufka
Myślałam nad wózkiem parasolką, ale córka nie siedzi jeszcze całkiem stabilnie i bardzo lubi spać na leżąco, więc póki co męczę się z tym, ale podejrzewam, że jak tylko siądzie jak trzeba to zmienię wózek. Mi po obiedzie już nie chce się iść jeszcze raz na dwór. Chyba jednak poszukam jakiejś parasolki. Znacznie ułatwiłoby mi to życie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tego co wiem parasolki nie sa wskazane dla niemowlat bo nie maja sztywnego oparcia! a odnosnie czasu na spacerze to czasem chodzimy kilka godzin a innym razem pol godz bo mala krzyczy ale wtedy wychodzimy potem na balkon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mieszkam
na 2 piętrze i dla mnie spacery to masakra!synek ma 4 miesiące. Najpierw znosze wózek i biegiem po dziecko!bo on w tym czasie przeważnie krzyczy bo rozpłakuje się przy ubieraniu;)nie ma u mnie wózkowni a w klatce wózka nie zostawię bo jest tu zakład fryzjerski i każdy praktycznie może wejsc do klatki:o a spacer?jest super bo mały ładnie zasypia ale wejsc do sklepu nie mogę bo zaraz się budzi i juz jest katastrofa bo płacze w wózku dopóki nie dojdziemy do domu:)nie bioreę go na rączki bo nie dałabym rady go nieść i pchać wózka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A nie możesz
Po prostu poprosić sąsiadki z dołu żeby przechowała ci wózek? Ja tak robię. Rano jak mąż wychodzi to znosi go do niej. Ja sobie nie wyobrażam żebym sama to miała robić tym bardziej że wózek jest wielki i ciężki bo podwojny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ratatuuuj
Wiecie, dobry temat, bo poruszyłyście też jedną kwestię, a mianowicie długość spaceru i czy komuś się chce godzinami siedzieć na dworze z dzieckiem, bo ja nigdy nie moge pojąć koleżanek, które np. całe dnie są na dworze z dzieckiem, załóżmy od 10 do 19 , a gdzie przewijanie,karmienie,gotowanie obiadu, dom też trzeba ogarnąć, a nie całymi dniami poza domem siedzieć. No i ile można łazić po mieście z tym dzieckiem ? Poza tym moje dziecko musi się wyspać porządnie w swoim łóżeczku w ciągu dnia i nie wyobrażam sobie wszystkich drzemek, każdego karmienia spędzić na dworze na spacerze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie Hannes
Spacer: wystawiam dziecko na balkon i wracam biurka do pracy; dziecko lezy sobie na tym balkonie z reguly do 3-4 godzin dopoki sie nie wybudzi i nie zacznie plakac Obiad: odkrecam jeden sloik ze zgrzewki z Makro, wkladam do mikrofali albo goracej wody, mieszam i podaje, po czym odstawiam dziecko z powrotem na balkon, albo do lozka, albo lezaczka i wracam do pracy Tipsy: jesli na balkonie jest duze slonce to rozpinam na budzie i raczce pieluche tetrowa na spinacz do bielizny, zeby dawala cien i chronila dziecko przed sloncem; desterkow i sokow nie podgrzewam w gorace dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ilonkkkaaaaaaaaaa
A nie mozesz powiedziec mezowi, zeby rano, jak wychodzi do pracy, zniosl Ci wozek na dol? Czy sasiadom by to przeszkadzalo? Moim zdaniem 7--miesieczny maluch jest za maly na parasolke... Nawet jak znajdziesz rozkladana, to oparcie nie bedzie sie calkiem na lezaco rozkladac, tylko pollezaco... Ja kupilam parasolke, jak moja mala miala 15 miesiecy-wtedy rzadko na spacerze juz zasypiala, a jesli juz, to mialam mozliwosc rozlozenia oparcia na pollezaco...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alaaa ma kotaaaaaa
Mam 4msc synka na spacery wychodzę raczej po południu jakieś pół godziny po mleku. Raz daję małego do chusty , a raz wózkiem ale w wózku to jest jeden wielki ryk więc raczej stawiam na chustę. Jak jest pogoda to siedzimy do wieczora do domu chodzimy tylko coś zjeśc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja kupiłam wózek z duzymi
pompowanymi kołami i zjeżdżałam po schodach tym wózkiem z dzieckiem w środku, tak samo w drogą stronę wciągałam wózek - jego waga więc miała dla mnie małe znaczenie! Zupkę dla dziecka nastwiałam rano, miksowałam, a póxniej tylko podgrzewałam nie raz gotowałam wiekszą ilośc i wekowałam do słoików, zeby nie gotowac codzieniie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2345678itkujurhgf
a po co wozek? nie mozesz czasem isc na spacer z chusta albo nosidelkiem takie ktore sie zwiazuje na tulowiu np. mei-tai? jest to bardzo wygodne. ja nie mam samochodu i nie wyobrazam sobie zalatwiac rzeczy na miescie czy zakupow z wozkiem i podrozowania nim autobusami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamunia 44
cmik w gebie butelka w łapie i z małym do parku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwcoweczzkaa
ja rodze za miesiac i tez mieszkam w bloku na...4 pietrze, nie ma windy ani wozkowni. Drzwi sa wiecznie otwarte mimo domofonu wiec nie ma mowy zebym go zostawiala na dole. Piwnica tez odpada bo mala i zagracona.... beda przeboje ze spacerami hihi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tammta
Wsółczuje :( wiem co to znaczy mieszkanie na pietrze. Od narodzin córki do ok 9 m-ca wynajmowalismy mieszkanie na 3 pietrze. I czasami wolalam nie isc wcale na spcer niz taszczyc wozek na doł. Zwłaszcza zima gdzie po 30min miałam juz spaceru dosyc. A teraz kupilismy mieszkanie na parterze :D I teraz latem to poprastu wkaldam malej buty i wychodzimy :D nawet jednego schdka nie mamy po drodze :D I spacerki czasami 3 dziennie nawet robimy plus posiedzmy troche w ogrodku. A zupe gotuje co drugi dzien. Zawsze chodze na spacer jak córka jest wyspana i tym sposobem kiedy ona spi ja gotuje. Ostatnio tez jest bardzo zinteresowana co mama tam do gara wrzuca i czesto w ramach zabawy sadzam ja w wysokim krzesle i pozwalam patrzec jak obieram warzywa - jest zachwycona. Drugie danie tak samo. A czasmi jak jest bardzo ladna pogoda to dostaje zupke dwa razy z tym ze za drugim razem z mieskiem. Albo robie jej cos na szybko - rybe lub makaron z warzywami, risotto... 20min i gotowe. Spokojnie dojdziesz do wprawy z gotowaniem, tez mialam problemy z tym jak dziecko bylo mniejsze. A co do wozka - parasolka. Parasolki sa tez takie co sie rozkladaja do pozycji lezacej i półleżacej. Podejdz do jakiegos duzego sklepu w wozkami i poprzymierzaj. Moze akurat znajdziesz taki model co juz teraz bedzie odpowiedni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 3 latka
więc tak, najlepiej znalesc sobie koleżanki z dziecmi w podobnym wieku, razem raźniej na spacerach i wtedy mozna siedzieć od rana do wieczora, my z dziewczynami od 3 lat zawsze wychodzimy ok 9 rano (jak dzieci były malutkie to na spacery, albo jeździłysmy po sklepach, albo gdzieś wogóle jeździłysmy - zoo, albo coś, a teraz jak maja po 3 lata to na plac zabaw chodzimy, dzieci sie bawią a my sobie plotkujemy natomiast ja wolę siedzieć z dzieckiem na dworze i nakaramić i przewinąc mogę na dworze to jaki problem, jak jest ciepło to wolę być na dworze niż sprzątać w domu, bez przesady mąż może coś w domu zrobić, a obiad gotuje rano przed wyjściem, żeby miec z glowy cały dzień :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 3 latka
a wracając do znoszenia wózka to co za problem wsadzić dziecko do wózka i po jednym schodku zjeżdac powoli ja tak robiłam jak synek skończył 3 m-ce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 3 latka
jeszcze doczytałam jedno z chustą na zakupy yyyyy i jeszcze w autobusie.... i dzwigac torby z zakupami?? jak spokojnie można włozyć pod wózek.. nie dośc ze dziecko dzwigac to jeszcze zakupy, a co za problem wsiasc do autobusu, ja uwielabiałam ten okres, szkoda ze juz wróciłam do pracy i koniec z tym :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tammta
Mama 3latka - ale co ty mowisz w ogole :P 7miesiecznak a 3latek - niebo i ziemia. Moja corka jak miała 7m-cy to godziny na spacerze nie wytrzymała kiedy nie spała. I do tego siku albo kupka co godzine - nie ma problemu jak na dworze jest plus 20 ale tak fajnie to tylko latem. Dopiero teraz jak mała na roczek spacer długaśny nie stanowi problemu. A co do wózka - ja tam krzepy wielkiej nie mam. Zwyczajnie bym sie bała znosic wózek czy zjazdzac nim po schodach z dzieckiem w srodku. A mąż to chyba by mnie pod kluczem trzymał jakby sie dowiedział ze tak robie - i slusznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czyli nie
Co za glupota, ze parasolka jest nieodpowiednia dla 8-miesiecznego dziecka! Trzeba oczywiscie umiec wybrac. Spacerowki sa dla dzieci od 6 miesiaca. Najlepsze ktore sie rozkladaja calkiem na plasko, zeby w razie potrzeby dziecko moglo pospac.... Ale nie - wg co niektorych dziecko do 1.roku zycia nalezy wozic w gondoli :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również mieszkam na 3 piętrze. Stelaż zostawiam na dole, w korytarzu piwnicznym. Stał już w różnych miejscach, ale sąsiadom to nieodpowiadałao, nawet przecięli linkę zabezpieczającą i przenieśli w inne miejsce! Tam gdzie stoi jest niewidoczny, ale boję się, że jakiś kloszard ukradnie na złom...no cóż... Schodzę zgondolą na dół, idę po stelaż, montuję i wracam po prawie 4 miesięczną córkę, która zazwyczaj ryczy:( Odkąd jest ciepło, karmię mm córkę na dworze. Siedzę na ławce, czytam prasę i odpoczywam. Wracamy do domu zazwyczaj wtedy kiedy jest już mąż żeby mógł nas wnieść na górę:) Nie wyobrażam sobie z wózkiem zjeżdżać po stromych schodach, zajęłoby mi to z godzinę, bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O matko, a jeszcze z dzieckiem w środku?? Skrajna nieodpowiedzialność!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 3 latka
ale czytaj dokładnie ja mowię że jak mały był własnie w tym wieku, bez przesady przypniesz dziecko i juz (ja waze 42kg wiec siły dużej raczej tez nie mam), a poza tym oczywiscie ze mowie o lecie w zimie to raczej niemozliwe siedziec caly dzien na dworze. Ja tez przewijałam co godzinke dwie, i dawało rade 8 - 9 m-cy do juz do piaskownicy wsadzisz i sie zajmie albo na trawke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 3 latka
ha ha skrajna niodpowiedzialnośc dobre dobre :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×