Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lukasz kafeteria

Miłość

Polecane posty

Dlaczego jest taka sytuacja? Hmmmm... niestety różnice charakteru, ona bardzo lubiała imprezować, ja wolałem zostać w domu przed telewizorem. No i niestety, to co tak naprawdę było największym blędem jaki popełniłem, to zazdrość, cholernie zła cecha. Teraz jestem w stanie spróbować związku bez niej, calkowicie to odrzucić, ale czasami niektóre blędy sa bardzo trudne do naprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic sie wlasciwie nie zmienilo po slubie--kocham i jestem kochana i codziennie na nowo staram sie namietniej kochac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Grubas z filmu
Momo dostaje zawsze to czego chce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zazdrosc moze zniszczyc najlepszy zwiazek ale to trudne do ukrycia, a do wyeliminowania wrecz niemozliwe, to chyba tkwi w charakterze czlowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie...bylismy razem prawie 3.5 roku nim sie.pobralismy.(po 2 tyg bycia razem zamieszkalismy razem). A wy? Jesli to nie jest zbyt osobiste?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli mam być szczery.. czasami myślę, ze ona nigdy nie kochała w pełni, to było chyba najgorsze. Ale nie winie jej za to, nie robiła tego świadomie. Dom dziecka i molestowanie przez sukinsyna który ją adoptował wytworzyło w niej naprawdę chory obraz miłości i cholerny lęk przed nią. Ciężko jest kochać, nigdy nie zaznając tego uczucia, nawet od rodziców. Jednak i tak nie żałuję żadnej chwili, bo to jak się zmieniła przez ten czas, było ogromną zmianą, nie koniecznie zawsze na lepsze, ale nikt ni jest doskonaly ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My byliśmy razem 1,5 roku, razem na stałe nie mieszkaliśmy nigdzie, ale jak to młodzi, zawsze się cos kombinowało, żeby być razem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest Zazdrosc a Zazdrosc. Oczywiscie jest to normalne i zle by bylo gdyby partner nie bylby zazdrosny. Ale chora zazdrosc---zabija i niszczy zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
five oclock: Zazdrość można zwalczyć, sadzę, że jestem na dobrej drodze ku temu, ale zobaczy się w praktyce ;) Zazdrość to lęk, strach. Kiedy jednak coś rozumiesz, jak możesz się tego bać? Jak tylko mam nastrój staram sie nad tym rozmyślać, i to naprawdę ciekawy temat ;) Zobaczymy jednak jak będzie w praktyce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że nie jest, ale to było piękne, i choćby miało być nieosiągalne, to i tak bym spróbował ;) Ja się w tym związku nie męczyłem, wręcz odwrotnie, czulem się lekki jak ptak, wręcz latalem i emanowałem szczęściem, niestety ona miała jakaś niewidzialną ścianę ktorej nie mogla przejść i zrozumieć to, co ja czułem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie, w praktyce wychodzi czasem zupelnie inaczej niz bysmy chcieli, zazdrosci nie mozna rozsadnie wytlumaczyc, po prostu jest, oczywiscie mowie o tej chorobliwej, toksycznej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×