Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MalinowaKrólowa

Endometrioza

Polecane posty

Gość panprzemas
visanne i inne srodki sluza zatrzymaniu cyklu, a wiec rozwojowi endometrium i maja taki sam mechanizm jak srodki antykoncepcyjne. maja tez te same powiklania. u miazdzacej wiekszosci kobiet takie leczenie nie powoduje wylecznia a tylko czasowe ustapienie dolegliwosci i co najwazniejsze chronia przed rozwojem powiklan zwiazanych z obecnoscia krwi miedzy delikatnymi trzewiami brzucha. moze wtedy dojsc do zrostow i w konsekwencji do bezplodnosci (jesli np jajowod zostanie objety zrostem) albo niedroznosci (jesli "skleja" sie jelita). bagatelizowanie tego ryzyka jest szkodzeniem samemu sobie jesli chodzi o operacje - to jesli oprator znajdzie wszystkie wszczepy endometrium - to wygralyscie. jesli nie - a to bardziej prawdopodobne - endometrioza powroci po miesiacach lub latach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panprzemas
ps jesli jakis ginekolog zalecil wam danazol jako leczenie pierwszego rzutu to dyskretnie zmienilbym go ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć, ja też leczę się na endo. Dodatkowo staram się o dzidzię i mam już serdecznie dość. Nie ma ta to dziadostwo leku, a eksperymenty z hormonalnymi lekami nie wyszły mi na zdrowie. Mam tak podwyższoną prolaktynę, że mleko to mogę wyciskać z piersi. Co do diety, to nie przekreślałabym tego tak ostatecznie. Wiadomo, jesteś tym co jesz, więc na pewno warto wspomóc organizm. Jeśli macie info o jedzeniu które reguluje poziom hormonów to chętnie skorzystam. Aha i zaczęłam pić ziółka o.Sroki. Dam znać o efektach... Pozdrawiam altermentis.bloog.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny, chciałabym opisać Wam mój przygodę z endometriozą, która została u mnie zdiagnozowana w październiku rok temu. Od zawsze miałam meeega bolesne miesiączki - "taki Twój urok, to rodzinne" powtarzała mama a ja zawsze przez pierwsze dwa dni miesiączki funkcjonowałam tylko dzięki sporym ilościom leków przeciwbólowych. W styczniu 2012 roku po okresie złapał mnie mega ból w dole brzucha - nie mogłam podnieść się z łóżka. Byłam przekonana, że to ból związany z okresem, który właśnie mi się skończył. Mimo wszystko było to coś dla mnie nietypowego dlatego postanowiłam kontrolnie zapisać się do lekarza. Dwa dni później miałam wizytę - badanie "na samolocie" nie wykazało żadnych nieprawidłowości czy zmian. Miałam pobraną cytologię - jak się okazało później - grupa I. O temacie zapomniałam a i ból się więcej nie powtórzył. W czerwcu wyszłam za mąż, w lipcu pojechaliśmy w podróż poślubną, miesiączki dalej były bolesne ale incydenty takie jak ten w styczniu się nie pojawiały. Aż do października 2012. W domu trwał remont a ja miałam pakować się na zagraniczne szkolenie. Nagle dopadł mnie straszny ból brzucha. Znowu byłam po miesiączce więc myślałam, że znowu to jakieś bóle pozostałościowe. Ból jednak nie ustępował - miał tępy charakter, zlokalizowany był w dole brzucha, miałam uczucie jakby w brzuchu znajdowała się jakaś ogromna kulka, która uciska mi na dół brzucha, nie mogłam się wyprostować, leki przeciwbólowe nie pomagały a ja wręcz chodziłam zgięta w pół z bólu. Ukojenie przyniósł mi termo worek, który przyłożyłam do brzucha. Nie wiem czy to on, czy spora ilość leków przeciwbólowych które zażyłam spowodowały, że usnęłam i noc przespałam w miarę spokojnie. Rano ból nadal występował - profilaktycznie łyknęłam kolejne proszki przeciwbólowe i pojechałam do pracy. Tam jednak ból znowu zaczął się nasilać. Robiło mi się słabo. Zadzwoniłam do swojego lekarza i powiedziałam mu co się dzieje - ten akurat miał dyżur w szpitalu i kazał przyjechać. Pojechałam więc do niego. Zrobił mi najpierw badanie ręczne - już na tym etapie stwierdził, że coś mu blokuje jajnik i albo to pełen pęcherz albo jakaś zmiana. Zabrał mnie na USG brzuszne - okazało się, że na lewym jajniku jest torbiel. Zrobił USG dopochwowe - potwierdziło 10cm torbiel na lewym jajniku!!!! Była godzina 15:00 - o godzinie 6:00 następnego dnia miałam jechać do Niemiec a zamiast pakować się na szkolenie lekarz kazał spakować się do szpitala na operację. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Nie wiedziałam czego się spodziewać, jak wygląda ta operacja, co z dziećmi - w końcu kilka miesięcy wcześniej brałam ślub i chciałam mieć dzieci. Zadzwoniłam do męża i rodziców - powiedziałam jak się sprawy mają - oczywiście panika. Ok 18:00 przyjechałam z rodzicami do szpitala. Zostałam przyjęta na oddział - dowiedziałam się, że operacja będzie rano następnego dnia, że lekarz zdecydował się na laparotomię (cięcie jak do cesarki) pod pełną narkozą i że muszę podpisać zgodę na ewentualne usunięcie jajnika. Oczywiście przerażenie mnie ogarnęło jeszcze większe. Zaczęłam płakać, dostałam jakieś kroplówki na uspokojenie. Rodzice na moją prośbę pojechali do domu, nie chciałam mieć nikogo przy sobie a tym bardziej męża - nawet do niego nie dzwoniłam w tym czasie - tak się bałam że to wszystko zmierzy do tego, że nie będę mogła mu dać dziecka. Ok. 20:00 przyszedł do mnie lekarz i powiedział, że jednak operacja będzie dzisiaj - o 21:00 - zaczęły się przygotowania do operacji. Jakaś kroplówka, założenie cewnika, podpisanie zgód i przed 21:00 o własnych siłach poszłam na salę operacyjną. Odczucia okropne - zimna, zielona sala, mnóstwo ludzi, którzy na stolikach rozkładają narzędzia jak z horroru. Zaczęli przyczepiać mi elektrody, przywiązali ręce do podpórek. Przyszedł anestezjolog i pamiętam jak powiedział "no to zawrócimy trochę dziewczynie w głowie" - dostałam maskę i usnęłam. Obudziłam się już po. Nic nie bolało. Szykowali mnie do przewiezienia na salę pooperacyjną. Pierwsze moje pytanie "Mam jajnik?" - ktoś odpowiedział "wszystko jest ok - usunięta została tylko torbiel". Trafiłam na salę pooperacyjną i tam zaczął się dla mnie prawdziwy horror jeżeli chodzi o samopoczucie. Rana po operacji była średnio bolesna. Dyskomfort sprawiały mi dren po jednej stronie łóżka i cewnik po drugiej stronie łóżka. Strasznie chciało mi się pić, ale nie mogłam nic dostać żeby nie prowokować wymiotów. Mimo wszystko ciągle chciało mi się wymiotować - nie miałam czym, więc się krztusiłam. Dostawałam jakieś leki, żeby zahamować odruch wymiotów bo bali się, żebym nie uszkodziła blizny. Spałam po 20 godzin dziennie, wykończona, głodna i przede wszystkim spragniona. Oddałabym wszystkie pieniądze za łyk wody. Ale nic z tego. Po 12h dostałam ampułkę wielkością podobną do roztworu soli fizjologicznej do smarowania ust. Na sali pooperacyjnej spędziłam 4 dni. Ciągle czułam się bardzo słabo i marzyłam, żeby pozbyć się chociaż jednej z rurek i wstać z łóżka. Rurek się nie mogłam pozbyć ale po jakimś czasie nadeszło pionizowanie. Bardzo powoli i stopniowo. Mięśnie nie chciały współpracować, kręciło się w głowie, było mi niedobrze i wnętrzności bardzo bolały. Stopniowo zaczęłam siadać na łóżko, podnosić się, spacerować po pokoju a potem po korytarzu. Jak mogłam iść do łazienki - wyciągnęli mi cewnik. Po 4 dniach przenieśli mnie na zwykłą salę. Wcześniej jednak wyciągnęli dren. I dzisiaj to wspominam najgorzej. Wyciąganie na żywca rurki długości 20cm i grubości palca z brzucha było dla mnie traumatyczne. Jęczałam jakby operowali mnie na żywca. Ale wreszcie byłam wolna od rurek. Po trafieniu na salę ogólną nadal bardzo dużo spałam, jak się okazało potem straciłam dużo krwi i miałam anemię pourazową. Po 6 dniach wróciłam do domu. Brakowało mi sił na podstawowe czynności, byłam taka słaba, że momentami płakałam. W miarę czasu jednak z dnia na dzień zaczęłam nabierać sił i wszystko zaczęło wracać do normy. Po 2 tygodniach odebrałam wynik badania histopatologicznego - diagnoza - torbiel endometrialna. Przeczytałam wszystko w intrenecie na ten temat i zaczęłam płakać. Problemy z zajściem w ciążę, ciągłe torbiele, operacje, bolesne miesiączki - to wszystko miało mnie czekać. Na kontrolnej wizycie lekarz wytłumaczył mi jednak, że moje stadium choroby nie jest zaawansowane i oprócz tej jednej dużej zmiany nie miałam żadnych innych zmian. Oczywiście zalecił mi częste kontrole i polecił zajście w ciążę. Odczekałam 3 miesiące i zaczęłam starania o dziecko. W między czasie po każdej miesiączce miałam robione usg - miesiączki nadal były bolesne ale na szczęście torbiele się nie robiły. Starania rozpoczęliśmy 17 grudnia - a 10 stycznia 2013 oficjalnie rozpoczęła się moja ciąża :))))) Termin mam na 17 października więc za tydzień - czekam na synka :) Póki co ciąża przebiega bez żadnych problemów a ja czuję się całkiem w porządku :) I już niedługo będę miała na rękach swoje maleństwo, o którego obecność w moim życiu dokładnie rok temu tak bardzo byłam niepewna. Dziewczyny - uważam, że najważniejsze to trafić w ręce dobrego lekarza, który Was uspokoi i dobrze poprowadzi. Kontrolujcie się często i walczcie o to, czego pragniecie - wszystko jest w zasięgu naszych rąk! Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez mam endometrioze, wycieto mi torbiel wraz z lewym jajnikiem, poznije kuracja lekami ale tak bardzo chcialm miec dzidziusia, ze odstawilam leki i udalo sie-urodzilam synka, bylo wszytsko dobrze, az 5 lat gdy moj gin podczas usg (robie je co pol roku kontrolnie) powiedzial,z e endometrium jest powiekszone..wtedy pomyslam,z e to ostatnia szansa by miec jeszcze jedno dziecko, bo jak mi wytna drugi jajnik to bedzie katastrofa, wiec po 4 miesiacach staraniach udalo sie ponownie, mamd rugiego synka ;) urodzil sie 3 tyg temu ;), co dalej z endometrioza tego nie wiem ale wiem, ze musze sie pilnowac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yuik
panprzemas Piszesz, że jod tego nie powstrzyma? Podziel się może swoim doświadczeniem z jodem skoro jesteś tak pewny, że masz rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Postawiono mi diagnoze 1,5 roku temu...wczesniej pewnie chorowalam ale nie wiedzialam... mialam czeste bole krwtoki z nosa i z jelit, mocne miesiaczki itp. Dopiero gdy dr wykryl mi torbiel i ja zlikwidowano laparoskopowo i przyszly wyniki to sie dowiedzialam...Dzis jestem na hormonach i jest lepiej wczesniej to masakra ciagle krecilo sie w glowie krwotoki z nosa z jelit bole vrzucha biegunki zatwardzenia...dzis jest lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ENDOMETRIOZA GRUCZOLISTOŚĆ - powodem są przywry jelitowe lub owcza motylica wątrobowa gnieżdżące się w macicy. Gdy te przetrą szlak do macicy za nimi podąża wiele innych pasożytów: glista ludzka, motylica wątrobowa, Eurytrema. Tam gdzie są duże pasożyty wkrótce pojawiają się mniejsze. Wszystkie wprowadzają bakterie i wirusy. Gruczolistości zawsze towarzyszy Gardenella.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukam osób po resekcji jelita grubego z powodu endometriozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasasa77
Z ziołami akurat trzeba uważać i lepiej nie kupować ich w ciemno :) Ale fakt, przy endo zdrowa dieta jest najważniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie zdiagnozowano endometriozę około 1,5 roku temu i od tamtej pory leczę się hormonalnie w Klinice Galena. Wybrałam tamtego lekarza ze względu na dobre opinie i sama jestem bardzo zadowolona z tych wizyt. Lekarz ma duże doświadczenie i odkąd jestem pod jego opieką czuję się znacznie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jolka662
Endometrioza to nie łatwa choroba, wiem coś o tym. Wiele przydatnych informacji na jej temat oraz na temat sposobów leczenia znajdziesz tutaj http://gameta.pl/blog/endometrioza-a-ciaza/ może którejś z Was te informacje pomogą w czymś. Pozdrawiam dziewczyny !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka123456789
Witam! Przepraszam za trzcionke, pisze z zagranicznego leptopa! Z endometrioza mam doczynienia od bardzo dawna! Wszystkie cierpienia, o ktorych piszecie przezylam na wlasnej skorze! Przez przypadek poznalam lekarza, ktory jest Polakiem ale pracuje w Niemczech. Tam sa specjalne centra tej choroby, ktore zajmuja sie kobietami tylko z endometrioza! (widac jak daleko za murzynami jestesmy!) Ten lekarz tez prowadzi takie centrum w Dortmundzie! Bylam tam u niego! Wizyta kosztowala mnie 100€. Oczywiscie trzeba doliczyc przelot i pobyt! Ja mam tam rodzine, dlatego troche inaczej to wygladalo! Powiem tylko jedno! Oplacalo sie w 100%!!! Poswiecil mi 1 godzine, zadal mnie z usg, i przedstawil rozne mozliwosci leczenia, ktore teraz przeprowadzam i mysle, ze moge powiedziec, ze jestem zdrowa! Pisze to dlatego, ze on mi wtedy powiedzial, ze chce zalozyc taka poradnie w Polsce! Czy to zrobil, nie wiem ale na pewno mozna sie dowiedziec! Mam kontakt do niego w tym centrum w Niemczech! Jakby Was interesowalo dajcie znac! Pozdrawiam z Menden/Niemcy – krotkie odwiedziny u rodzinki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maddzia20
Centrum Medyczne Synexus we współpracy z partnerską organizacją badawczą poszukuje aktualnie kobiet, które mają zdiagnozowaną endometriozę i są zainteresowane poznaniem nowych możliwości terapeutycznych w ramach badań klinicznych. Jeżeli jesteś jedną z nich prosimy o kontakt telefoniczny pod ogólnopolskim numerem infolinii: 22 203 03 00. Informacja skierowana do Pań z: Krakowa, Warszawy, Katowic, Łodzi, Lublina, Szczecina, Poznania, Białegostoku i okolic. Więcej na https://www.przychodniasynexus.pl/endometrioza/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proszę Was o wsparcie bit.ly/2DycIl2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Można sobiepomóc

Witam, istnieje wiele metod pozwalających pozbyć się endometriozy, polipów, cyst, torbieli, BEZOPERACYJNIE i bez skutków ubocznych, bez inwazji w ciało, metody te stosuje wielu Fizjoterapeutów i Lekarzy w Polsce i na całym świecie, równie skutecznie stosują te metody inni pracujący z ciałem ludzie. Metody te to Polarity i Totalna Biologia, jest ich więcej. Zapraszam na stronę internetową gabinetu ,jedną z wielu gdzie stosuje się takie metody. Pozdrawiam

 

WWW.ATINTEGRACJA.PL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maril423

Tak z innej beczki... trafiłam na świetne urządzenie dzięki któremu możesz wykonywać drogi zabieg mikrodermabrazji codziennie  w domu... Serdecznie wam polecam szczególnie, że cena tego urządzenia to jedna wizyta u kosmetyczki...

tutaj kupiłam ozin.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×