Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość glenyyyyyyyyyy

jakie macie problemy?

Polecane posty

Gość czerwona dracena
ja też swoich kocham, są dużo starsi od jego, ale nie żądają ode mnie pomocy! Jak chcę im pomóc to mówią, żebym z dziećmi sobie siedziała, że sobie poradzą itd! A tamci aby dzwonią i kiedy przyjedziesz, kiedy przyjedziesz?? Jak dzieci chcę zostawić ze swoimi to nie ma problemu, na dzień, na noc - kiedy tylko chcę! A jak teściową poproszę to ona sobie nie poradzi, bo to, bo tamto... a jest ponad 10 lat młodsza od mojej mamy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glenyyyyyyyyyy
Zadzwoniłaś na chwileczkę, a jego ojciec powiedział do niego, że ma już kończyć rozmowę z Tobą? To nie dziwię Ci się, że Cię to denerwuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glenyyyyyyyyyy
Twoi teściowie to nie ludzie, tylko zwyczajni egoiści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, to irytujące, ale pamiętaj, kochasz syna i męża, teściów nie musisz, ale jednak trzeba zaakceptować fakt że ci irytujący ludzie to rodzice Twego męża, bez tej akceptacji-jacykolwiek by oni nie byli- predzej czy później w waszym zwiazku zacznie sie psuc, a po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
no tak jest... Ale jakie cwane! Przy kimś to olaboga - ale oni dobrzy! I tak dzwne, że odebrał! Zawsze jak jest z nimi to odrzuca mnie, a potem odzwania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glenyyyyyyyyyy
taa... "rodzice" ciekawe co jej mąż mysli naprawdę, pewnie jest od nich uzależniony i sam cierpi z tego powodu, on powinien powiedziec stop, a ona go powinna wspierac w tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
Klyn - nasz związek przez nich od zawsze nie jest idealny, zawsze są o nich kłótnie, choćbym nie wiem jak starała się zrozumieć męża i zaakceptować całą sytuację :( jutro np mieliśmy już zaplanowany dzień, ale oczywiście musi skoczyć do nich na dwie-trzy godzinki... Tylko, że pojedzie o 12.00 a wróci o 18.00, zawsze tak jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje problemy to
choroba mamy, która nie chce sie leczyć, a gdyby podjęła leczenie to mogłoby ono ją zabić jestem DDA, często wracają do mnie myśli z którymi sobie nie radzę moja rodzina to tylko kilka osób, nie mamy nikogo oprócz siebie a mimo wszystko nie umiemy i nie chcemy się ze sobą dogadać gdybym miała więcej pieniędzy wszystko mogłoby być inaczej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
jest uzależniony, oczywiście że jest! On od nich, oni od niego. Czuję się jakoś strasznie za nich odpowiedzilany, ja rozumiem - jakby byli starzy itd, ale to młodzi ludzie a on im dosłownie w dupe wchodzi! A to jeszcze wam zrobię a to i to i może jeszcze to! A tatuś sobie w tym czasie albo leży bo ma kaca, albo ogląda telenowele jakieś (tak!!). Mówią mu, doba już nie rób - ale nie, on musi pójść i ich we wszystkim wyręczyć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zatem jedynym wyjściem jest postawić mężowi ultimatum, albo coś z tym kochanie zrobisz, albo ja nie dam rady, a szkoda rodzine rozbijać, pal licho gdybyście dziecka nie mieli ale macie, i pamietaj że ono widzi co sie dzieje, i nie ma sensu by cierpialo. Dobrze o tej pępowinie wcześniej napisalas, juz czas ją przeciąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
Klyn, no ja rozumiem, ale czemu ci ludzie tak bardzo muszą ingerować w nasze życie?? Męża nie ma dla nas, tylko po połowie - a może nawet z przewagą dla nich. Nie mam tego komfortu psychicznego, że gdyby się coś działo mąż stanąłby za nami, wybrałby nas... Słuchajcie On nawet gdy się spowiada to do tej pory mówi : pyskowałem mamie i tacie! Czaicie to???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
Klyn, ale takie ultimatum było nie raz - pakował się i jechał do rodziców :) także wiesz... Mamy dwójkę dzieci - mam dość, naprwdę mam go chwilami dość, ale na razie nie zdecyduję się na żaden radykalny krok. Siedzę cicho, ze lzami w oczach - o i taki mam problem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje problemy to
Dracena, a jak było z mężem przed slubem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to właśnie :( on jest uzależniony od nich, ja od niego - pieprzone koło się zamyka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zatem ultimatum, Twój mąż musi zrozumieć co dla niego jest ważne, Ty i Wasze dziecko, Wasza rodzina, czy Jego rodzice. On musi zrozumieć że stworzył rodzine, ma syna, żone, i że jego rodzice nie mają prawa aż tak absorbowac jego czasu i uwagi tylko na nich, reasumując, musi wybrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
nie mieszkaliśmy razem, więc nie wiedziałam, że te stosunki są tak chore! Zamieszkaliśmy razem dopiero przed ślubem. Od jest nawet bardziej Tatynsynkiem - jakkolwiek by to ni brzmiało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
zamieszkaliśmy razem po ślubie - miało być oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
inny przykład - jesteśmy u nich a ja słyszę, wzięłabyś posprzątała trochę Mamuśce. Baba przy mnie to co mam zrobić - powiedzieć żeby sprzątała sobie sama??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje problemy to
może trzeba wyjaśnić sprawę z teściami skoro z mężem sie nie da :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak właśnie zrobić, nie jesteś niewolnicą, jesteś żoną i matką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a Twój mąż ma być mężem i ojcem, a nie syneczkiem mamusi i tatusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
Klyn, ale ja wiem, że to oni są dla niego ważniejsi. To o jakim ultimatum tu mowa? Stawiałam mu już takie i on wtedy wybierał ich. A od Mamusi słyszałam, że On sobie poradzi, bo ma świetną pracę a ja nie mam nic... Także mam się dostosować, bo mam pracowitego męża i co mogę więcej chcieć?? :) Także ja wiem, że wybierze ich, on wie, że wybierze ich i oni wiedzą, że wybierze ich. Nadal twierdzisz, że zawsze można się dogadać? Widzisz, to czasem jest wszystko bardziej skomplikowane :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje problemy to
poddaję się :( mąż chyba nie dorósł do roli męża i ojca, on na razie lepije isę czuję w roli syna ale może kiedyś się to zmieni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, nadal twierdze ze mozna sie dogadac. W Twoim przypadku jednak to trudne, skoro on woli swych rodzicow niz wlasną żone i dziecko, to wybacz, ale to dupa nie facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
z nimi też się nie da! No co Ty! :) im jest za wygodnie tak jak jest, jak mogliby zrezygnować z takiej pomocy, z tego, że jest na każde ich zawołanie, że zawsze zrobi tak jak oni mu powiedzą, poradzą itd. Przecież wg nich on jest idealnie wychowany - tak, tylko że wychowali go dla siebie nie da świata. Oni wiedzą, że nawet, gdy powiedzą mu - nie rób tego, zrobimy sobie sami a Ty jedź do żony i dziecka to on i tak zrobi wszystko za nich i dopiero wróci do domu. Zawsze mówi, nie tata kupił to i to, tylko kupiliśmy to i to itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
teraz się z wami zgadzam, to dupa a nie facet i zgadzam się, ze nie dorósł do roli męża i ojca - zgadzam się w 100%, tylko czemu to wszystko okazuję się dopiero po ślubie?? Oj, nie ma nic lepszego niż zamieszkanie z partnerem przed ślubem - choćby nawet pół roku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona dracena
Może gdybym postawiła mu takie ultimatum i nie odzywała się z miesiąc - może to by coś pomogło, ale wątpię :( Dla niego siedzenie w domu to jak kara, jak jedzie tam to dopiero rosną mu skrzydła. Jakieś dwa lata temu zdarzało mu się mieć nawet łzy w oczach gdy stamtąd odjeżdżał :( Boże za jaką ja cipę wyszłam :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety, często jest tak że takie jazdy dopiero po ślubie wychodzą, ale nie martw się na zapas, mam nadzieje że uda Wam sie rozwiązać ten problem, będzie cieżko, ale warto, życzę Ci powodzenia i dużo siły-a bedziesz jej potrzebowac-.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje problemy to
ja piernicze, faktycznie :( jego rodzice są młodzi jak na "dziadków" a ile wy macie lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×