Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Może przesadzam, ale...

Mam prawo być zła? Mój chłopak i jego... "przyjaciółka"...

Polecane posty

Polega on na tym, że całkowicie wyzbywają się swoich znajomych i myślą, że od teraz tylko i wyłącznie razem będą spędzać czas," Dokladnie jak piszesz !!!! Czesty i jakże idiotyczny błąd !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie nie juz nie bede to powiedz: spokojnie: Ty masz kolezanki, ja mam kolegow ;p ;D" jakie to kobiece :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twims
"zanim zaczniesz się vkurviać, zrób wszystko, żeby ułożyć sobie z nią relację. Jak Twój ukochany będzie robił przeszkody, wtedy zacznij się martwić." Ooo dokładnie tak :) Ale w sumie nie dziwię się autorce, pewnie też bym się w pierwszej chwili wkurzyła w takiej sytuacji. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieźle :D jestem dziewczyną. w związku, cóż, trochę dłuższym niż Twój ;) studiuję na politechnice i to dosyć "męski" kierunek, więc siłą rzeczy mam więcej kumpli niż koleżanek. spotykam się z nimi regularnie, chodzimy na spacery, na piwo, czasami siedzimy u siebie w domach i nie widzę w tym nic dziwnego. i dzięki Bogu, mój chłopak też nie. on ma swoje znajome, niektóre są naprawdę świetne, też się z nimi spotyka, ale przecież wybrał mnie :) owszem, czasami jestem zazdrosna, ale nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby robić mu awantury o koleżanki. chore jest podejście, że jak jest się w związku, to inni ludzie nie powinni istnieć. szczerze? zadusiłabym się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sandra buldog bardzo mądry post Tylko czy autorka zrozumie? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandra buldog
Regres Jak nie zrozumie, to nie mój problem, tylko jej :P bo to ona będzie się gotować w sobie i pluć jadem na lewo i prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widać, że na starcie mu nie ufasz, błąd. Zachowujesz się jak wariatka, bo spotkał się z koleżankami, ja też spotykam się z kolegami, i jakby mój facet miał coś do tego to bym mu delikatnie wytłymaczyła pare rzeczy :).Zastanów się nad sobą, nikomu nie zabrobnisz kontaktów z ludźmi, a jeśli tak to jesteś niedojrzała, i on szybko się zoorientuje i Cię zostawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrozbita Mmaciej
Może przesadzam, ale...----> Nic z was nie bedzie na przyszlosc. On ma swoje za uszami i cie ma w dupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Może przesadzam, ale
no właśnie - obawiam się, że tak może być... i wielu z was też mi napisało, że coś tu nie hula... ale i tak postępowy regres i kilka wyrozumiałych i bardzo tolerancyjnych babek nazywają mnie niedojrzałą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrozbita Mmaciej
Regresa nie sluchaj---rob co ci wskazuje intuicja. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsdesdsd
Bardzo dobry post sandra buldog Jednym z najwiekszych bledow popelnianych przez osoby bedace w zwiazku a szczegolnie kboiety jest to ze osoby te wchodzac w zwiazek pozbywaja sie, urywaja kontakty ze swoimi znajomymi niezaleznie od icj plci. To wielki blad. Nie mozna zrywac kontaktow ze znajomymi i nie mozna tego samego wymagac od partnera. Nie mozna spedzac 100% wolnego czasu z druga polowka! To jest bardzo zle, pozwol zatesknic partnerowi za soba, pozwol by mial swoje zycie prywatne, by mogl sie spotykac z kolegami i kolezankami jesli je ma. To nic zlego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydumany problem głupiej baby
wy kobity to normalnie mnie oslabiacie czasem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wasnie... czy taka przyjacioka to sie z czasem nie zmieni w milosc? Znam taka pare....nie wierze w przyjazn damsko-meska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a po drugie to dlaczego ukrywa przyjaciolke skoro to " nic takiego"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loma
Odpowiedz, że nie jesteś na żadnej wojennej ścieżce, ale dziwnym trafem nabrałaś ochoty na spotkanie z byłym. Wcześniej nie zamierzałaś się spotykać, ale teraz zmieniłaś zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rousi
u nas jest tak ze ani ja sie nie spotykam sam na sam z kolegami ani moj z kolezankami. mamy jasna sytuaccje i nikt sie nie stresuje. niepotrzebne mi spacerki z kolegami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rousi
szczerze wkurzaja mnei ludzie ktorzy gadaja ze kolezanki to nic zlego.. Guzik tam. Ja znam duzo osob w szczesliwych zwiazkach ktorzy tego tez nei potrzebuja, za to znam tez duzo ktorzy sie spotykaja a ich zwiazek ma duzo do zyczenia. Takei spotykanie sie sam na sam zawsze rodzi niedomowienia i po co to? I zaraz gadanie o zakazie spotykania sie ze znajomymi. A facet co kumpli nei ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ousi...dokładnie to samo chciałam napisać. Autorko, chrzań postęp, bo tu chodzi o Ciebie. Jesli TY źle się z tym czujesz, to mu to powiedz. Pamiętaj, na początku związku ustalają się reguły. Jesli teraz to spieprzysz, będziesz do końca związku musiała wysluchiwać jak to w czasie weekendu on spotykal się z koleżaneczkami. Chcesz tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jest dokładnie tak jak piszesz, po 2,5 tygodniach on nie powinien sie zachowywać jakby zwisało mu twoje zdanie nie bał się Ciebie stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, taka sytuacja: fajna babka, po 30 ja 20 lat... chce sie z nia przyjaznic, ona sie waha, poki co piszemy na fb ale tu sukces bo nie chciala na poczatku wogole pisac. Tyle ze ja mam dziewczyne w swoim wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale nie jestem do konaca z dziewczyna szczesliwy, nie uklada sie ona ciagle fochy klotnie mnie ta psychicznie wykancza... mowie jej to jest tydzien ok a potem znowu to samo, taka karuzela. Teraz mi pozostalo przekonac przyszla przyjaciolke do przyjazni.... uda sie, kto wie. Bede walczyc o to,bo mi zalezy bardooo potepicie mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do - Oby
A co to znaczy, że chcesz się z nią "przyjaźnić" ? Poza tym, jaka jest Twoja relacja z mamą? to ważne pytanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość celina554
ze sprawami uczuciowymi to nie szukaj pomocy po "expertach" z kafe, tu kazdy powie co innego i jeszcze gorzej namiesza Ci w glowie, idz do specjalisy, do poradni psychologicznej, znalazlam taka na przyklad http://psycholog-ms.pl/. Dowiesz sie od zawodowca co zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzuszeczek
ale wy glupie jestescie baby !! nie wiem jak bezbrzeżnie glupia trzeba byc zeby zalozyc taki temat :D To musiala baba napisac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podoba mi sie o seksie nie mysle ale spotkania rozmowy poradzic sie cos, jest starsza i madrzejsza ... mam problemy z dziewczyna to fakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chce stopniowo zmniejszac bariere .... nie chciala pisac teraz czasem odpisze, jestesmy na "ty" .... z mama srednie a relacje, raczej narzeka nam nie choc nie ma w sumie na co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka prawdaaa
To wygląda tak, jakbyś szukał matki w starszej o tyle kobiecie... Jest dojrzalsza, ale trochę za bardzo. Chyba jednak nie dostałeś wystarczająco uwagi, akceptacji od matki... v Ja w podobny sposób "przyciągam" sporo starszych, bo są DOJRZALSI, niby "mądrzejsi"... dopiero terapeutka mi zwróciła na to uwagę - że powinnam szukać osoby na podobnym etapie do mojego, czyli partnera, a nie ojca. Od ojca za mało akceptacji i miłości dostałam. Te schematy z dzieciństwa niestety często później się powiela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś o tym wiem...
gdzie jest Autor???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SRAK PIERDZIAK
Ojej kobieto czemu jestes taka zazdrosna w koncu wsunie jej tylko kilka razy kutasa w dupe albo pochwe i tyle, o co tyle halasu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabylamtaka
ja bylam taka przyjaciolka i powiem Ci szczerze, masz o co byc zazdrosna. Z tym ze ja czulam cos do tego chlopaka, ona widac nie, skoro nie chciala z nim byc. Ale mimo to moze chciec mieszac tylko tak dla zasady, albo wlaczyl jej sie syndrom psa ogrodnika, bardzo czesty u kobiet, albo nagle sobie uswiadomila co stracila, cholera tam wie. Tak czy inaczej bardzo dobrze Cie rozumiem i popieram, ze chialas mu zabronic sie z nia kontaktowac. Bardzo zle, ze on to olal zimnym moczem i Ty nie wyciagnelas z tego konsekwencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×