Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Klementyna_87

Przesladowca? Pomocy!!

Polecane posty

Gość Klementyna_87

Witam wszystkich. Postanowilam napisac o swoim problemie na forum, poniewaz tu jestem anonimowa i tu czuje sie swobodnie na tyle, by opowiedziec swoja historie. Nie oczekuje jakiejs cudownej porady (chociaz super by bylo), raczej obiektywnego spojrzenia na sprawe osob trzecich. Bo moze ja przesadzam i sytuacja jest po prostu przeze mnie mocno przejaskrawiona? Zaczne od poczatku. Minione kilka miesiecy bylo dla mnie ciezkim czasem. Stracilam prace, w mojej rodzinie tez nie za ciekawie sie dzialo, na dodatek zlamalam noge i wszystkie czarne mysli sie skumulowaly. Na szczescie moglam liczyc na pomoc moich niezawodnych pzyjaciol, w tym poznanego w expracy J (tak go nazwijmy). Jakos zupelnie przypadkowo spotkalismy sie pewnego dnia na ulicy. Zagadal, spytal jak mi sie uklada, czy znalazlam nowa prace itp. Byl w tej swojej trosce tak sympatyczny, ze wzbudzil we mnie dziwna do opisania ufnosc. Od tamtej pory kontakt nasilil sie, J bardzo mi pomagal w poszukiwaniach nowej pracy i pocieszal, gdy bylam smutna, jezdzilismy tez czasem na zakupy. Obawiac sie zaczelam w momencie, gdy J przestal nagle, jakby z dnia na dzien rozumiec, ze poza nim mam takze innych przyjaciol, rownie waznych jak on i nie chce zrywac z nimi kontaktu. Przerazac zaczela mnie tez narastajaca liczba telefonow od niego i smsow wysylanych nawet do moich znajomych, gdy w danej chwili akurat nie odebralam telefonu od niego. Potrafil dzwonic do mnie okolo 15 razy na dzien, kilka razy nagrac sie na poczte iw yslac kilka smsow. Wtedy jeszcze tlumaczylam sobie, ze przesadzam (wiem, naiwne), moze sie martwi, jest bardzo wrazliwy albo byc moze jest zazdrosny, wiec postanowilam z nim porozmawiac, delikatnie wyjasnic cala sprawe z nadzieja, ze wszystko jakos sie pouklada. Jednak wtedy zaczelo sie najgorsze. J zaczal przychodzic do mnie do domu bez zapowiedzi, snuc dziwne aluzje w stosunku do mnie, nawet przy moich znajomych, wypytywal czy jestem dziewica i zaczal prosic, bym z nim zamieszkala. Kiedy mowilam, ze nie chce, bo w obecnym mieszkaniu jest mi bardzo dobrze, powiedzial zebym chodziaz pojechala do niego i polozyla sie u niego spac. Oczywiscie odmowilam. Po tym wydarzeniu J przez pare dni sie nie odzywal, najwidoczniej zrozumial ze troche przesadzil (bylam bardzo przestraszona w tamtej chwili i chyba to zauwazyl). Jednak ostatnio (z 2 dni temu) uslyszalam dzwonek do drzwi i to byl on. Przyjelam go w drzwiach, tlumaczac ze nie jestem sama i ze szkoda ze nie zadzwonil przed przyjsciem. Powiedzial ze rozumie i sie odezwie. Jka myslicie, co zrobic w tej sytuacji? Przesadzam? Moze naogladalam sie za duzo filmow? A moze faktycznie zachwoanie J nie jest w 100% normalne? Jesli nie, co robic? Slyszalam, ze nie powinno sie tak od razu urywac kontaktu z taka osoba. Co wiec mam robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakadziwnaona
Nie wiem, ciezko stwierdzic. Moze po prostu sie chlopak zakochal? Jesli tak, najlepiej pogadaj z nim, gorzej jak sie okaze niezrownowazony i sie bedzie chcial zabic. Albo Ciebie. Albo oboje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gooooooowna z was
widze ze ty juz zalujesz za swoje zezwierzecenie hahshaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×