Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość totalna alienacja

Jestem totalną, absolutną pustelnicą.

Polecane posty

Gość totalna alienacja

W sensie społeczno-rodzinnym: nie mam nikogo. Jedna osoba z rodziny utrzymuje ze mną sporadyczny kontakt wyłącznie po to, by mieć tzw. dobrą opinię (żeby ludzie to widzieli, udowodniła to mnóstwo razy zadręczając mnie). Mam trochę też dalszej rodziny (w sensie ciocie, wujkowie, kuzyni) - wszyscy mają mnie gdzieś i wypięli się na mnie dawno temu. Jestem bardzo chora, nieuleczalnie ale nie śmiertelnie (póki co). Nie mam żadnych znajomych, kolegów, koleżanek. Jestem w wieku, no - do średniego jeszcze mi parę lat brakuje. Po co to piszę? Mam tylko to głupie forum, by odczuwać jakiekolwiek kontakty z ludźmi - śmieszne to i żałosne, ale tak jest. Ile razy wychodziłam do ludzi z przyjaźnią i nadzieją, tyle razy za przeproszeniem dostałam po ryju. I już po prostu mi się nie chce. Jestem że tak powiem w pełni kobiecości i mimo ciężkiej choroby mam nadal ludzkie i normalne potrzeby, które nigdy nie będą zaspokojone. A po prostu kolejnym towarem dla jakiegoś podrywacza co wybzyka wszystko, być nie chcę (o ile taki desperat w ogóle by się znalazł - już to widzę). Już nawet nie czekałabym na sławetną nieistniejącą miłość, ale z jakimś dobrym i miłym przyjacielem bym się może przespała - gdybym go miała. Tymczasem nie mam nawet fałszywych przyjaciół, nikogo. No nic, wyżaliłam się. Fajnie tak siedzieć wieczorem w pustej chacie i nie mieć do kogo gęby otworzyć. Więc przejmuję się tu Waszymi problemami i śmieję się z Waszych podszywów - tyle mi zostało. Oto portret przegrańca. Ale dopóki jeszcze mogę się śmiać z forumowych tekstów, nie jest tak źle. Chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co ci sie stalo
mogę zostać Toją fałszywą przyjaciółką.:) :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ppppppppppppppppppapapa
nie jestes sama.. znajdzie sie jeszcze kilkunastu ludzi takich jak ty.. moze kilkudziesieciu a moze wiecej w polsce.. moze warto do nich dotrzec jakos wlasnie moze netem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pagatada
No chyba podobnie jak u mnie też jestem samotniczką ani przyjaciół ani znajomych ani co oczywiste facete

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hyfdesgfdr
oj tam oj tam, napisz co teraz robisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joannaaaa
13014425 - może porozmawiamy na gg? Ps. jestem kobietą, ale chętnie umilę Ci czas rozmową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jak a jak
potrzebujesz dobrych pigulek. Serio. Od kiedy biore antydepresanty zycie jest piekne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jujujujujhh
a jakie pomagaja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jak a jak
a nie pamietam nazwy, mialam zapisane cos na 'm' ale generykow jest od cholery i troche. Generalnie niewiele jest mnie w stanie zasmucic. Bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczaarowanaaaaaa
totalna alienacja a na co jestes chora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totalna alienacja
Joanna - może i bym pogadała, ale musiałabym założyć gg, bo nie posiadając znajomych nie mam też gadu. (do kogo miałabym pisać) Ale i tak pewnie piszesz, żeby mnie oczarować, wzbudzić zaufanie, a na koniec wyśmiać i zmieszać z błotem. Było takich osób wiele, więc... Co robię? ogólnie wzięłam tabletkę nasenną i wkrótce idę spać. W tej chwili to nawet śmiać mi się nie chce, więc i siedzenie na kafe do północy nic by nie dało. Ale niedługo będę spała, dobra strona tabl. nasennych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totalna alienacja
Nie powiem na co jestem chora, bo choroba jest rzadka i zgubiłabym 75% anonimowości. Nic zaraźliwego, w każdym razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joannaaaa
Nie, ja z natury jestem dość kontaktowa i lubię rozmawiać z ludźmi. Może też trochę z racji zawodu - pracuję w przedszkolu. Tak czy inaczej zaraz idę spać. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja niecierpię ludzi, choć mam dzieci, rodzinę, psa - najchętniej wyjechałabym na zawsze i zaszyła się w jakiejś samotni i nie jest to tylko zmęczenie materiału, mam tak od zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totalna alienacja
No to czyli już nie pogadamy, bo i ja idę spać wkrótce. Zresztą, co by to dało. I tak nigdy się nie spotkamy, a na poznawanie kogoś nie mam już cierpliwości. Za wiele zniosłam już, więcej nie wytrzymam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joannaaaa
Etam, zawsze można się jakoś spotkać. :) Ja miałam dzisiaj bardzo ciężki dzień i wysiedzieć już ze zmęczenia nie mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betiikjjikkkaaa
zaklamani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×