Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

amdi1

zdrada

Polecane posty

Mamy roczne dziecko, od roku partner unika seksu. Chyba wtedy się zaczęło... wczoraj znalazłam w jego telefonie zdjęcia gołych bab, które sam im robił, ściąga porno z neta, umawia się z różnymi kobietami z całej Polski. Dla mnie jest pewne że zdradza. ma ku temu możliwość. Od 3 miesięcy mieszkamy osobno. Powód? Przeprowadzka do innego miasta. Miał dojechać po tygodniu do mnie. Minęły 3 miesiące. Jestem zdruzgotana i zdołowana. Nie wiem co robić. Mamy dziecko. Ja nie mam pracy. Ciągle na jego łasce i niełasce. Sama w innym mieście. Nie mam z kim porozmawiać. Nie miałabym odwagi spojrzeć w realu w oczy mojemu rozmówcy. Znajdzie się jakaś kobitka, co pogłaszcze po głowie? A może jakiś facet, co wytłumaczy te podłe zachowanie mojego dotąd ukochanego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona z wocławia30latek
nie masz pewności ze zdradza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to po co jeździ za panienkami i robi im gołe zdjęcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saka4
wspolczuje,a nie masz jakiejsc przyjaciolki,rodzicow,gdzie na jakis czas moglabys uciec od niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona z wocławia30latek
ale mam pewne dowowdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
o matko co za dupek z tego Twojego męża co rodzina jego na tą sytuację, że on mieszka osobno? powinnaś mu powiedzieć wprost, że albo bierze się w garść, przyjeżdża do Ciebie, idzie na psychoterapie (bo jeżdżenie po Polsce za babami i cykanie im zdjęć na golasa to już zboczenie) albo rozwód i alimenty ja bym chyba wybrała sama opcję rozwodu.. może jeszcze spotkasz mężczyznę wartościowego, który Cię pokocha naprawdę? uwierz w siebie dziecko możesz oddać do żłobka, znaleźć pracę, wysądzić duże alimenty zawsze pomoc społeczna na początku może pomóc, rodzina walcz o siebie i dziecko a tego palanta porzuć jak najszybciej (jest też opcja, że jak zobaczy, że masz go w d... to zechce sam się zmienić)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
nie chcę wjeżdżać Ci na emocje i Cię zranić ale Twoje dziecko potrzebuje szczęśliwej, pewnej siebie mamy a nie ciągle smutnej, znerwicowanej, zdołowanej dlatego powinnaś odejść od tego debila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem teraz u bliskich. On wczoraj pojechał do mojej szwagierki. Napity. i opowiadał jak bardzo kocha mnie i nasze dziecko. Pewnie teraz chce wybielić się przed moją rodziną żeby w razie czego wina była moja. Chodzi mi tylko o nasze dziecko, nie chcę żeby kiedyś miała do mnie żal jak ja do moich rodziców że się rozeszli. Z drugiej strony żyć z kimś tak nieuczciwym to też bez sensu. Jak liczyć na takiego człowieka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
Wiesz co... moja mama się rozeszła z ojcem, bo pił Nigdy nie miałam do niej o to pretensji.. Myślę, że powinnaś go trochę przytrzymać, pokazać, że masz żal. Nie możesz być w jego oczach kobietą, która na wszystko się zgadza. Jak ja bym zobaczyła naga fotę jakiejś kobiety w telefonie męża i to on by zrobił tą fotę to chyba bym mu nie wiem co zrobiła. Szanuj siebie i swoje dziecko. Jeśli jest super tatą to zawsze dziecko może odwiedzać wiesz?? Szukaj pracy po cichu. Wybadaj czy rodzina, np. Twoja mama lub tata, byłaby wstanie pomóc w opiece dziecka gdy będziesz w pracy. Albo rozejrz się z okolicznych żłobkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juhuhuhu23456, poryczałam się jak przeczytałam twojego posta. Już nie pamiętam kiedy byłam naprawdę szczęśliwa. Chyba tylko moje dziecko daje mi radość inaczej bym nie dała rady. Dla dziecka muszę być silna. Ja mam jakiegoś pecha do dupków. Nie wiem co może być w jego głowie że tak się zachowuje. Najzabawniejsze jest w tym wszystkim to że te wszystkie kobiety ze zdjęć są dużo mniej atrakcyjne ode mnie. A ja się tak zdołowałam że czuje się tak brzydka wewnętrznie i zewnętrznie... Nigdy nie myślałam że on okaże się takim draniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciekawe czy jeszcze tu do na przyjedzie dzisiaj jak wytrzeźwieje. On zawsze był dumnym ojcem naszej córki, jakby świata poza nią nie było. na nk dał ostatnio zdjęcia moje i córki, podpisał je " moje skarby". Nie wiem czy to na pokaz przed ludźmi czy co. Nigdy nie pił i nienawidzi papierosów, a wczoraj ululał się na amen i palił fajkę za fajką. To może też na pokaz. Wydaje mi się że gdyby nas kochał to już dawno by do nas dojechał. A tak w oddali widocznie mu na rękę. Bo nie mam nad nim kontroli to hula ile dusza chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
a próbowałaś pogadać z nim o "tym"? tak szczerze? powiedziałaś, że Cię rani? może spróbuj z nim porozmawiać powiedz, że albo zmieni się, zmienicie Wasze małżeństwo, oboje popracujecie nad sobą (nie wiem może mu czegoś brakuje w waszym życu erotycznym- w żadnym wypadku Ciebie nie winię, może po prostu musicie wasze życie erotyczne urozmaicić) albo odejdziesz bo chcesz być szanowana i respektowana i chcesz być szczęśliwa może to coś da... ale oczekuj od niego jasnych deklaracji, np. przyjeżdża do was, kończy z wyjazdami nie wiadomo gdzie itd i trzymaj go na dystans, nie ulegaj, niech wie, że faktycznie MUSI SIĘ ZMIENIĆ bo odejdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
i nie zapomnij mu dodać, że masz świadomość tego, że jesteś atrakcyjną kobietą i z pewnością będąc sama poznasz mężczyznę, który Cię pokocha naprawdę i będzie Cię szanować i któremu będziesz wystarczać niech wie, że na nim Twój świat się nie kończy!! z facetami czasami tak trzeba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj w tej pierwszej złości chciałam z nim porozmawiać. Ale się wypierał. Usunął wszystko z telefonu. Powiedział że nigdy mnie nie zdradził. Jedyne na co wczoraj było mnie stać to wyrzucenie z siebie wielu przekleństw w jego stronę, zupełnie nie nawiązujących do sytuacji. Po prostu nie mogłam zebrać słów ani myśli. Czekam czy przyjedzie. Chcę z nim porozmawiać bo nie znoszę nie dopowiedzianych słów. Całą noc nie spałam myślałam co zrobić. Już ta godzina, jak nie przyjedzie to dla mnie będzie wszystko jasne. Ja z pewnością pierwsza się nie odezwę. Resztki honoru jeszcze mam. Bardzo dziękuję ci za rady i za wsparcie. Strasznie mi tego brakowało. Człowiek z reguły w takich chwilach czuje się samotny... Jak tylko coś się ruszy w mojej sprawie to od razu napiszę. na razie czekam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
trzymam kciuki będzie dobrze tylko nie ulegaj, nie jesteś idiotką, widziałaś zdjęcia, niech nie robi z Ciebie wariatki, że ich nie było ma się przyznać do winy, przeprosić i okazać skruchę, chęc poprawy może gadać, że Cię nie zdradził ale czy seks jest tylko zdradą? myślę, że fotografowanie w celach erotycznych innych kobiet to już zdrada powodzenia, walcz o siebie i dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
w sumie, napisałaś tyle o sobie, więc też Ci coś napiszę jak jeszcze "chodziłam" z moim mężem to odkryłam, że mój wtedy-chłopak flirtuje sobie przez internet z kobietami co prawda pisał każdej, że nie chce spotkań, że kocha mnie i mnie nie zdradzi, że po prostu chce pogadać itd ale jak się o tym dowiedziałam, to od razu go zostawiłam i wyjechałam do rodzinnego miasta przyjechał za mną, przyznał, że tak robił, powiedział, że nie wiedział że to coś złego jeśli im pisze że kocha mnie i że mnie napewno by nie zdradził więc mu nagadałam, że zdrada to nie tylko akt fizyczny i że się nim brzydze i że nie chcę go już widzieć, że brzydzę się go dotykać, bo zniszczył moje uczucia i moją godność popłakał się wtedy i błagał o wybaczenie, przyznał, że chyyba to taki nawyk, uzależnienie z czasów kawalerskich- chodzenie po czatach itd i błagał o szansę dałam mu ją, stopniowo zaczęłam mu ufać, oj musiał długo czekać on też zmienił podejście nawet przez jakiś czas go kontrolowałam, on o tym nie wiedział byłam strasznie zazdrosna musiałam też nad sobą pracować no ale opłacało się.. opłacało się dać mu szansę jest wspaniałym mężem, wiem że mnie kocha i wiem, że bardzo musiał pracować nad sobą żeby zerwać z tym nałogiem może Twój mąż też jest uzależniony od tego co robi, może ma z tym problem, może warto dać szanse ale musi wykazać sam chęć poprawy.. opisałam Ci moją historię żebyś wiedziała że czasem jest tragicznie ale może wszystko się ułożyć mój mąż niedawno mi wyznał, że dzięki mnie dostrzegł i zrozumiał jak prostacko się zachowywał i że sam siebe obrażał wdając się w jakieś gówniarskie flirty przez internet i że dzięki mnie stał się lepszym człowiekiem może Twoj mąż też kiedyś się zmieni i będzie z tego powodu szczęsliwy trzymam za Ciebie kciuki spróbuj, walcz.. ale nie zapominaj o szacunku dla samej siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wefrgtgrfhryyrh
AUTORKO ja mam taka samą sytuacje rodzina znajomi daleko jestem tu sama on mnie wywalił w 5 miesiącu ciązy mówiąc że ja i dziecko przeszkadzamy mu w zabawie a on chce ruchac inne kobiety trafiłam do przytułku potem sie niby nawrócił i przysięgał że mnie nie zdradzał choć mam dowody ale mniejsza o to marze by go nie było nienawidze go niszczy mnie psychicznie i fizycznie nie mam ani grosza nie mam z kim dziecka zostawić cały czas słysze że jestem debil down do niczego sie nie nadaje nic nie umiem że gdyby nie on to bym skończyła ja już nie umiem sie uśmiechać bił miie szarpał mnie w ciązy ciągle wyzywa poniża miesza z błotem mówi że jestem brzydka głupia nierorobiona niedorozwinięta że powinnam sie cieszyć że tu jestem a mówi że jestem nie u siebie nie ma tu nic mojego pd rana do wieczora sprzątam gotuje zajmuje sie dzieckiem czasami myśle żeby sie zabić ale zbyt kocham córeczke i nie zostawie ją samą żeby i po niej jechał zboczeniec wiem że kiedys sie uwolnie i będziemy szczęśliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juhuhuhu23456
wefrgh! uciekaj od niego, wracaj do rodziny!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OneTwo
Ja wytłumaczę, źle wybrałaś faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wefrgtgrfhryyrh
moja rodzina jest biedna i utrzymują moją siostre z dzieckiem chce inaczej to załatwić myśle jak nie mam do kogo sie zwrócic tu z pomoca bo wszystkim znajomym nagadał że jestem chora psychicznie i wymyślam to że mnie bije i wyzywa tylko córeczka daje mi siłe by żyć bez niej mnie nie ma ciągle płacze i pytam czemu mnie tak bóg pokarał takim człowiekiem nie jestem złą osobą bedąc w ciąży dowiedziałam sie że on siedział wiele lat tułał sie spał ze starszymi kobietami za pieniądze to co ma teraz odziedziczył bo był z kobietą starszą o 40 lat i mu to przepisała ciągle mówi że jestem szmatą śmieciem zmusza mnie do zbliżeń boje sie że mi drugie dziecko zrobi on ma coś z głową czasem ma ataki miedzy ludzmi mnie wyzywa bez powodu stoimy w sklepie wybieram warzywa a on krzyczy żebym sie w pizde pocałowała albo że mam z warzywniaka wypierdalac on jest psychiczny masakramówi cos a za minute twierdzi że to zmyśliłam mam już zrytą głowe przez niego inna już dawno by sie zabiła i ja o tym myśle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój dupek, na co dzień to człowiek któremu nie mam nic do zarzucenia. Ale podczas tej rozłąki to mu coś odwaliło. Jakby pies sukę z cieczką poczuł :) Może faktycznie mnie nie zdradził fizycznie, ale tak jak wspomniałaś ta psychiczna zdrada boli często bardziej. Ciekawe jakby się poczuł gdybym to ja świeciła dupą przed obcym facetem. Ba! jak byłam w ciąży to nawet o lekarkę ginekolog robił wyrzuty czy tak często muszę do niej chodzić. a jak poród odbierał facet a mój partner rodził ze mną to mało tego lekarza nie rozszarpał. Jest zazdrosny a robi to samo... Przypomniało mi się... jak rodziliśmy, moja mama wysłała mu smsa że dziękuje mu że przy mnie jest. On odpisał mamie: "ona i dzidzia są moim całym światem, bez nich nie ma mnie, gdzie mógłbym być jak nie tu przy nich"... to mi się nie składa. Może on ma jakieś rozdwojenie jaźni i jak mnie nie ma to nie myśli głową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oriori
Wiesz co, ranisz siebie i dziecko. Może jest i dobrym ojcem ale córka dorośnie i będzie czuła Twoja nerwice a Ty już nigdy nie będziesz miała zaufanie do męża. Związek, małżeństwo polega na wsparciu, zaufaniu, miłości, zrozumieniu i wierności! On postepując tak nie ma do Was szacunku. Żyjesz raz i chcesz sobie tak życie zniszczyć? Zbieraj dowody, jeśli będzie ciężko z tym to zabierz mu telefon i pojedź do rodziców, znajomych lub do kogoś u kogo będziesz mogła zamieszkać. Wystąp o rozwód z orzekaniem o wine, nie będzie ciężko kiedy pokażesz telefon, wystąp o duże alimenty i zacznij żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×