Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ela24

rozstanie

Polecane posty

Gość ela24

Witajcie, mam problem i potrzebuje waszych porad bo jestem totalnie załamana. Byłam z chłopakiem 3,5 roku, 2 lata mieszkamy razem, związek weekendowy- on pracuje w delegacjach. Roznei było, czesto sie klocilismy, glownie z powodu jego wyskoków... portale erotyczne, flirty, czaty itd. sprawdzalam go, telefon, komputer, wiecznie cos znajdywalam. stracilam zaufanie, wpadlam w nerwice. Mowil ze rozmawia, ale nie zdradza, ale nie wiem czy wierzyc...Wiecznie sie klocilismy, zrywalizmy kilka razy, ale wracalismy, pzrewaznie po tym jak go naklaniakam do rozmowy i zmian. Mimo, iz kiedys mnie kochal, nigdy nie mial do mnie wiekszego szacunku i czasu, nigdy nie chcial rozmawiac, wiecznie uciekal w prace. Na wakacje wyjechalam na 2 mce do parcy za granice, zeby sprawdzic ten zwiazek. Juz po 2 dniach znalazlam na mailu wiadomosci ze stron erotycznych, gdzie sie umawial na spotkania z laskami. Kazalam mu sie zastanowic nad tym co robi i po powrocie mielismy pogadac. Wrocilam- zerwal. Minelo 2 miesiace a ja go prosze, placze, wydzwaniam, chce zeby wrocil bo go kocham. Mimo iz mowi mi w twarz ze mnie juz nie kocha, ze nie jestem kobieta dla niego,ze seks e mna go znudzil, ze on sie nie zmieni i widze ze jest do mnie wrogo nastawiony, ja wciaz nie moge sie z tym pogodzic...chce zeby nam dal szanse, ale on tego juz nei chce. mimo, iz widujemy sie raz na jakis czas bo wciaz sie nie wyprowadzilam, potrafimy lezec przytuleni, kochac sie, jak zaczne go pytac czy wroci... zaczyna klotnie. Jakbym sie nie starala, co nie zrobie jest zle, jestem smutna i placze-to go wkurzam ze sie uzalam nad soba, jestem wesola- to miironizuje i probuje zdenerwowac,,,, nie wiem co mam zrobic.... wiem ze napiszecie ze pewnie mnie zdradza ciagle i zebym uciekala, ale ja jestem tak uzalzniona ze nie potrafie zyc z mysla ze go nie ma...Jak przekonac go o uczuciu, zapominajac o jego klamstwach, jak zachecic i znow rozniecic w nim iskre..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chora na miłość
cholernie mocno jesteś uzależniona; ja zastanawiam się czy zerwać z mężczyzną który mówi mi, że mnie kocha tyle że czasem mu odbija i np. wkurza się bez powodu, ale mnie nie zdradza. myślałam o tym, żeby zamiast go przekonywać popracować nad sobą i uleczyć swoje emocje, swoje wewnętrzne dziecko, które potrzebuje miłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chora na miłość
przepraszam miało być myślałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela24
ja wiem ze przez niego mam nerwice, przez niego stracilam pewnosc siebie i przez niego nie potrafie sama normalnie zyc. Jestem osoba kt wolno sie przywiazuje do ludzi, ale jak sie przywiaze to konkretnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie posiadam
ehhh ci faceci...i po cholere ich kochac albo byc z nimi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotel
kolejna kretynka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela24
kretynka? dlatego ze kocham pomimo wszystko, a on tego nie docenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×