Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość macinka

Zakochałam się - jestem mężatką... tak mi źle

Polecane posty

Gość nie mozesz wiecznie uciekac
!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zdążyłam sie "wyszaleć" przed wyjściem za mąż. Miałam innych facetów. Z dwoma nawet mieszkałam, ale nam nie wyszło. Oczywiście nie z dwoma jednocześnie :P Bardzo lubie tego pana E. i bardzo mi brakowało takiego kumpla z ltórym moge pogadać o wszystkim. Tylko napradę się troche boją tej znajomości. Myslicie że przyjaźń bez żadnych podtekstów między kobietą a mężczyzną jest możliwa? On ma żone i dzieci - jakby to cos miało zmienić. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak on bedzie
chcial Cie zaliczyc nie oszukuj sie ze niby słucha o Twoich problemach ot tak sobie zebys miala wnim wsparcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale ja mu nie opowiadam o problemach... gadamy o pierdołach, muzyce, filmach, starych czasach, smiejemy się, wygłupiamy... pewnie wyżalić też bym mu sie mogła, ale jakoś nie potrzebuje póki co... dlaczego od razu zaliczyć? naprawdę myslicie że mężatka nie może mieć żonatego kumpla? Boje sie wplatać w jakiś chory układ. A z drugiej strony naprawdę lubię z nim być. I nie chce stracić tej znajomości. Nasze codzienne pogaduchy stały się nieodłącznym elementem mojej codzienności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mialas juz tutaj
kilka wypowiedzi jakimi to przyjaciółmi były kobiety z kolegami czy to z pracy czy odsiedla a po stosunku który zawsze predzej czy później sie odbyl nastepowal koniec ze wszystkim, moze warto zaprzyjaznic sie z nim jako malzenstwo, zapoznac sie z jego zona, przedstawic mu meza? nie myslalas o tym? facet jest facetem i na pewno chodzi mu po głowie seks z Toba a z reszta mas 28 lat i powinnas to wiedziec. NIe oszukuj sie ze taki przyjaciel bedzie tylko do pogaduch bo to na prawde smieszne. On tak samo jak ty poszukuje odskoczni, seksu na boku i to tyle, spójrz wreszcie realnie na swiat autorko pozdrawiam. pisz czasem co u Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mialas juz tutaj
wiele jest na tym topicu wypowiedzi obrazliwych, czego nie popieram ale one tez w pewien sposob oddaja prawde. Mezatka zawsze jest latwym celem lozkowym, zwlaszcza ta ktorej sie nie uklada super w malzenstwie, facet podrywajacy ma te pewnosc i swiadomosc ze ona nie bedzie mu zatruwala glowy, nie bedzie go nachodzila bo ma swoja rodzine, bedzie tylko do wyzycia sie w łózku. A ha i jeszcze jedno, z kazdym facetem z ktorym rozmawialam, który mial kontakty intymne z mezatkami mial za nic jej meza i rodzine a ja sama za szmate tak na prawde. Takie juz meskie ego i potrzeba dowartosciowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielebny,,
tacy faceci to zwykle ciule bo jak ma za nic to niech to ujawni postawi a to zwykly ciul jest z regoly a jego ego moze sobie wsadzic w zad tak chybe jest z regoly nie prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielebny,,
dlategop zdradzajace mezatki potajemnie przy pelnej hipokryzji to larwy bo ciulom daja budowac swoje pseudmeski gejo ego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielebny,,
ale co wy o tym wiecie nic tylko splunac.amen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macinkooo
Co u Ciebie? zaglądasz tutaj czasem? czemu nic nie piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi sie nie podoba
ton waszych wypowiedzi, brakuje wam kultury osobistej i klasy, macinka napisała że nie zdradza z nim meza i nie zdradzi, ale wy dalej snujecie swje głupawe wywody na temat którego wasze małe ograniczone mózgi nie są w stanie pojąć. nie widzę w tym nic dziwnego, że spodobał się autorce inny facet, ba nawet zauroczył, tak w życiu bywa i nic na to poradzić nie można. Podoba mi się to w jaki sposób opisujesz swoje uczucia i twoja autorefleksja której brakuje innym, wiele osób jest w podobnej sytuacji i taki topik daje współprzeżywać zawirowania życiowe z kimś innym pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi sie nie podoba - 🖐️ dzieki. Tak, nigdy nie zdradziłam męża, chociaż dużo mnie to kosztowało. Ale jakoś nikt tego nie zauważył. I tak będę suką, ździrą itp. Nawet przestałam już zwracać uwagę na te wypowiedzi. To pewnie tylko dzieciaki. którym się nudzi. Bo naprawdę nie uwierzę że te wpisy to dorosłe kobiety, matki i żony. Chyba że z patologicznych domów. Masz - racje taki topik pomaga przetrwać. Mi pomógł i to bardzo. Na początku mojego zauroczenia, jak zakładałam ten topik byłam strzępkiem nerwów. Nie jadłam, nie spałan, nie mogłam pracować... nic! Musiałam się komuś wygadać, bo słuchanie moich własnych myśli mnie wykańczało. Pisałam tu i było troszkę lepiej. Teraz zaglądam rzadko, bo tez i nie mam już takiej potrzeby pisania. Moje uczucia z szaleńczego zauroczenia zapierającego dech w piersiach, przeszło w cichą fascynację. nadal mi się podoba, nadal jak go widzę to miękna mi nogi, ale całe szczęście nie jest to takie szaleństwo jak na początku. Teraz próbuje naprawiać na siłę moje uczucia do męża. Dużo się zmieniło po tym jak ON pojawił się z buciorami w moim życiu. Kocham mojego R. ale to nie jest to co wcześniej. Jakas zadra siedzi w moim sercu i wszystko psuje. Ale staram się. Może jeszcze kiedyś będzie tak jak dawniej. A może to tylko zwykła rutyna sie wkradła i nie ma już tego szaleństwa co kiedyś. Potrzebuje odpoczynku od życia. Marzę o tym, żeby spakować się i wyjechać gdzieś na kilka dni. Najchętniej w Bieszczady. Poleniuchować, pospacerować po górach, pomyśleć... i przede wszystkim ZATĘSKNIĆ. A APOLLO.. ? Boski jak zawsze. Nie wiem co on w sobie ma... Jest zabójczo przystojny - to fakt! Ale on ma jeszcze to dodatkowe słynne "COŚ" W sobote wieszałam pranie na balkonie a on pod blokiem dłubał cos przy motorze.. Mmmmm... Chociaż sie napatrzyłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana mężatka
macinka - dobrze że odezwałaś się. Zaglądam codziennie oczekując na Ciebie. Fajnie tak pozachwycać się nad facetem. Te emocje: niepewność, euforia, podniecenie są nowością ...od lat nieznane ... Ja nie wiem co mam zrobić z sobą, swoim życiem... Nie chcę krzywdzić męża, ale to co czuje przy tym drugim jest niepowtarzalne, wyjątkowe. Nie potrafie zrezygnować z tego... W weekend spotkaliśmy się. Cudowna noc... Pełna namiętności i pożądania... Cudowny poranek... Rozmowy o książkach, o życiu... ... Robię źle. Jest mi źle ... Ale brnę w to dalej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć zakochana mężatko 🖐️ mnie by chyba zjadły wyrzuty sumienia ;) ale z drugiej strony tak bardzo Ci zazdroszczę tych cudownych chwil zapomnienia. A Twój mąż nie domyśla się niczego? Macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana mężatka
tak, mamy dzieci. Dwójkę. Mój maż niczego się nie domyśla. Przede wszystkim dlatego, że z tym drugim spotykam się bardzo rzadko. Raz na miesiąc, czasem jeszcze rzadziej. Dzieli nas tysiąc kilometrów. :( Wyrzuty sumienia - walczę z tym cały czas. Ale również walczę z myślami o zostawieniu męża. tylko pociąga to za sobą zbyt dużo konsekwencji. Nie mam na to odwagi. Dlatego żyję w takim 'rozkroku' i biję się z myślami... Pisałaś, Macinko, że marzysz o tym by samotnie wyjechać daleko, by móc odreagowac i przemyśleć. Czy u Ciebie jest to realne? Takie oderwanie się od codzienności pozwala na nabranie dystansu i można spojrzeć na problem 'z boku'. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość broska
hej dziewczyny ..witam was i dołączam do klubu zakochanych mężatek....tylko ja odnowiłam miłość sprzed 20 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
broska - 🖐️ takie stare, tym bardziej niespełnione miłości często wracają po latach. Sama miałam podobny przypadek, ale to stare dzieje i jeszcze z czasów kiedy nie miałam męże, niestety dla mnie źle sie to skończyło... Zakochana mężatko, niestety nie mam możliwości wyjechania :( nawet na 2-3 dni. A bardzo tego potrzebuję. Pobyć chwilę sama. z daleka od męża, codzienności... moze wtedy bym za tym zatęskniła i zdała sobie sprawę że jednak moje miejsce jest przy mojej rodzinie, mężu, dziecku... Brakuje mi swobody. Brakuje mi mojego życia. Teraz jestem żoną, matką... a ja chcę być znów SOBĄ!! Jestem tym wszystkim zmęczona. Może stąd się biorą te moje zawirowania. Wczoraj był u mnie mój kolega "Pan E." :) Ten o którym ostatnio pisałam. Nie widzieliśmy się ponad tydzień. I niestety za nim tęskniłam. A jak go zobaczyłam w drzwiach to aż same usta mi się uśmiechnęły. :D Łączy nas "coś". Nie wiem jeszcze co. Jakieś pokrewieństwo dusz czy jak to tam nazwać. Ale jestem pewna na 100% że gdybyśmy byli wolni pewnie bylibyśmy parą, a jak nie to wszystko ku temu by zmierzało. Póki co boję się tej znajomości jak już wcześniej pisałam. Nie chcę żeby się pojawiły jakiekolwiek uczucia, bo to wszystko zepsuje. Chce po prostu, żeby był moim super-kumplem ;) Ale coraz częściej zauważam, że jednak "coś" w tym jest. Ktoś wyżej zasugerować żeby zapoznać jego żonę i mojego męża i spotykać się parami ;) No i to by było najlepsze rozwiązanie!! :) niestety nie bardzo możliwe do zrealizowania. :( Chyba to wyolbrzymiam trochę. Może niepotrzebnie się obawiam tej znajomości. Po prostu fajnie nam sie gada i lubimy swoje towarzystwo. Ale po ostatnich męczarniach z APOLLEM... no kurde boję sie jakiegokolwiek kontaktu z płcią przeciwną.. ;) Ale się rozpisałam... http://www.youtube.com/watch?v=-eHdKEUFqO4 a tego słuchaliśmy wczoraj z Panem E. No i weź tu sobie człowieku czegoś nie pomyśl jak mi takie piosenki puszcza.. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macinkooo
bez urazy ale rozumowanie to Ty masz 16 latki, czyżbys przechodzila kryzys wieku sredniego przed 30 tką? Daj poniesc sie fantazji to zobaczysz jak szybko sprowadzi Cie Twój adorator na ziemie. Bo że ile to juz tu bylo takiich tematow ze po stosunku na swoja kochanke facet tylek wypina bo chcial ja jedynie zaliczyc szok, i ciagle powstaja nowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz ci los
Coś mi nie gra w twoim małżeństwie bo zrobiłaś się otwarta na kontakty z innymi facetami. I nie mam tu na myśli zwykłych codziennych kontaktów tylko takie wchodzenie w bliskość. Współczuję ci bo ja też się tak głupio uwikłałam, a nawet głupiej bo posunęłam się trochę dalej. Ja jestem w związku, on też, nic z tego nie będzie, idiotycznie mi go brakuje. Czasami tak bardzo, że nie mogę oddychać. Nie widziałam go ponad rok, czasem wysyłamy sobie smsy. Nic mi nie dało niewidzenie go, nie przeszło mi. Dziś zmiękłam i wysłałam smsa z lekko zawoalowaną propozycją spotkania. Masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz bede
Macinka- przeczytalam wlasnie twoj topik, nie wiem co bylo dalej czytalm tylko jak bylas na etapie polozenia reki na twoim kolanie. Nie jestem mezatka ale bylam kiedys w dlugoletnim zwiazku.Tez zauroczylam sie kims innym i zdradzalam chlopaka z ktorym mieszkalam. Jest jeden wniosek i jedno musisz wiedziec: ze albo nie kochasz swojego meza i jesli nie ten bedzie nastepny ktorym sie zauroczysz albo: szukasz jakiegos odskoku ktory zmieni rutyne itp. Po czyms takim albo na nowo zakochasz sie w swoim mezu ale bedziesz miala cholerne wyrzuty sumienia, bedziesz zyc w klamstwie itp i i wszystko obroci sie przeciwko tobie albo...zakochasz sie w tym nowym facecie ale nic z tego nie bedzie bo rzadko bardzo rzadko takie zwiazki przetrwaja. Przekonasz sie ze twoj maz to jedyna osoba na ktorej mozesz polegac itp i wrocisz do niego jak pobity pies ...moglabym ci tak wymieniac ale jelsi chcesz rade: nie zaczynaj zabawy z ogniem bo sie tylko poparzysz. Jesli jestes PEWNA ze meza nie kochasz odejdz od niego ale nie pakuj sie w jakies chore podwojne zwiazki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość broska
tylko my po tych 20 latach się nie widzieliśmy jedynie piszemy ze sobą smsy lub piszemy na gg....ale to co czuję gdy widzę wiadomość od niego to jest nie do opisania po prostu motyle w brzuchu❤️😍 , wiem że on też jest we mnie teraz zakochany tyle że on jest wolny a ja mam męża i dzieci ....i tak ciągnie się to już parę miesięcy a jak się skończy to nie wiem ....na razie nie proponuje spotkania bo wie że ja mam rodzinę i że źle to by się skończyło a na szczęście dzielą nas kilometry ...kurczę żeby mój mąż tak do mnie pisał smsy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macinkooo - może to rzeczywiscie przedwczesny kryzys wieku średniego ;) Dziwnie piszesz.. "Bo że ile to juz tu bylo takiich tematow ze po stosunku na swoja kochanke facet tylek wypina bo chcial ja jedynie zaliczyc szok, i ciagle powstaja nowe" - tak jakby ktos miał sie uczyć na błędach innych.. Przeczytałam na forum że jakąś laskę facet kopnął w du.. pę po tym jak poszła z nim do łóżka - to ja tego nie zrobie bo ze mna będzie tak samo. Trochę nierealne. Jakby każdy brał sobie do serca to co inni pisza na forach i unikał błędów które popełnili inni i opisali je na forum - świat byłby idealny. Byłby tylko jeden na świecie zdradzony mąż, jedna oszukana kobieta, jeden okradzony dom bo zapomnieli okna zamknąć, jedna zepsuta mikrofalówka bo któś włożył metalowe naczynie... itd. Wystarczyłoby opisać swój błąd na forum. I tyle. Nikt więcej by go nie popełnił. Niestety życie nie jest takie proste. A i jeszcze jedno: nie miałam i nie zamierzam mieć stosunków - tych pozamałżeńskich oczywiście. :) masz ci los - no właśnie mi też coś nie gra, tylko nie wiem jeszcze co to jest :( Mąz jest dla mnie dobry, dla naszego dziecka, kocha nas nad życie. Ja tez go kocham! Ale mimo wszystko.. no coś mi jest. Zawsze byłam wolnym ptakiem. robiłam co chciałam (i z kim chciałam :P) potrafiłam przeprowadzić się z dnia na dzień do innego miasta, zeby zobaczyć jak tam sie żyję 0 ot tak. Albo spakowac się i pojechac nad morze na weekend. Z czego więcej byłam w pociągu niż nad tym morzem, no ale co tam :) Teraz czuję się uziemiona. zaraz bede - nie wpakowałam się całe szczęście w podwójny związek :) A męża kocham, zawsze to powtarzałam. Gdyby nie to pewnie nie zastanawiałabym sie dłużej nad tym co zrobić tego słynnego wieczoru kiedy to APOLLO smiał dotknąć mojego kolana dając mi tym samym jednoznaczną propozycje ;) broska - obawiam sie niestety, że gdyby to mąż pisał do ciebie smsy, choćby nie wiem jak czuła, nigdy nie wywoła to takiego bicia serca jak w przypadku tego faceta. Tak to chyba jest że to co niedostępne jest bardziej pożądane niż to co mamy w zasięgu ręki. Mój związek z miłością sprzed lat tez się zaczął od gg i smsów. :) On też był wtedy wolny, a ja w związku (dość poważnym, ale bez ślubu) no i popłynęłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość broska
a w małżeństwie chociażby z moim stażem 19 lat zaczynają być ważne nawet najdrobniejsze szczegóły , całe lata zwracałam mężowi uwagę na to jest dla mnie ważne i co ? i nic :-( .........więc nic dziwnego że reaguję biciem serca na każde miłe słowo i każdy komplement który dostaję od mojej dawnej wielkiej miłości ......z małżeństwem jest jak z ogniskiem jak się będzie cały czas do niego podkładać to na pewno nie zgaśnie ...a u mnie chyba już tylko ciepły popiół został ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana mężatka
Broska - witaj! Mnóstwo podobieństw widzę w Twojej sytuacji. Ja i Ten Drugi znamy się prawie 20 lat. Kiedyś był niespełnioną miłością moją. Zatrzymała mnie Jego sytuacja życiowa - miał żonę, małe dziecko. Przez całą naszą znajomość utrzymywaliśmy kontakt mailowy - ale koleżeński. Średnio raz w roku spotykaliśmy się. Z naszymi rodzinami. Dziś jego dziecko jest dorosłe. Jest wolny. Mieszka daleko ode mnie. Kilka miesięcy temu nasza znajomość zacieśniła się.Spotykamy się raz w miesiącu. W brzuchu - mam eksplozję motyli!! ;) ale w Twoim przypadku może być tak, że emocje masz związane ze wspomnieniami... istnieje prawdopodobieństwo, że gdy spotkasz się z Nim na żywo... cały czar pryśnie! Macinka - szkoda, że nie możesz nigdzie wyjechać. :( Ja czasem wyjeżdżam służbowo i wtedy łapię oddech. Pomaga mi to na tyle, że potem z przyjemnością wracam do domu. Piosenka - bardzo wymowna. :) 'macinkooo' - masz rację, jest mnóstwo przypadków, gdy facet po 'zdobyciu' od razu ją zostawia... ale życie też zna mnóstwo przypadków, że kochankowie wspólnie spędzają reszte życia, że razem na nowo budują swój świat. Nie można wszystkich wkładać do jednego worka. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość broska
Zakochana mężatko -dobrze znam te uczucie eksplozji motyli , cudowne uczucie ale z tego co czytałam to Ty się spotykasz z Nim A ja nie widziałam go ponad 20 lat ale często o nim myślałam ,gdzieś tam w moim sercu miał odrobinę miejsca ...wtedy była to miłość krótka ale prawdziwa ,musiał wyjechac miał dziewczynę w ciąży i naciskali go aby się ożenił .Dziś jest sam (rozwód) a ja mam męża i dzieci .Uczucie wróciło z jeszcze większą siłą ,piszemy codziennie ze sobą ,czasami są to smsy takie o życiu o pracy i problemach ale też i o nas ... Żadne z nas nie proponuje spotkania (na razie) ja boję się ze może ten piekny sen by prysnął , a jeżeli trwał by dalej ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macinkoo
zapomnialas juz o nas a my dalej ciekawe co u Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż... ostatnio czytałam książkę na temat damskiej zdrady (http://www.alehistorie.pl/poradniki_literatura_faktu_prawdziwe_historie/jej_zdrada_historie_prawdziwe.html) pod tytułem "Jej zdrada" z wyd. Historie Prawdziwe. Jest też ksiązka o 'Jego zdradze', ale ja choć nigdy nie zdradziłam byłam ciekawa mechanizmów jakie kieruja zachowaniem... Poczytaj sobie tą ksiązkę i choć nie zmieni to sytuacji w jakiej się znalazłaś, może bardziej rozjaśni Twoje myślenie na ten temat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zapomniałam ;) tymczasowo nie mogę pisać . Nastąpiły pewne zmiany w relacjach Ja-On ;) czekam co z tego wyjdzie... jak będę miala więcej czasu to Wam wszystko opowiem. Całuje Was i pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość linowski76
Bardzo proste wyjasnienie. W poprzednim wczeleniu bylescie malzenstwem. W podswiadomosci to jeszcze tkwi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×