Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Yastarrr

:(

Polecane posty

Gość Yastarrr

Nie wiem co się ze mną dzieje... Nie umiem walczyć... Poddaję się... Mam problemy emocjonalne...beczę, histeryzuję, ale zarazem... nie potrafię nic zmienić... Tracę wiarę w siebie, w swoje możliwości...Czuję się do niczego... Przykład? Mialam w tym roku egzaminy, siedzialam nad książkami ponad tydzień bez przerwy, a co zrobilam na koniec? Zrezygnowałam i nie poszłam... Wszystko w moim życiu tak wygląda...Ten brak wiary w siebie, lęk przed kompromitacją, poczucie bezsilności... To chyba koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Prosze mi coś poradzić, porozmawiać ze mną...Jestem bezsilna wobec tego wszystkiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dinka Du
Przytulam. A skąd takie zrezygnowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Mam 23 lata i umieram... Przegrywam życie na własne życzenie... Nie jestem w stanie walczyć dalej... Kiedyś żywa, ambitna dziewczyna, teraz wyniszczający się przy każdej okazji słabeusz... Co się ze mną stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seksowny tadeusz.
sporo sie ostatnio mowi o tym hrabi co leczyl seksem wierzyc nie wierzyc sprobowac warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Floo..
Napisz w którym momencie zawaliłaś? Piszesz, że ambitna... Co się stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelowa pani
seksem że co kazal uprawiac czy pozycje szczegolne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złośliwakocica
Przytulam i pytam: Co się stało? Dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Idę w październiku na psychoterapię, ale moj stan jest już teraz fatalny... Po prostu nie umiem się wziąć w garść... Tyle się staram, ciągle tylko nauka i nauka, a co to daje? Nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seksowny tadeusz.
nie no , on mial jakiakiegoś cudownego penisa i ponoć jajka mu w nocy świecily i on uzdrawial w trakcie stosunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelowa pani
a to on teraz mial proces i go skazali , ale ponoc naprawde byl skuteczny leczyl wszystko od kataru po gruźlice i schizofrenie a wyrok dostal ze bez uprawnien leczyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Wybrałam zły kierunek studiów, od tego trzeba zacząć. To jest źródło moich problemów. Mimo to aż do teraz (to już prawie 3 rok) dawałam z siebie wszystko... zawsze czwórki i piątki, duża aktywność na zajęciach... Problem w tym, że w ostatnim czasie pojęłam, że nic to nie wnosi w moje życie. Siedzę ciągle nad książkami, nie mam przyjaciół, chłopaka, cele, które miałam początkowo, nagle zeszły na drugi plan...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Ciągle mam też skłonności do autodestrukcji, uciekania od problemów... Strach przed porażką w moim przypadku dość często powoduje, że nie jestem w stanie o nic walczyć... Na studiach, w życiu osobistym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Dodam, że już po maturze dwa lata byłam w podobnym stanie upadku...Odkąd pamiętam, zawsze czułam się gorsza od innych, mialam slabsze możliwości obronne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Chcialabym uratować studia, ale nie wiem, czy dam radę... Wykładowcy nie pojmują mojej sytuacji, dla nich będę pewnie kolejnym leserem, co jest nieprawdą, bo ja ciągle się staram...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yastarrr
Czemu nikt nie pisze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wSzYsTkO jEsT mOżLiWe007
ja mam tak samo... mam 27 lat, nie pracuję.Ponadto moje koleżanki z roku (spora część) obroniły się już w lipcu, a ja mam jeszcze do zaliczenia seminarium, ekonometrię, a pracy licencjackiej nie zaczęłam jeszcze pisać! Jestem nieprzystosowana do dorosłego życia, mam problemy emocjonalne, nie potrafię się bronić przed atakami (słownymi i fizycznymi)..., także witaj w klubie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złośliwakocica
Nie masz w nikim wsparcia? Rodzice, przyjaciółka? Przydałoby Ci się trochę rozrywki.Nie tylko szkołą człowiek żyje... Naprawdę, nie musisz mieć samych piątek i czwórek...Nie odpuszczaj, skoro przebrnęłaś już dwa lata, ale nie zamęczaj się...:) Masz jeszcze wakacje? Wykorzystaj je na wycieczkę, spotkania ze znajomymi,długie spacery,itp. Nie myśl teraz o szkole, nie zadręczaj się! Uszy do góry! Życie przed Tobą! Wspieram Cię całym sercem. I przesyłam Ci duuuuużo dobrej energii...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×