Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość korepetytorka wawa

problem z matką mojego ucznia

Polecane posty

Gość korepetytorka wawa

hej. udzielam korepetycji z matmy, chemii i fizyki i mam problem z jedną matką. ogólnie na początku przy rozmowie z rodzicami o finansach mówię przy dziecku, że jak przełoży spotkanie czy odwoła to będę dzwonić do rodziców i pytać czy faktycznie oni wiedzą (uczę zazwyczaj gimnazjalistów więc wiecie jacy oni są). zadaję prace domowe i jak nie odrobią to też mówię o tym rodzicom. do rzeczy: w ciągu godziny tłumaczyłam chłopakowi temat który miał na lekcji. zadałam mu kilka przykładów żeby sprawdzić czy zrozumiał - zrozumiał. jako praca domowa miał odrobić zadania do szkoły. a on ich nie zrobił więc idę do tej matki i mówię jej co i jak, a ona do mnie, że to ja mam go pilnować żeby miał lekcje odrobione. no kurwa mać, nie mam zwyczaju za kogoś odrabiać prac. powiedziałam jej, że mogę z nim odrabiać ale wtedy ich kasa idzie na marne bo młody się nigdy nie nauczy jak będzie zawsze z kimś robił. pokłóciłyśmy się i wyszłam. teraz ona do mnie pisze sms czy przyjdę w piątek na lekcję do nich. iść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikogo nie nauczysz na siłę. Człowiek sie dwoi i troi żeby wytłumaczyć a młodzi nie doceniają bo nie oni płacą. Ich strata. Jeśli atmosfera jest w porządku to idź, zawsze parę groszy dla Ciebie, a czy młody skorzysta to jego problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość korepetytorka wawa
no właśnie zazwyczaj dzieci które uczę są chętne do pracy bo np. grozi im niedostateczny - ja wiem że nie każdy złapie od razu na lekcji np. fizykę jak pani 'tłumaczy' 30 osobom. pierwszy raz mi się zdarzyło żeby uczeń był takim olewusem. jego matka chyba nie widzi że synuś jest leniem ;/ tak się właśnie zastanawiam czy iść, na brak uczniów nie narzekam więc akurat on mi różnicy nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvsvud
Jesli masz duzo innych uczniow i mozesz sobie pozwolic na stracenie jednego, to olalabym babe, niech sobie szuka innej ofiary. Skoro jest taka madra, to moze sama synkowi wytlumaczy. Nie warto twoich nerwow. Powiedz, ze twoj systen nauczania rozni sie od jej wyobrazen i nie mozesz dluzej pomagac jej synowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×