Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość is it all ?

Oj faceci faceci

Polecane posty

Gość is it all ?

Jak to zrozumiec, facet daje kobiecie numer telefonu, poczatek znajomości. I co ja niby mam dzwonic? Dlaczego tak idzie na łatwiznę, dlaczego się nie postara i nie zdobędzie mojego numeru? Podoba mi się ale nie zamierzam do niego dzwonic, niech się bardziej postara, co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martynusia
to Cię oleję.Podaj mu swój numer,i puźniej nie pisz pierwsza do niego,to on bedzie musial sie starac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość is it all ?
Zależy mi ale dla mnie to takie pójście na łatwizne, dam numer niech dzwoni. Nie mógł się bardziej postarac ? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OneTwo
Przegrałaś, być może wymarzoną osobę, taką do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość is it all ?
Tam zaraz przegrałam, nie powiem zależy mi na nim, ale co mam mu napisac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Metalucifer
napisz tak - "jestem zmanierowaną księżniczką, pokazanie że w jakikolwiek sposób mi zależy jest przeze mnie traktowane jako utrata twarzy, tym masz koło mnie skakac bo tak mi sie uwidziało"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OneTwo
Jak to nie zjeb, to mu napisz to co nam tutaj. Jak kocha to zrozumie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Made of Marshmallow
taaa, zawsze to samo, ja osobiście nie lubię tracić czasu i starać się o kobietę. choć co prawda nigdy nie dałem pierwszy nru telefonu. poprostu uważam że równość płci pociąga za sobą jednakowe zaangażowanie obu płci i jeśli kobieta nie przejawia większej chęci by się ze mną spotykać to idę do następnej. z resztą pracuję dużo, dużo mam kontaktu z ludźmi, negocjacji itd. i po pracy nie mam ochoty znów bajerować kolejnej osoby. drogie panie - nudzicie mnie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na rozluźnienie atmosfery
Surogat Wykład skończony dziewiąta godzina, profesor ginekologii poczyna. Sala jest pełna, przeszło stu studentów, bo na ginekologii nie brak jest ciekawych momentów. Punkt pierwszy. Wchodzi sobie zuch dziewczyna, lat dwadzieścia kilka, na imię jej było Kręcityłek Milka. Profesor pyta jakie pani ma życzenia, bo z twarzy, to nie patrzą żadne jej cierpienia. Dziewczyna: och panie profesorze, jakieś nieszczęście się stało, ja tam w środku czuję jakieś obce ciało. Profesor: niech pani natychmiast zdejmie wierzchnią część ubrania i na tym łóżku, czyli kozetce legnie do badania. Zrobiła. Och co za biust, co za uda, a w gęstwinie do połowy widać dworzec podjazdowy. Profesor palec wkłada, chwilę bada, potem jednego z uczni przywołuje i rzecze: no niech pan zbada, co pan czuje. Student zbadał i rzekł: przy tylnej ścianie jest jakiś silny opór, jakieś ciało jest wciśnięte, które natychmiast musi być wyjęte. Profesor: niech pan natychmiast otwór ten rozszerzy i pincetami wyjmie stamtąd co tam nie należy. Po chwili student wyciąga z otworu zdumiony, taki kawał kiełbachy suszonej. Profesor rubasznik, znany ze swej dobroci, ociera czoło co mu się zawsze poci, klepie swą pacjentkę po tylnej części ciała na której się siada i tak do niej powiada: panno Milko, niechże pani parę z ust puści, jakże to ono wlazło do owych czeluści. Milka czym prędzej z kozetki zeskoczyła, co żywo swe ciało okryła i rzecze: panie profesorze, każdy śmiertelnik robi co może, by sobie uprzyjemnić życia chwile i do mnie szczęście uśmiechało się mile. Byłam pieszczona, czyli pieprzona od nocy wczesnej do późnego rana. Aż wreszcie przyszedł ten miłości czar i pozostał w sercu nieustanny żal. Gdy kobieta jest jeszcze sama i zamknięta w żądzy bramach, nie ma chęci ni ochoty do przemiłej tej roboty. Ale gdy już raz tam jakiś robak, w postaci takiego wielkiego palanta tam wlazł, to, gdy kobieta długo pości, budzą się w niej namiętności. I mnie żądza porywała, by wypełnić lukę ciała. Zwierzyłam się memu bratu, a on na to krótko węzłowato: siostro, użyj surogatu. Jak powiedział uczyniłam, za kiełbaskę uchwyciłam, i tak w ciszy samotności, łagodziłam namiętności. Aż raz będąc podniecona, a w dodatku wygłodzona, nazbyt silne były ruchy i złamał się surogat kruchy; i po tej fatalnej nocy przyszłam szukać tu pomocy. Z ust doktora uśmiech spływa i do Milki się odzywa: niech pani powie swemu bratu, że nie potrzeba surogatu, tylu mężczyzn jest na świecie, który każdy da kobiecie, czego ona pilnie szuka i wypełni się jej luka. Spójrz pani tu po sali ilu studentów się pali, do tych piersi, ust spragnionych; niech pani jednego ze zgromadzonych wybierze, a on już się zajmie panią szczerze. I jeszcze jedno: korzyści wiele, nic się nie złamie i nie utkwi w ciele. Milka wdzięczna, rady profesora posłuchała i odtąd tylko żywe kiełbachy jadała, nigdy nie była zła ani ponura, odrzuciła surogaty mówiąc co natura to natura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczera prawda ..
facet, który mając nr telefonu nie dzwoni, to na 100% nie jest zaintersowany tą kobietą i należy se odpuścić, bo szkoda czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miszaell
A jak chłopak dał ci nr tel żeby zobaczyć, czy zadzwonisz, czyli że ci zależy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×