Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość TruskawkowaMamba20

JESTEM CHYBA TAKA JAK MATKA...

Polecane posty

Gość TruskawkowaMamba20

Moja matka ma trudny charakter, bardzo trudny. Ona uwielbia robic miny, fochy, przeklinac... mimo, że jak to ona mówi "dużo krwi jej napsułam " to dziwię się jej. Pisałam tu ostatnio podobny temat ... ja to ja, ale moi bracia są młodsi i oni nie zasługują na teksty typu " przestac skakac bo cie zajebe" , "wydupcaj bo cie zajebe", "psie" itp itd" :O zaczęłam robic się taka sama choc podobno moja matka to świetna kobieta a ja jestem najgorsza itp ... zauważyłam to, jak np wkurzy mnie czymś mój chłopak, jest to np głupota a ja od razu lecę z taką wiązanką jak wyżej :O nie chce tego, potem mam wyrzuty sumienia i płaczę :O nie chcę by kiedyś moje dzieci miały matkę taką jak ja teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
właściwie to nie miałaś z kogo brać przykładu bo to właśnie rodzice sa pierwszymi wzorcami zachowań, jednak skoro masz świadomość jak bardzo jest złe takie postępowanie postaraj się kontrolować siebie żeby nikogo nie krzywdzić w sposób w jaki to robi twoja matka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
Właśnie to jest dziwne, bo moja matka jest mądrą osobą, z ojcem żyje w idealnym związku ponad 20 lat.. lubiana, z klasą i w ogóle.. a w domu to jest w domu, nie mogę już tego znieśc, wszystko co bym sobie nie kupiła, nie zrobiła jest złe, najgorsze.. czasami chcę sobie coś kupic i podświadomie myślę, co matka powie, czy się jej spodoba.. a mam 20lat i sama decyduję.. idealna nie jestem, ale znam wiele przykładów osób, którzy mieli problemy z rodzicami i w ogóle ale takich słów nikt nie używał :O i tak jest całe dnie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
sprawiasz wrazenie jakbyś żyła dla zadowolenia swojej matki - tak nie ma sensu bo popadniesz w depresję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
I chyba ją już mam. Ja mimo, ze mam swoje za uszami to jestem dobrym człowiekiem, ciepłym, tolerancyjnym i w ogóle. Nie moge jednak w domu tego okazac, bo się wstydzę tego.. wstydze się matki żeby mogła z nią np pogadac bez krzyku itp.. bo już nieraz próbowałam i nic to nie dawało ... i robię się potem chamska, niemiła dla wszystkich i wszyscy myślą że jest najgorsza, ffochuję się itp.. tak naprawdę jestem inna, ale ciężko mi to okazac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
no bo żyjesz dla zadowolenia matki - dopóki będziecie razem pod jednym dachem to nie znajdziecie wspólnego języka bo na to już za późno. Musisz byc mniej wrazliwa na jej postawę wobec ciebie, odpuść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
No tak, w końcu 20 lat z nią żyję... fajnie, że są tu tacy mili, ciepli ludzie;) dziękuję ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
będzie dobrze, nie martw się i nie powtarzaj błędów mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może za jakiś czas nadarzy się okazja by się wyprowadzić, odżyjesz wtedy :) Trzymaj się ciepło :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
Mieszkałam już jakiś czas sama, ale wróciłam, bo musiałam, bo nie stac mnie było dalej na wynajem :( odżyłam i chciałam by coś się zmieniło jak wrócę, niestety .. niedoczekanie.. pojechałam do niej z upominkiem i życzeniami na urodziny jak mieszkałam osobno... powiedziała, ze ma dosyc kosmetyków i abym sobie wzięła, a 5 dni później w moje urodziny nawet nie zadzwoniła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
A mnie też dużo kosztowało to żeby tam pojechac i udawac cudowną rodzinkę. Fakt, faktem dała mi wtedy 100 zł, ale prędzej mi chodziło o życzenia, chociaż nie ukrywam każdy grosz się liczył wówczas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
dziewczyno, staraj się żyć dla swojego zadowolenia bo z tego co widzę to Twoja matka jest wyzuta z instyktu macierzyńskiego i z zasady jest zawsze niezadowolona - jej już nie zmienisz, więc może nie bierz tak bardzo do siebie jej zachowań i odzywek, wiem że to trudne bo to matka, ale jej już nic nie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim (jeśli jeszcze tego nei zrobiłaś), to wytłumacz swojemu facetowi skąd się bierze u Ciebie takie zachowanie i że strasznie go za to przepraszasz i że nie chcesz taka być. Być może razem uda Wam się jakoś Cię "naprawić" ;) No i staraj się za wszelką cenę jak najszybciej wyprowadzić od matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
No wczoraj mu o tym napomknęłam.. że to jaka jestem nie do konca jest moją winą. Powtórzę mu to jeszcze i pogadam z nim o tym, jak będziemy się widziec. Wszystko co by nie było jest moją winą. Zawsze byłam za gruba, zawsze miałam zły gust, zawsze wszystko jest źle! braciszek naściągał wirusów na komputer przez gry.. i nie chce mu z niego zejśc to juz słysze jak gada żebym się wyprowadziła, ze ona chce miec spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TruskawkowaMamba20
mieszkaliśmy już razem 4 miesiące ponad, było spoko.. z tym, ze ja straciłam prace, nie moge nic znaleźc , on pracuje w innej i musi czekac az dostanie umowe na stałe, a nie jak teraz zlecenie bo wtedy nie ma po co wynajmowac zeby potem znowu tu wracac. .wiec do późnej jesieni musze poczekac az sie okaze czy będzie tam robił na stałe i sama znaleźc pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to lipka... W takim razie życzę szybkiego znalezienia pracy :) I myślę, że jeszcze będą z Ciebie ludzie ;) Jeśli sami sobie nie poradzicie z Twoimi "Demonami z przeszłości", to zawsze można się poradzić psychologa. To tak w ostateczności. Najważniejsze, żezdajesz sobie sprawę z sytuacji i wiesz co chcesz w sobie zmienić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×