Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość macinka

Zakochałam się - jestem mężatką... tak mi źle

Polecane posty

Gość uszkodzony zyciem
nie mam teraz czasu żeby rozwinąć temat i uzasadnić, podać optymalne rozwiązanie, oczywiście każdy znajdzie najlepsze dla siebie a niektórzy będą tkwić w błędzie, sam znalazłem sie nieopatrznie w 2 rożnych podobnych sytuacjach i byłem świadkiem podobnych, ich początku i końca wiec jestem bogatszy o te doświadczenia...Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddd
ja wpadlam tylko na chwile z krotkim pytaniem. czy autorka sie w koncu z nim przespala czy nie? z góry dzięki za odpowiedz.. wpadne potem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przespała się - JESZCZE! :D ale cały czas czekamy w napieciu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość someone_like_you
Ja się nie wpisuję w zaden punkt. Nigdy w życiu nie cierpiałam na "świąd" :P i do tej pory, dopóki nie spotkałam GO mój mąż był jedynym mężczyzną, o którym myślałam. Inni nie istnieli. Co się więc stało?? Ani nie czuję się rozczarowana, ani tym bardziej okłamana lub zdradzona. Nie czuję też, abym wybrała źle, bo mam w domu ideał... Co jednak sprawia, że myślę o tamtym? Że tęsknie za nim, przeżywam jego sukcesy i porażki...mam ochotę żyć jego sprawami...ale jednocześnie nie odejdę od męża, bo ...bo wobec niego czuję podobnie, tylko mniej namiętnie, mniej rozkosznie... Jakkolwiek idiotycznie to brzmi... nawet nie umiem ubrać tego w słowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poprostu jestes zwyklą
dwulicową kórwą ot co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana mężatka
ja też nie potrafię wpisać się w żaden z czterech przypadków. Z mężem jestm kilkanaście lat. Nie zdradzilam go nigdy wcześniej. jest dobrym człowiekiem. Tego drugiego też znam kilkanaście lat. Do tej pory był kumplem. Na początku znajomości coś iskrzyło, jednak było stłumione przez rozum.... może to błąd.. gdybym wtedy pozwoliła sobie na wybuch emocji.... dziś nie byłoby tylu dylematów, tylu skrzywdzonych osób...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość someone_like_you
Nawet jeśli jest wytrawnym rozkochiwaczem mężatek- dla mnie to chyba zmienia niewiele. Przede wszystkim nie tłumaczy to mojego szaleństwa, którego do tej pory w sobie nie znałam. Tym bardziej nie rozumiem swojego zaangażowania, że nie zamierzam zostawić męża, a on swojej rodziny. To dla mnie jakaś absolutna paranoja. Ale dobrze mi z nim. Na jak długo....?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okchane kobitki
co sie u was zmieniło? co u autorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :{}{{{{{
idz na calosc wyrzuty sumienia jakie wyrzuty masakra jak mam ochote puknac sie z fajnym facetem to to robie niemam wyrzutow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny 🖐️ u mnie nic... kurcze nie wiem juz co mam robić, wszystko misie jeszcze bardziej komplikuje :( coś jest ze mna nie dońca tak, albo mój mąż nie jest tym właściwym, albo sama nie wiem już co :( to mi duszy gra: http://w347.wrzuta.pl/audio/0Kyy0aC4LhP/pidzama_porno_-stapajac_po_niepewnym_gruncie tu macie tekst jakby ktoś nie chciał słuchać. Jakbym sama to pisała! Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Choć kto inny śpi przy tobie, Nie ty mnie rano budzisz Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Czasem nawet jest z tym dobrze Wstyd o tym głośno mówić Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Kiedy myślę, że cię kocham Kiedy czuję, że cię chcę Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach Znamy dobrze swoje miejsce, wiemy dobrze gdzie nasz brzeg Przy nadpalonych mostach Gdzieś pomiędzy wierszami Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych Gdzieś pomiędzy wierszami Gdzieś pomiędzy wierszami Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo Już nie panuję nad zmysłami Moje oczy są oczami wariata Kiedy spotykają się z twoimi oczami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
jeju Ty to jeszcze ciagniesz dziewczyno?? jak szczeniara, idiotka z Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camremrt
Oj wystaw mu dupsko i będzie spokój . I tak prędzej czy później to zrobisz a żeś kretynka co widać , to spłynie po tobie jak po kaczce :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
no własnie autorka to kretynka musi dac dupy i zostac kopnieta zeby zrozumiec co tu sie do niej pisze, śmiech normalnie jak sie podnieca bo koles sie do niej usmiechnął :D jak ja bzyknie to jej nie zauwazy chocby na nia wpadł :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko czy
doszlo juz do czegos miedzy toba a twoim obiektem westchnien czy caly czas jedynie do niego wzdychasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawno sie nie odzywalas macink
oo czy zmienilo sie cos, doszlo wreszcie do czegos czy ciagle "lewitujesz"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do niczego nie doszło i przestałam bezsensownie wzdychać, nie widuje go i jest mi dobrze, ale i tak sie wszytsko popierzyło to chyba ze mną jest jakiś problem, nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawno sie nie odzywalas macink
a co sie stało takiego ze zlapalas taki podly nastrój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawno sie nie odzywalas macink
krytykujecie autorke poniewaz otwarcie pisze o swoich problemach a sami na pewno macie o wiele wiecej do ukrycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Menel z ławeczki
A co to za problemy ??? Albo popuszcza szpary, albo nie I o czym tu piać ? Co ? ona ma 14 lat ? czy jak ? Kretynka i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macinko co sie zmienilo
pojalwi sie jakis nowy obiekt zainteresowan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce o tym pisać, na tym forum raczej nie spotkam się z konstruktywnymi radami czy choćby cieniem zrozumienia. Tu wszyscy są szczęśliwi w swoich związkach a dziewictwo tracą dopiero po ślubie. (Oczywiście zdarzaja się wyjątki i fajne dziewczyny, który sie tu pojawiły 🖐️) Powiem krótko wyleczyłam się z jednego faceta (no powiedzmy prawie się wyleczyłam) i zaczynam popadać w jakiś chory układ z innym. Narazie nazywa się to "kolega, koleżanka, niewinne pogaduszki, bo się lubimy". Ale boję się że to idzie w złym kierunku. Ja mu sie podobam na 99%, on mi? samam nie wiem, wiem że lubie jak jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prodstu
przezywasz druga mlodosc i czujesz sie atrakcyjna w oczach innego faceta to tyle tutaj na forum mozesz pisac i tak nikt cie ine zna wiec pozostajesz anonimowa wiec smialo podziel sie z nami osytatnimi wydarzeniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biedny facet.Spotkał zwykłą ścierke do podłogi która z checia pusciła by sie z nim .Tacy faceci smieją sie z takich dziewuch jak Ty. bo wiedzą,ze mogą z wami zrobic co chcą.bo przeciez nie zatrujesz mu zycia bo jestes zaobrączkowana. Przeleci i nawet napluc na ciebie nie bedzie chciał strzępie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seximychaa
zimnenogi oj jak ty sie mylisz bucu jeden!!!!!!!! twoja wypowiedz nic wiecej jak prosta prowo...!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zolzaokropna
Ja jestem mezatka, poznalam chlopaka duzo mlodszego, i kurde zle mi z tym bo mam ochote na cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sexi mycha. Oj tam oj tam. hehehe. A więc do zeczy. Facet ktory napotyka na swojej drodze męzatke co robi? Cueszy się bo wie ,ze dupy zatruwac mu nie bedzie,narzucac sie tez nie. Więc jak ja oprzeleci i zeszmaci juz do reszty to wie ,ze ma mozliwosc isc dalej przed siebie i zaliczac nastepne napalone zdziry. Jak by byla zajebista mąz by ja tak rznoł ,ze by jej sie odechcialo szukac kutasa. A ze hujem od niej zalatuje mąz ma wyjebane a kochanek sie cieszy.bo wór na leb zalozy i "za ojczyzne"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seximychaaaa
ojj pierdolisz..:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zimne nogi, co z Ciebie za kobieta skoro używasz takich wulgaryzmów i piszesz w ten sposób, tego sie czytać nie da. Więc wybacz i opuść ten topik. Nie ten poziom intelektualny, więc sie raczej nigdy nie dogadamy. Ostatnio właśnie stwierdziłam że problem chyba jest we mnie. Może mi coś ne pasuje w moim małżeństwie. Do tej pory było na prawdę super. Byłam szczęsliwa. I nagle bach! pojawił sie ten małolat. Jakoś dałam rade przez to przebrnąć, dotrzymałam słowa danego samej sobie i męczyłam się okrutnie ale kontakt ograniczyłam praktycznie zupełnie. No to bach! Teraz kolejny. Chciałam tylko wyjaśnić, że ja się nie zakochałam.Po prostu bardzo go lubię i widzę że on mnie też bardzo lubi. Lubimy spędzać ze soba czas, rozmawiac o pierdołach. I tyle. Nie wali mi serce ani nic z tych rzeczy. Ale zdarza się że tęsknie za nim i nim myślę. Nie tak jak o tamtym, raczej jak o przyjacielu. Ale boję sie tego. Czy oby ta znajomość nie przerodzi sie w coś więcej, Czy któreś z nas się z czasem nie zakocha. Czy możliwa jest taka przyjaźń między facetem a kobietą?? Nigdy w to nie wierzyłam, więc dlatego teraz się boję. Tym bardziej po ostatnich ciężkich miesiącach spowodowanych tęsknotę za Apollem :( Nie chce znowu tego przeżywać. Co mam zrobić. Kontynuować tę znajomość i cieszyć się że mam fajnego kumpla/przyjaciela? Czy uciekać gdzie pieprz rośnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rób tak oby było dobrze
oby to szukanie wrazen nie zakonczylo sie rozpadem malzenstwa bo wtedy na pewno juz nie bedziesz miala kolegow tyle, faceci to swinie i im nieprzeszkadza to czy kobieta jest mezatka czy w zwiazku ale w przypadku rozwodu zaden z nich nie chce sie zwiazac ze swoja kochanka - wiele tutaj bylo juz takich tematow. Po prostu popadlas w rutyne w swoim zwiazku i cieszysz sie ze jestes adorowana, ale uwazaj po zdradzie mozesz tego bardzo zalowac i nie cofniesz czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×