Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cafess

czy zdejmujecie poszewki z pościeli wyjeżdżając z hotelu/pensjonatu??

Polecane posty

Gość CzeskieKino
Czytając niektóre wypowiedzi jestem w głębokim szoku. W dodatku są to posty kobiet! Widać w życiu się nie przelewało i teraz wychodzą bolesne kompleksy. Zdejmowanie pościeli to zwykła, ludzka uprzejmość. Ostatniego dnia zawsze składamy na kupkę pościel i ręczniki - to najzwyczajniej w świecie ułatwi komuś jego codzienną, mało przyjemną pracę. Od tego są pokojowe? To znaczy, że możesz nasikać na dywan bo one i tak muszą posprzątać? A w sklepie rozwalać ciuchy bo ekspedientka i tak je pozbiera? To dlatego Polacy są wyśmiewani za granicą - nie posprząta po sobie, zabierze darmowe kosmetyki z łazienki, darmowe śniadanie naładuje w reklamówkę. Szkoda, wystarczyłaby odrobina uprzejmości i kultury, to wiele nie kosztuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Składam
W dzieciństwie zjeździłam dziesiatki obozów i kolonii. Uczono nas na koniec ściągać pościel i składać na brzegu łóżka. Do dziś tak robię, niezależnie od standardu miejsca, w którym śpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak spie u znajomych albo
rodziny, to zwykle sciagam poszewki z poscieli, w ktorej spalam, staram sie ja poskladac (chociaz jako tako, nie musi byc w perfekcyjna kostke), proponuje pomoc przy zmywaniu itp. Nigdy dotad nie przyszlo mi do glowy, zeby sciagac poszewki z poscieli w hotelu, nie zostawiam nigdy po sobie syfu, lozko tez raczej jest w miare zascielone, jak jest napisane, zeby brudny recznik zostawic na podlodze, to tez raczej go najpierw zloze i dopiero klade (chociaz wiem, ze moi niektorzy znajomi to pizgna recznik tuz po wytarciu sie byle jak i czesc), no ale na to 'patroszenie koldry' jakos nie wpadlam. Wydaje mi sie to jednak dziwne, wystarczy chyba, jak zostawie po sobie wzgledny porzadek, a moze sie myle? W koncu jak jestem w reastauracji, to nie odnosze po sobie naczyn ani nie zmywam, wiadomo, ze staram sie jesc tak, zeby nie zostawic wokol talerza resztek jedzenia ani nie narobic plam na obrusie i mysle, ze tak jest OK. Co do zostawiania zasr. kibla - nigdy tak nie robie, nawet publiczny czy w pracy przejade szczota, jak zdarzy mi sie zostawic s**t-printa, bo mnie sama brzydzi okropnie korzystanie z muszli, na ktorej sa malowidla (sam widok jest odpychajacy, zawsze wtedy wchodze do innej kabiny). Niektorzy niestety nasr*ja i zostawia syf, bo przeciez 'ktos posprzata' :( nie wspominajac juz o tym, ze sa takie osoby, ktore wlasny domowy kibel obesr*ja i zostawiaja tak 'do soboty' (czy kiedy tam robia sprzatanie), i jeszcze gosci sie nie wstydza tam wpuszcac, fuj fuj :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pytanie nie jest banalne sama miałam ostatnio z tym problem przy okazji wyjazdu na obóz dzieciakami Nigdy w normalnych hotelach w regulaminie nie widnieje taka informacja by zdjąć pościel . Natomiast inaczej jest w ośrodkach gdzie wysyłamy swoje dzieci. W większości na koniec kierownicy obozu proszą by każde dziecko zdjęło pościel a worek ze śmiećmy wystawił przed drzwi pokoju . To przyspiesza doprowadzenie ośrodka do porządku. Jednak nie ma takiego obowiązku , to wewnętrzna prośba i obostrzenie ośrodka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pokojowka
Pracowalam w hotelu i motelu w Niemczech jako pokojowka szczerze powiem, ze tak jakby milej sie sprzata jak ktos Ci sciagnie ta posciel, bo widzisz ze nie jestes jakims popychadlem tylko do sprzatania,ale tez czlowiekiem. Ale musze zauwazyc, ze ludzie w hotelu 4 gwiazdkowym zostawiaja mniejszy porzadek po sobie niz ludzie z motelu bez gwiazdek. co za tym lezy? Podejrzewam, ze to ze Maja pieniadze i mysla ze moga zostawic po sobie brud i smrod. Nie nocowalam w hotelu nigdy,jedynie w malym moteliku jak bylam na nartach, ale gdy jestem w takich miejscach,wiem ile pracy i wysilku kosztuje sprzataczki ta praca ( niektore wcale nie pracuja, bo chca tylko dlatego, ze musza i na poczatek to jest jedyna praca dla nich poki sie nie naucza dobrze jezyka.) i staram sie pomoc jak moge ( czyli sciagnac juz ta brudna posciel).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że nie! Nie po to płaci się(niemało) za hotel, aby wyręczać pokojówkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze odkad pamietam zdejmowalam posciel i ze wszystkimi uzytymi recznikami zostawialam na podlodze w kibelku ,sprzatalam po sobie w miare mozliwoscibymnie zadna panienka nie klnela... pare lat pozniej pracowalam w hotelu Sheraton i zauwazylam , ze pokojowki od gornie maja narzucone , zmienianie poscieli - bo jest szywniejsza czyli swierza... ale za to wanne po kims myje sie szamponem... a kibel tylko jak jest hmm. bo to szkoda czasu.ma sie 30 min na jeden pokoj za 6 zlotych to chyba lepiej szybko i nie dokladnie obrobic i siedziec na pogaduchach w kantynie Wiec teraz biore ze soba blech ( nie wiem jak to po polsku ? chlor? ) i sama myje wanne i kibel..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ELUANA
przy recepcji mozesz prosic o zwrot pieniedzy za 2 min roboty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Wiec teraz biore ze soba blech ( nie wiem jak to po polsku ? chlor? ) i sama myje wanne i kibel.." Po angielsku niestety też nie wiesz- bauhahahaha:) Bleach jak już się popisujesz. A co do tego "jak to jest po polsku" to są takie przydatne strony jak np. https://translate.google.pl. I proszę, nie wmawiaj mi, że w Polsce nie mieszkasz i że języka zapomniałas... Masakra z tymi ludźmi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przepraszam moj blad... dobrze ze zauwazylas i nas poinformowalas .. plyn do mycia szyb pamietam jak jest a mieszkajac w Polsce nie uzywalam mocnych srodkow... mniej wiecej kojarze bielinke lub chlor... wiec wielkie mi hallo. Zapamietam jaka pisownia obowiazuje przy slowie " blech" ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieciątko kochane, tu chodzi o Twoje podejście "nie wiem jak to jest w Polsce, jestem wielką światową panią, używam blecha, a sprawdzenie (nawet jeśli rzeczywiście zapomniałaś) tłumaczenia w necie przerasta moje możliwości, ale i tak popiszę się obcym słówkiem". Mnóstwo osób po wyjeździe za granicę "zapomina" języka- szczególnie ci, którzy są tam raptem kilka miesięcy;) A tak do tematu nawiązując, żeby nie było- zarówno ściąganie pościeli, jak i mycie kibla wożonym ze sobą "blechem" to wiocha albo paranoja. W hostelach, na campingach, u rodziny pościel się ściąga, w hotelach (o ile nie zostawiamy burdelu wszem i wobec po sobie) to za to się płaci, żeby być obsłużonym; jak już ktoś wyżej napisał, pokojówka woli znaleźć dobry napiwek na koniec wyjazdu niż zdjętą pościel, proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pracowalam jako pokojowka
w centrum chicago. Nie oczekiwalam od gosci, zeby sciagali posciel z lozek, nie oczekiwalam napiwkow. Czulam jednak ogromna wdziecznosc, gdy zastawalam pokoj czysty... Czasami chcialo mi sie plakac nad tymi pokojami. Ludziom sie wydaje, ze zaplacili duze pieniadze, wiec chociaz wyzyja sie w zamian na biednej pokojowce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracowałam jako pokojówka- no dokładnie. Nie róbmy wokól siebie chlewu, to i nieściągnięta pościel nie będzie problemem. Jesteśmy na wakacjach czy innym wyjeździe, mamy prawo do luzu i obsługi, ale to nie znaczy, że mamy nasrać i zamieszać, bo ktoś to i tak posprząta. A napiwki zawsze są mile widziane, praca pokojówki jest ciężka i często źle płatna, więc doceńmy ją zostawiając w miarę porządek i mały napiwek. Zresztą jak nisko upadło dobre wychowanie, że ludzie w ogóle nad takimi rzeczami się zastanawiają i debatują...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pensjonareczka
jezdżę po całej Europie i nigdy się nie spotkałam z tym by klient płacąc za usługę noclegową miał zdjąć poszewkę ! może jeszcze ją wyprać ? co z ręcznikiem ? mydełkiem ? szlafroczkiem ? laczkami? szamponetką ?i innymi rzeczami które hotel/pensjonat daje ? napewno tego nie wiecie i jak z takim sprzętem się obsługiwać ! wyższa półka ???? skoro pościel ściagacie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie z Polaków porobiły się pany wielkie. Jak płacą to mogą fochy strzelać i pluć na Bogu ducha winne pokojowe, które zarabiają grosze z tych wielkich pieniędzy, które płacicie, a są 12h na nogach czasami i to pod presją wielkich kierowniczek z miotłą w tyłku. Oczywiście was to nie obchodzi bo jesteście "sikalafoą". Pracowałam w dobrym i drogim hotelu w Anglii by odłożyć na studia i tam jakoś rzadko spotykałam wielki syf i często ludzie zostawiali przynajmniej brudne ręczniki pod prysznicem. Najwyraźniej najbardziej panoszą się typowe wredne polaczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niezależnie czy jestem w hostelu czy w hotelu również zdejmuje poszewki i skladam w jedno miejsce. To oznaka kultury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez nie sciągam poscieli...płace nie małe pieniądze wiec niech ktos to zrobi za mnie,ma za to płacone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dameski od poscieli i przypominania polszyzny ... jak placicie takie WIELKIE PIENIADZE to proponuje zostac w domu lub kupic sobie maly domek za miastem .. bo kulture wynosi sie z domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorry, ale zdejmowanie pościeli nie ma z posiadaniem kultury nic wspólnego. Kultura to nie obsranie pokoju i pozostawienie go w ładzie. A zdejmowanie pościeli to jakiś nawyk rodem z wiochy ludzi, którzy wiochę w sobie mają gdziekolwiek by nie mieszkali i ile by kasy nie mieli. Po prostu nie są w stanie rozróżnić nocowania u szwagra Kazia we wsi sąsiedniej od opłacenia noclegu w hotelu. I to nie jest żadne wielkopaństwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niezle,ktos cie wkrecil pamietam jakis czas temu,moja kolezanka zostala wrobiona w to ze jak robi zakupy za granica musi miec na wszystko paragony,ze nie ukradla,bo moga zatrzymac busa i sprawdzac,dziewczyna zbierala te paragony ;) ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wydaje mi sie ze jest roznica miedzy zostawaniem w hotelu czterogwiazdkowym a hoteliku, pensjonacie czy domku kempingowym... w hotelu bym nie ściągała, natomiast w "tańszym" miejscu już tak, tym bardziej że często właściciele o to proszą no i po co kobiecina ma mieć więcej pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"dameski od poscieli i przypominania polszyzny ... jak placicie takie WIELKIE PIENIADZE to proponuje zostac w domu lub kupic sobie maly domek za miastem .. bo kulture wynosi sie z domu..." A cóż to za bełkot? Co to są dameski, bo nie wiem? A jak ten domek kupią, to wyniosą z niego kulturę, tak? Bo tak wynika z tej wypowiedzi^^ Aha, a co wspólnego ma posiadanie domku z płaceniem za hotel i ściąganiem czy też nie w nim pościeli? Faktycznie nie odróżniasz chyba gościny u rodziny od np. nie wiem, spotkania firmowego w hotelu- na koniec pan dyrektor zarządza "A teraz kochani moi, nie zapomnijcie ściągnąć poszewek, bo pomyślą, że firma XYZ niekulturalnych ludzi zatrudnia!" Ludzie, no błagam, odrobiny obycia co niektórym brakuje jak widać, nigdy poza wakacjami na obozie harcerskim czy kempingu nie byli, to pierniczą jak potłuczeni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela G
Jutro wyjeżdżam - zdejmę :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pracowalam w pensjonacie w uk gdzie było dużo pokoi i gości a mało sprzataczek. miałyśmy z góry powiedziane że zmiana całej pościeli po 2/3 klientach a tak to tylko poszewki od poduszek. tak ze nigdy nie wiesz jakie zwyczaje gdzie panuja i jakby i ktoś tak nadgorliwie tam sciagal pościel to nie mialabym co naladac abo spowrotem to co gosc zdjal co jest bezsesem. oczywiście standarty są inne a praca realna inna bo albo czasu albo ludzi albo pościeli brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Często nocuje w hotelu, ale nigdy nie zdjęłam poszewki. Nie wiedziałam, że inni tak robią. Za to zostawiam pokój w takim stanie jaki zastałam wchodząc, jednym słowem błysk i czysto. Nie ma śmieci, podłoga czysta, łazienka to samo, na łóżku pościel w kostkę. Osoby sprzątające szanuję i są dla mnie na równi z personelem w recepcji albo menager hotelu. Każdy z nich to pracownik tej samej firmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×