Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

katarka11882

Ile kasy?

Polecane posty

Witam wszystkich forumowiczów! Serdecznie proszę o obiektywną opinię i radę... Samotnie wychowuję 3letnią córeczkę. Ojciec dziecka nie łoży na nią żadnych świadczeń pieniężnych, nie opiekuje się dzieckiem- mało tego- od ponad roku nie utrzymuje kontaktu ze mną i z córką. Wczoraj dostałam pismo z urzędu z informacją, że ojciec dziecka otrzymuje benefity na rzecz małej. Tych pieniędzy natomiast nie przekazuje dziecku tylko bezprawnie je sobie przywłaszcza (to jest karalne). Pani, z którą kontaktowałam się w tej sprawie doradziła mi, abym jak najszybciej złożyła do sądu pozew o alimenty, w którym zaznaczę, że takowe pieniążki ojciec pobiera i wtedy na drodze sądowej będą mogły być one zwrócone mi jako prawnej opiekunce dziecka. W związku z tym pojawia się moje pytanie- mianowicie- w jakiej kwocie zażądać alimentów? Od razu zaznaczam, że nie zależy mi na jego forsie gdyż jestem osobą niezależną w kwestii finansowej, nie zależy mi na tym aby go okroić z kasy. Proszę tylko o rzetelną radę, jaka kwota alimentów byłaby w tej sytuacji rozsądną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 090987
wierzymy, w ogole nie zalezy ci na okrojeniu go z kasy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
w jaki sposób dowiedziałaś się o tym, że ów przemiły dżentelmen OKRADA własne dziecko? :o pewnie złożyłaś jakiś wniosek a tu info, że już wypłacono... zatłukłabym dziada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby zależało mi na jego forsie to pozew o alimenty złożyłabym zaraz po urodzeniu dziecka :) Proszę o POWAŻNE odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
aaaaa... na temat. nie wiesz jakie dochody ma, więc nie jesteś w stanie ustalić kwoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ovis aries musimon vel Muflon
ale się wjebałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
pozbaw go więc praw rodzicielskich. http://www.google.pl/search?q=jak%20ustali%C4%87%20kwot%C4%99%20aliment%C3%B3w&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&source=hp&channel=np

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Otrzymałam pismo z urzędu, że ojciec dziecka otrzymuje takie benefity ale w jego zakładzie pracy potrzebne są jeszcze jakieś dodatkowe dokumenty dotyczące dziecka (chodziło o odpis zupełny aktu urodzenia) i urząd brytyjski zwrócił się do urzędu polskiego z prośbą o przesłanie przeze mnie tego dokumentu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm....ja mysle ze z 500 powinnas zadac ale zawsze musisz napisac wiecej bo nigdy nie dostaniesz tyle ile zadasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pozbawiać go praw rodzicielskich też nie będę bo najzwyczajniej w świecie mi na tym nie zależy- to raz, a dwa - chcę zaoszczędzić nerwów związanych z ciąganiną po sądach bo wiem, że z tym człowiekiem nie dogadam się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
jak się z nim nie dogadasz, to pomyśl o przyszłych problemach. choćby takich jak wyślesz dziecko na wakacje zagranicę? do wyrobienia paszportu potrzebne są podpisy obojga rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezeli sie nie interesuje dzieckiem to mozesz go pozbawic praw nie bedzie bral udzialu w wychowywaniu corki,nie bedzie mogl podejmowac zadnych decyzji zwiazanych z dzieckiem(np sprawa wyrobienia paszportu) w przyszlosci tez dziecko nigdy nie bedzie musialo placic alimentow na takiego tatuska-a wiadomo,ze w zyciu roznie bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdaję sobie z tego sprawę i wiem, że prędzej czy później sprawa odebrania praw rodzicielskich też stanie się rzeczywistością, ale póki co mam ogrom spraw na głowie i nie myślę jeszcze o tym. Dziecko jest jeszcze małe i tę decyzję odwlekam. W pierwszej kolejności muszę skupić się na sprawach niecierpiących zwłoki- te nieszczęsne alimenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
a co to jest 700 zł na dziecko i to jeszcze przy jego niepolskich zarobkach. ja bym jednak w nosie miała jego kasę i odebrała mu prawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy jest na tym forum ktoś, kto był w podobnej sytuacji? Ojciec pracuje za granicą i w jakiej kwocie płaci alimenty. 700 zł - trochę dużo jak na polskie realia :/ Nie wyśmieją mnie w sądzie? Z kolei znając jego dochody wiem, że to śmieszne pieniądze :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obawiam się, że jak zobaczą taką kwotę to od razu ktoś pomyśli sobie, że tylko na "dokopaniu" tatusiowi mi zależy. A ja chciałabym to załatwić bezkonfliktowo bo nie chcę mieć do czynienia z tym człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
to sama mu dołóż te 700 zł i nie cuduj. nie chcesz alimentów, ale chcesz. nie chcesz z nim kontaktów, ale praw nie odbierzesz. nie masz siły na sprawy, ale sprawę zakładasz. dla mnie niezrozumiała postawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co tu jest nie zrozumiałe? Chcę tylko wiedzieć jaka kwota będzie rozsądna, bo zdecydowałam się założyć sprawę za namową urzędniczki. Praw rodzicielskich PÓKI CO nie będę odbierać, ale zajmę się tym w przyszłości. Ojciec dziecka zawsze utrudniał mi życie i stąd niechęć do kontaktów z nim. Czy to tak trudno zrozumieć i takie to jest niejasne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
przecież napisałam co. nie chcesz z nim kontaktów, ale praw nie chcesz mu odebrać. alimentów niby chcesz, ale jak ci ludzie bardzo konkretnie piszą ile, to piszesz, że nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wystąpilam o 1200
dostałam 1000. to wcale niedużo jak na nasze realia. a praw tez go pozbaw. nawet jeśli teraz dziecko jest małe to za 5-10 lat może wystapic o widzenia za granica i tam juz może dziecko zostawic i nie zamierzac oddac matce do kraju. różnie się słyszy na ten tmat. Powodzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ktoś tu nie umie czytać ze zrozumieniem.... Wyraźnie piszę, że odebraniem praw zajmę sie później... Mniejsza o to! Co do kwoty to chciałam poznać kilka opinii bo nigdy sie tym nie interesowałam i nie wiem jaka kwota będzie odpowiednia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
dlaczego później a nie teraz? - albo chodzi o alimenty - albo o niechęć do tułania się po salach sądowych, ale wtedy nie zakładałabyś sprawy o alimenty wniosek: chodzi o alimenty. więc po co ściemniać. ma facet dziecko i powinien na nie łożyć. nic złego w tym nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego później bo nie wiem co mnie czeka na pierwszej rozprawie. NIGDY w życiu nie byłam w sądzie i mam obawy, tym bardziej, że wiem jakim on jest człowiekiem i będzie robił wszystko żeby mi utrudnić życie. Może tak będzie prościej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiasty_eee
jak zes taka bogata to po co sobie glowe zawracasz takimi pierdami. co? mi tru cos nie pasuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem bogata. Ale nie jestem też hieną i nie siedzę z założonymi rękami i nie czekam na okazję żeby dobrać się do jego kasy. Po prostu chcę rady odnośnie kwoty alimentów. Czy to tak trudno zrozumieć? Nigdy mnie to nie zajmowało i chcę aby mi ktoś doradził coś rozsądnego. Czy wszędzie musicie doszukiwać się jakichś ukrytych zamiarów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyloozuj
chyba nawet ledwo wiążesz koniec z końcem, jeśli uważasz, że 700 zł to za dużo i wyjdziesz na hienę. nie martw się. i tak ci utną a siedem stowek to przeciez niewiele - jedne duże zakupy w supermarkecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×