Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie moge chyba nigdy

nie moze pozbyc sie uczucia pogardy do tesciowej

Polecane posty

Gość nie moge chyba nigdy

to przykre, bo przeciez kocham meza, ale widze jaka jest kobieta. 40 lat zyla z alkoholikiem, do tej pory podsuwa mu piwo pod nos do obiadu a jak sie napije to wpada w panike i lamentuje, wydzwania po dzieciach. Tesc bije ja, wyzywa, ponoc zawsze taki byl, zreszta widac ze to bydlak a ona nie zrobila nic zeby chronic swoje dzieci, jedyne w czym naprawde jest dobra to w gotowaniu. moj ojciec tez jest alkoholikiem ale moja mama rozwiodla sie jak mialam 4 lata i szczerze to bede jej dziekowac do konca zycia bo mialam przynajmniej spokojne dziecinstwo, moglam spac w nocy bez strachu ze wroci napity, nie musialam przezywac tego co widzial moj maz jako dziecko, jak stawal w obronie swojej zupelnie bezradnej matki. Uwazam ze rola matki/ rodzicow jest chronic dziecko a nie na odwrot. Dlatego czuje ogromne zniechecnie do tej kobiety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge chyba nigdy
zle sie z tym czuje, moj maz kocha matke i zawsze za nia obstaje, nie chce jej przy nim krytykowac, nie znosze tam chodzic, sluchac tych wywodow tescia (zawsze wszystko wie najlepiej), parzec jak podtyka mu piwko bo kazal przyniesc. Uwazam ze skoro tak ja boli kiedy on sie napije to nie powinna dawac mu przyzwolenia na taki popijanie w domu, nie chce zeby nalewal mojemu dziecku sok jablkowy i mowil "tu jest twoje piwo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
czujesz pogardę? Brawo, oby Twoje życie potoczyło się tak, aby nikt nie czuł jej do Ciebie. Nie wiadomo jak Ty wychowasz swoje dziecko/dzieci i czy uda Ci się wychować tak aby i do Ciebie nie czuły tego co Ty do swojej teściowej. Zastanowiłaś się co ta kobieta musiała przejśc i przechodzi nadal w swoim zyciu. Co wiesz o osobach współuzależnionych od alkoholików.? Zanim wydasz o czyimś życie opinię, zastanów się najpierw nad sobą, nigdy nie wiesz co Cię w życiu czeka i jak bedziesz reagować na niektóre sprawy. W teorii zawsze wszystko świetnie wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge chyba nigdy
wiem co to wspoluzaleznienie. A moze Ty tez zanim wydasz opinie o mnie zastanawisz sie dwa razy? Wcale nie czuje sie dobrze z tym co czuje, chcialabym moc czuc do niej szacunek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a za co sobą pogardzasz?
uczucie pogardy to podłe uczucie. Więc skoro ty to czujesz, to zobacz jakim podłym jesteś (czy jeszcze) czlowiekiem ! A twoje dzieci, za co będą tobą pogardzały? A na dodatek nie kochasz męża, nim też gardzisz, że jest synem alkoholika, to widać z twojej wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
A gdzie wyczytałaś opinię o sobie? Bo ja nie widzę. Są tylko pytania, żebyś się zastanowiła sama nad sobą i nad tym co wypisujesz tutaj o matce swojego męża. Ta pogardzana przez Ciebie kobieta umiała wychować swojego syna na wspaniałego człowieka, czy się myle? Chyba wybrałaś najlepszego z najlepszych. To nie potrafisz mieć do niej odrobiny szacunku chocby za to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda* żona
Wiesz co ja uważam,że za relacje z innymi ludźmi po części odpowiadamy my sami ;-) Nie ma co się uprzedzać do teściowej tym bardziej,że twój mąż kocha swoją mamę jak każde dziecko rodzica. Po co szukać wad w teściowe,krytykować ją,gryźć się z różnymi przemyśleniami na jej temat? Lepiej zaprosić ją na niedzielny obiad,kawę i ciasto żeby odpoczęła od garów (bo ręczę ,że się przy nich nastała w ciągu całego życia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twoja mama odeszla od pijaka bo miala taka mozliwosc. a tesciowa moze tej mozliwosci nie miala.gdzie miala pojsc z dziecmi, pod most? to nie powod aby ja za to nienawidziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge chyba nigdy
do "a za co sobą pogardzasz" a ja jestem corka alkoholika, nie widze zwiazku mojej wypowiedzi z Twoja teoria jakoby nie kocham meza. KOcham i to bardzo. Do "mloda zona", dzieki za rade, probowalam zaprosic tesciowa na obiad, owszem przyszla bylo bardzo milo, ale pozniej w aluzjach dala mi odczuc ze na mojej kuchni to jej syn sie zaglodzi. Ciezko mi sie przebic, staram sie byc mila, usmiechnieta, przyjmuje wszystkie jej zaproszenia, sama rowniez ja zapraszam. Ostatnio jak przyszla to niestety zaczela krytykowac moja mame, ze najlepiej to ojca pozbawic dzieci i sie rozwiesc, cala rozmowa sie z tego zaczela. Zrobilo mi sie bardzo przykro , nie chcialam sie klocic wiec po prostu przestalam to komentowac i zmienilam temat. Szczerze uwazam ze ona zrobilaby swoim dzieciom wielka przyluge odchodzac od meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge chyba nigdy
nie powiedzialm ze jej "nienawidze". Moja mama odeszla i prawie 7 miesiecy mieszkalysmy katem u jej kolezanki zanim udalo sie wynajac mieszkanie. Nie bylo lekko ale przynajmniej moglam spac spokojnie i nie bac sie powrotu do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieładnie
he he he I jak zwykle problem leży gdzieś indziej. Ty Nią pogardzasz bo osmieliła się wyrazić słowa krytyki wobec Ciebie. Weź się, kobieto ogarnij i zacznij trafniej odczytywać swoje emocje, bo się troche gubisz w "zeznaniach" :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge chyba nigdy
hmhmh...do "nieladnie" - jakas tepa jestes, po co nadinterpretujesz wszystko? czytac nie umiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda* żona
Wiesz co Autorko, my wszyscy ludzie jak chodzimy po tej ziemi mamy swoje wady i potrafimy być złośliwi. Tylko,że ja uważam,że szkoda życia na nieuprzejmości,żale,kłótnie :-) Też mam teściową i Ona też nie jest bez wad podobnie jak i ja bez wad nie jestem. Też zdarzyło mi się coś chlapnąć a później żałowałam,że sprawiłam jej przykrość ;-) Nikt z nas nie jest idealny ale wiele w naszym życiu zależy od nas samych. Staram się tak traktować moją teściową jak chciałabym,żeby moja synowa mnie traktowała.Mam dzieci więc kiedyś (chyba) też będę teściową. Szanuję swoją teściową,bo mój mąż bardzo kocha swoją mamę i nie jestem o nią zazdrosna,bo przecież ja moją mamę też bardzo mocno kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a za co sobą pogardzasz?
twoja matka była cholerną egoistką, pozbawiła ciebie wychowania przez ojca, zrobiła ci wielką krzywdę, tak samo i twojemu ojcu, wyganiając go z twojego życia. Podła baba, myśląca tylko o własnej wygodzie. Stąd w tobie te nienawistne uczucia dla teściowej, to zazdrość że kobieta robi wszystko aby rodzina istniała. Żal mi ciebie, bo zazdrość przemieniłaś w nienawiść. Ale poczekaj, twoje dzieci ci za to zapłacą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z autorka
autorko moja tesciowa tez miala meza alkoholika Ale uwazam, ze przyczynila sie troche do jegoalkoholizmu jako ze dopoki tesc sie nie rozpil to alkohol u nich byl na codzien Ona sama kupowala itd I tez meczennica wielka, narzeka wiecznie chodzi skrzywiona i kazdemu kto chce i nie chce skluchac opowiada jakie ciezkie ma zycie A ja sie pytam kto jej kazal sobie w wieku 17 lat robic dziecko, slub na sile (tesc nie chcial sie zenic) tydzien po slubie porod ! I jej rodzice czyli dziadkowie mojego meza przyjeliby ja z dzieckiem A moja maadra tesciowa zrobila sobie jeszcze 3 dzieci z alkoholikiem :) i narzeka I wiecie co rozumiem autorke, moja tesciowa pozwala bic swoje dzieci, byle tylk ona miala spokoj Jak dla mnie to nei matka, a teraz jak dzieciom sie powodzi to lapy po forse wyciaga bo JEJ SIe NALEZY! *dodam, ze po gruba forse na fanaberie ! a corki wychowala na dziwki niestety Tylkoi synow ma spoko - ale akurat ich wychowaniem zajal sie tesc i mimo ze alkoholik (juz niepijacy od 15 lat) to dobrze ich uksztaltowal A jej coreczki to szmaty Ale tessciowa oczywiscie za wszystko wini tescia, nawet jak deszcz pada to jego wina :D glupia podla suka - wtraca sie do zycia kazdego, kazdego krytykuje i wysmiewa A sama ostatnie dno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a za co sobą pogardzasz?
piszesz że teściowa to suka. Więc jej syn , twój mąż, to pies. No coś z tobą nie tak, psu dajesz d... ! To też suka jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a za co sobą pogardzasz?
a skoro teściowa suka, twój mąż pies, a ty też suka, to i twoje potomstwo to psy. Pomyśl idiotko zanim kogoś źle nazwiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z autorka
kobieto Ta suka jak ja nazywam zjebala zycie swoim dzieciom Nie matka z niej a suka wlasnie Wiecznie miala do dzieci pretensje, ze przez nie ma zle w zyciu, bo musi je utrzymywac itd itp Wiec jak dla ciebie to nie suka to ok, ale dla mnie jest i mam prawo do walsnego zdania :) Potem jak jej maz wyszedl z picia i zaczal dobrze zarabiac za granica to forse ktora wysylal w polowie oddawala swoim braciom i matce,a moj maz musial chodzic w dziewczecych ubraniach ! bo ona zafundowala wczasy nad morzem dzieciom swojego brata i wiele innych przykladow moglabym podac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge chyba nigdy
to u mnie jest podobnie. tesciowa podaje tesciowi piwo do obiadu i jeszcze razem z nim pije a jak sie tesc napije porzadnie, zebirze emeryture to zaczyna wydzwaniac w srodku nocy do mojego meza zeby przyszedl ratowac bo ojciec znowu pijany. A moj maz i jego rodzenstwo boja sie go jak diabel swieconej wody. Tak naprawde to mi jej szkoda bo jej zycie sie konczy tylko na byciu podnozkiem dla meza. A do naszego zycia owszem wtraca sie, olewam to bo zaczynam widziec ze sposob w jaki traktuje meza, jak go wspieram i pomagam mu zaczyna skutkowac. Przestal byc strzepkiem nerwow i chyba powoli zaczyna w sobie budowac poczucie bezpieczenstwa cos czego przez cale zycie z rodzicami nie mial. Opowiadal mi o tym jak ojciec w nocy bil matke a on wybiegal na klatke blagac sasiadow o pomoc, a nastepnej nocy kladli sie razem do lozka i wszystko bylo dobrze. Tylko ze dla dziecka nie jest juz dobrze, caly dzieceicy swiat staje do gory nogami. Moj maz przybral role bohatera w tej rodzinie i widze ze jeszcze w niej tkwi a do niej mam zal za ta jebana bezradnosc....cale zycie na dzieci zrzuca obowiazek radzenia sobie z ojcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szzz
też gardzę swoja przyszłą teściową, chociaż z innych powodów. Ta kobieta jest życiowo nieporadna,rozwiodła się z mężem i wyprowadziła sie razem z dziećmi. Nigdy nie zapewniała im podstawowych potrzeb jak np buty, kiedy od starych juz odłazi podeszwa, kurtki na zime. Pomagałam jak mogłam, w tajemnicy przed rodzicami wspierałam finansowo chłopaka (oboje bylismy jeszcze wtedy uczniami). Przerażało mnie, że w ich domu były miesiące kiedy brakowało jedzenia, za to matka całymi dniami siedziala przed komputerem zamiast poszukac dorywczej pracy. Wkurzało mnie że zawsze miala pieniądze na paliwo chociaz mieszkamy w małym miescie, w kazde wakacje jeździła tez na drugi koniec polski na wypoczynek zostawiając R. bez pieniędzy na życie. Obecnie jestem z nim zaręczona, od września zaczyna prace. Namawiam go na jak najszybszą wyprowadzke od matki (która zaczyna podsuwać żeby wziął na nią kredyt). Mam nadzieje ze uda mi sie mu uświadomic ze jego matka nie wypełniała dobrze swojej roli, chcę stopniowo osłabić ich kontakt. Wiem ze kiedy pojawi się dziecko, nigdy nie pozwole wziać go na ręce swojej teściowej - nieudacznicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z autorka
troche czasu zajmie praca nad mezem Mi zajela 6 lat, ale wytepilam toskyczne relacje z mamusia i siostrami, ktore UWIELBIAJA forse moja i meza :) teraz jest kontakt, ale jedynie kurtuazyjny Jeszcze czasem maz ma jakies odchyly, np chcial dac laptopa swojej glupiej leniwej sipstrze, ale porozmawialismy i nie dostala Wystarczy, ze dal jej w prezencie aparat cyfrowy i po pijaku na imprezie rozwalila i przychodzi i mowi, ze jej sie zniszczyl sam! i potrzebuje drugi Podla sucz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szzz
ja tez zamierzam stopniowo wypalic relacje narzeczonego z jego matką. myślcie co chcecie ale 'mamuśki' potrafia zniszczyc niejeden zwiażek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×