Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość _onaonaona_

załowac ze sam odszedł???!!!

Polecane posty

Gość _onaonaona_

Mówił ze mnie kocha i jestem kobietą jego zycia a powiedział to po tygodniu znajomości .Nie odzywa sie juz 5 dzien stwierdzil ze musze znajsc sobie kogos innego i chce wrobic go w dziecko .Ciagle klocilismy sie z jego winy bo ciagle mowil mi ze najwazniejszy jest dla niego bog i rodzina a ja bede pod nimi i albo to zaakceptuje albo nie.Jego rodzina znajac mnie jeden dzien zapraszala mnie na wspole wakacje a on jeszcze dobrze mnie nie znajac mowil ze cale zycie czekal na mnie i kazda spedzona chwila ze mna jest wspaniala.zrywal co drugi dzien ,stwierdzil ze chce mi sie oswiadczyc a jak powiedzialam mu ze za szybko wszystko planuje to obrazil sie bo stwierdzil ze gdybym go kochala to po 2 tygodniach bycia z nim wiedzialabym ze on jest tym jedynym.na poczatku znajomosci stwierdzilam mu ze mozemy zostac kolegami bo nie jestem gotowa na zwiazek to stwierdzil ze albo z nim bede albo znika bo on tak nie moze .ciagle byl zly i wypominal mi co robilam jak go nie znalam ze napewno chodzilam na imprezy i niewiadomo co robilam , bylam pierwsza jego kobieta z ktora byc na "powaznie" teraz juz wiem dlaczego ! nie mam czego zalowac prawda?! najgorsze w tym wszystkim jest to ze jak zerwal prosilam sie zeby dal mi szanse, tak zeby mi ją dal bo on nigdy nie czuł sie winny niczego i stwierdzal ze zyje w swoim swiecie bez problemów i zla a ja mam kłotliwy charakter ,tak on mial 30 lat az trudno w to uwierzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _onaonaona_
up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×