Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szara myszk@@@

Rozwydrzone dzieciaki ....

Polecane posty

Gość szara myszk@@@

Wczoraj przyjechała do nas znajoma do mojego męza po towar( mąż pracuje w handlu i ona odbiera towar od nas bo do sklepu ma daleko). Przyjechała z dwoma synami 4 lata i 1 rok. Mój syn ma 2 lata. Męża jeszcze nie było więc zaproponowałam jej kawę. To co jej dzieci wyrabiały nie miesci mi sie w głowie. Nie winie dzici, ale ją za to jak ich wychowuje. Ten mniejszy-moge jeszcze wybaczyć bo nasladuje brata, a ten starszy-mały diabełek- wpadł do pokoiku mojego synka , powyrzucał wszysciutkie zabawki z pudeł, kilka popsuł. Potem pobiegł do kuchni i sam, bez pozwolenia otwirzył szfke i wyjął słodyczwe i soczki, mimo,ze na stole postawiłam tez dla nich coś słodkiego-bo wszystkie dzieciaki lubią. W tym czasie mam siedział sobie i piła kawę, wogóle nie reagujac na wybryki syna. Musiałam pozawiazywać szfki w pokoju , bo mnieszy, jak to ciekawski maluszek , zaczął wyrzucać z nich nasdze ubrania. Po zaledwie, 30 minutoewj wizycie dom wygladął jak po huraganie. Oczywiscie mam pod koniec wizyty nawet nie wspomniała,do starszego , aby pozbierał zabawki i posprzatał po sobie, a na pewno umie, bo chodzi do przedszkola. Dochodzę do wniosku,ze chyba źle wychowuje syna-mój jest nauczony,ze trzeba szanować cudze rzeczy, jak jesteś my u kogos, to potem trzeba po sobie posprzątać, nie wolno u kogoś brac rzeczy bez pytania itd. Więc powinnam go chyba uczyć praw dżungli, bo widzę,że większosc dzieci odwiedzajacych nasz dom tak sie zachowuje. Stwierdzam,że jestem zbyt surowa dla mojego synka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhgrsxh
no i ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość salianka
Nie, nie jesteś - tak powinno się wychowywać dzieci,a nie kompletna bezstresówka.Przecież to jakaś dzicz.Szkoda,że nie zareagowała i nie zwróciłaś ich mamusi uwagi - nastęnym razem znowu będziesz miała tornado.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdsfdgvfdhga
Nie jesteś surowa, po prostu nie wszystkim rodzicom chce się wychowywać swoje dzieci. 4latek powinien już zacząć się orientować co wolno, a co nie. Ale skąd on ma to wiedzieć skoro matka nie reaguje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szara myszk@@@
Chciałam sie tylko wyzalic, bo maz tezuwaza,ze jestem zbyt surowa. OK. to tylko zabawki, ale one tez kosztuja, nikt ich nikomu za darmo nie daje w sklepie, pomijam,juz ,że zostały zniszczone trzy ,które mój synek bardzo lubi, ale zostały połamane, więc musiałam wyrzucić, a synek płakał, bo nie mógł zrozumiec dlaczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×