Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość staybyme

Zabiłam miłosc...

Polecane posty

Gość staybyme

Jestetm na siebie wsciekła...mojego najlepszego kumpla rzuciła dziewczyna. Nie odzywała sie do neigo przez ok 1,5 miesiaca chłopak cierpiał bo naprawde bardzo sie starał płakała nie mogł spac to jego pierwsza miłosc. Dziewczyna odezwała sie po jakims czasie i chciała sie spotkac wrocic. Ja odradzałam mu powrot bo dziewczyna naprawde była wobec neigo nie fair z byle czego krzyczała przeklinała była bardzo agresywna. Kumple sie mnei posłuchał a teraz ma inna i jest nieszczesliwy wciaz nie moze zapomniec czuje pustke nawet nie wie co sie wokol neigo dzieje. JA mam wobec siebie wyrzuty sumienia:( Co powinnam zrobic w tej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xeroxik
moze daj mu doopy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staybyme
nie dzieki:D mam faceta a ten kolega jest młodszy i mnie nei kreci;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staybyme
ale mam innego kolegę murzyna, i ten to już mnie kręci na maksa, a i ja pokręciłabym mu wory:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×