Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marzena_z_poznania

PROBLEM CO DO MIESZKANIA RAZEM. - jak tym pokierować?

Polecane posty

Zinnka "Nie, bledem jest wspolne zamieszkanie przed slubem. Daje sie wtedy facetowi wszystko, co dostac moze, nie majac poczucia stabilizacji." Doczytalas, ze ona przyjezdza do niego i pomieszkuje od piatku do poniedzialku? Facet juz dostaje wszystko co moze, chyba nie myslisz ze przez 3-4 dni u niego sie tylko przytulaja? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dostaje wszystko i chyba akurat wszystko czego mu do szczęścia potrzeba .. Aczkolwiek, może po prostu uważa, że to za wcześnie, i nie chce Cię płoszyć, nie znamy Twojego faceta :D Możesz w rozmowie zapytać go, czy nie pomógłby Ci znaleźć nowego mieszkania, bo musisz się wyprowadzić z poprzedniego. Jak zacznie Ci czegoś szukać, możesz kręcić nosem, że daleko od niego, czy coś.. i że najchętniej to w ogóle mieszkałabyś z nim. I obserwuj zmiany na jego twarzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannappp
Moim zdaniem on nie chce mieszkac razem z Tobą, pasuje mu weekendowa panna. a tygodniu ma spokój i może robić sobie co mu sie żywnie podoba... ja też byłam weekendową panną, tyle ze przez dwa lata:) w kazdy weekend byłam jego a w pon rana wracałam do domu... A skonczyło sie tylko dlatego ze poznałam innego...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannappp
Dodam jeszcze ze ten facet miał duże dwupoziomowe mieszkanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem bezpośrednia i rozmawiam o wszystkim z mężem, a intrygi typu pokazywanie anonsów, aluzje jak mi źle itp. są kompletnie nie w moim stylu i co więcej, raczej nie działają na facetów. Mężczyzna woli raczej konkrety a czytanie między wierszami to domena kobiet. Jeżeli chciałabyś z nim zamieszkać i myślisz o nim poważne to powinnać mu to powiedzieć i zapytać co on na to. Może on też chce a nie umie zaproponować? skąd wiesz? takie tajemnice i aluzje to nic dobrego. Dużo korzystniejsze dla związku jest otwarte porozumienie. Nie musisz prowadzić zaraz dyplomatycznej rozmowy, ale w odpowiednim momencie delikatnie zapytać o jego zdanie jak najbardziej. Zresztą skoro jesteście już rok ze sobą i się kochacie to chyba pytanie jest oczywiste co dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zinnka
To on jest wlascicielem mieszkania, i to tylko on powinien wyjsc z inicjatywa wspolego zamieszkania. barrakuda... doczytalam oczywiscie, ale uwazam, ze pomieszkiwanie a zamieszkanie razem, to jednak ogromna roznica. Dla ciebie nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zinnka - z inicjatywą może tak, ale zapytać jak się zapatruje na wspólne mieszkanie i jak dalej widzi związek jak najbardziej autorka może. Zresztą to jest sprawa indywidualna, każdy sam czuje na ile może z drugą osobą rozmawiać, pytać... Ja rozmawiałam z moim mężem od początku uczciwie, szczerze i bez tajemnic. Pytałam o wszystko czego byłam ciekawa, również o sprawy przyszłości związku... Mam już jakiś staż małżeński, mam też brata i kilku bliskich mężczyzn w rodzinie i wiem, że mężczyźni lubią konkrety, a w aluzje się nie bawią. Dlatego lepiej czasem zapytać, niż się miotać, bic z myślami i czekać nie wiadomo na co... ale to jest moje zdanie, a autorka sama musi decyzję podjąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tym pokierować że znaleźć sobie inne mieszkanie a tu zastanowić się nad związkiem - czy aby zmierza w dobrym kierunku, albo w kierunku o którym y myślisz. Bo coż z boku to wygląda tak ze facetwoi jest dobrze jak jest i nieczego zmeiniać nie będzie. nie jest chyba upośledzony zeby nie skojarzyć dwóch prostych faktów "ja mam 5 pokoi, ona zaraz nie będzie miała gdzie mieszkać" . moim zdaniem jest tak jak pisze revolwer. naparwde faceci nie są tacy tepi jak czasem myślicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zinnka "To on jest wlascicielem mieszkania, i to tylko on powinien wyjsc z inicjatywa wspolego zamieszkania." czyli wg Ciebie dziewczyna ma cierpliwie czekac az laskawy pan zaproponuje wspolne mieszkanie (tylko dlatego, ze on ma swoje wlasnosciowe)? Czyli gdyby tez wynajmowal to byloby ok poruszyc ten temat, a tak nie wypada? :D Autorka ma tez swoj rozum, swoje potrzeby, swoja wizje zwiazku, jest tak samo wazna czescia tego zwiazku jak i on, nie rozumiem co zlego jest w zasyganlizowaniu, ze chcialoby sie juz mieszkac razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vkxij
Skoro jesteście razem już 1,5 roku i on nadal tego nie zaproponował, to znaczy, że tak mu jest wygodne i nie jesteś dla niego aż tak ważna jak myślisz i jak on Ci deklaruje. Trochę czasu już jesteście razem, więc już chyba powinien wiedzieć co chce dalej zrobić z tym związkiem. I pewnie wie... Nie proponuje wspólnego mieszkania, bo nie czuje do końca, że to "to" i jest bo jest -bo mu póki co tak wygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×