Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Nem Tudom

Pytanie głównie do Pań.

Polecane posty

Jak sądzicie drogie Panie? Czy facet mający 32 lata i dwa rozwody nie ze swojej winy za sobą, ma jeszcze szanse na udany związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 rozwody nie ze swojej winy? Najpierw naucz się przyznawać do własnych błędów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obydwie moje byłe żony odeszły do innych facetów. Moją winą było to, że bardzo dużo pracowałem ale ktoś musiał spłacać kredyt za duże mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytanie nie jest głupie bo parę razy zdarzyło mi się słyszeć opinie, że po dwóch nieudanych zwiazkach powinienem sobie dac spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5555555554645
jeśli bezdzietny to raczej tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mega stella
Jak najbardziej możesz i masz prawo ułozyć sobie życie. Bedziemy życ niestety tylko raz , trzeba więc próbowac do bólu !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet mający 32 lata i dwa rozwody nie ze swojej winy na pewno ma szanse. pracoholik nie koniecznie !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem pracoholikiem. Rata za kredyt to prawie 6 tys. złotych i to ktoś musi zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5555555554645
a wciąż spłacasz jakieś kredyty? ma to coś wspólnego z ex-żonami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak. Z pierwszą. Ona chciała miec takie duże mieszkanie. A kredyt będe spłacał przez dwadzieścia parę lat jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie płace żadnych alimentów bo rozwody sa z ich winy. Spłacam część mieszkania pierwszej żonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martola_29
Sama przeszłość nieważna, ale jeśli masz jakiekolwiek zobowiązania wobec byłych żon (np. alimenty, wspólne kredyty, dzieci, wspólne mieszkanie, wspólna firma), to raczej odpada. Musisz mieć "czyste" konto pod tym względem, totalnie odcięty od swoich ex, nawet nie utrzymywać z nimi kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mega stella
Nie zamartwiaj sie tylko żyj !!!!!!! Nie Ty pierwszy i nie ostatni jesteś po 2 rozwodach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To znaczy że szans nie ma. Bo spłacac moją żonę będe jeszcze przez dobrych pare lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na zycie to ja nie mam czasu:D CZasem jak teraz własnie wpadnę do kogoś na drinka i to całe życie. Reszta to praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martola_29
Nie o to chodzi. Ja zarabiam i to dość dobrze. Ale dlaczego - w związku z takim facetem - moje pieniądze miałyby iść na nasze wspólne życie , a jego pieniądze dla jego ex?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To dziekuje, bo jestem gościem i nie wypada tak długo tu przesiadywać. Pozdrawiam Miłe Panie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zarabiam tyle że jeszcze wystarczy na wspólne życie. Jeszcze raz dziękuje. Juz tu jestem chyba trzeci raz i zawsze jest miło. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×