Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Asia12459

Brak ochoty na seks u faceta!!??

Polecane posty

Gość Asia12459

W akcie desperacji zgłaszam się do Was :) Czy to kurwa, możliwe, realne, ludzkie, żeby facet, 27 lat, przez rok czasu nie miał ochoty na seks? Bo jakoś w głowie mi się to nie mieści! Zakładam 2 opcje: albo kogoś ma i świetnie się z tym ukrywa albo jest z nim coś na prawde nie halo! Jak sądzicie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ma już inną kobiete kobitko!!! nie wiedziałas o tym ? ja pitole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fellko huggo
to twój facet? oczywiscie ze to nie jest normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak facet jest niski to nic dziwnego że nie lubi sexu!! Ale jak normalny wysoki to powinien dużo sexu uprawiać, logiczne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość creativeman
moze gej ! ja bym nie dał rady ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Z tym,że wcześniej nie było z tym problemu. Jeśli chodzi o seks wszystko było normalnie. Teraz twierdzi, że nie ma ochoty. Jeździ po jakiś lekarzach, osbiście byłam z nim na każdej wizycie u endokrynologa, bo wszystko lekarz zwala na hormony. Jednak wydaje mi się że problem tkwi raczej w psychice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madzialena86m
No faktycznie nie halo.. ja już bym się wkurwiła na swojego gdyby mi tydzień odmawiał, a co dopiero rok.. podziwiam cierpliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba rzeczywiście ma inną na boku, bo 1 miesiąc abstynencji przez stres i zmęczenie to max. Ewentualnie jest gejem, albo przestałaś być dla niego atrakcyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nertylla 259630
czyli ma problemy ze wzwodem? nie rozmawiacie o tym? nie kumam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewierny mąż 29
nie ma nikogo na boku, tacy faceci stają się czulsi i dla swoich kobiet z powodu wyrzutów sumienia, ja wam to mówię, on ma raczej inny problem, pewnie "techniczny"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DrakanAslovitz
Nie mialem ochoty tylko wowczas, gdy cos zaczynalo sie psuc, inaczej to zawsze byla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Nie bede się rozwodzić tutaj na temat mojej atrakcyjności, bo nie to jest moim problemem. I nie uwazam się za jakaś obleśną, grubą swinie i taka też nie jestem :) A jeśli chodzi o rozmowy na ten temat to ciągle JA zaczynam temat i przez to być może staje się nachalna. A on ciągle odpowiada, że "pojdzie do lekarza, zapisze sie, umówi". Ale ani razu nie chciał spróbować. Nie wiem już, co i jak robić ..............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xpxpxpxpxpxp...
nie szukajcie problemu w dziewczynie, to on ma problem, matko co za ludzie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Hmmm, gdy zaczynało się coś psuć? No w sumie to my żyjemy od dłużeszgo czasu na wojennej stopie i coraz mniej nas łączy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DrakanAslovitz
Bo na poczatku to jest fajnie, pociag fizyczny i te sprawy, ale pozniej - wiadomo, nie tylko pociag sie liczy, a wazniejsze nawet sa relacje, psychika, a gdy to nawali to pociag fizyczny moze w ogole zniknac, przynajmniej ja tak mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
No ale to jest facet, normalny człowiek, twardy zdecydowany mezczyzna. Więc jak może nie mieć ochoty na seks??? No sorry ale w głowie mi się to nie mieści! Tydzień, dwa, ale rok????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Ja bym go chyba nawet na kosmos wysłala, gdyby to tylko pomogło! A o seksuologu już myślałam. Skoro endokrynolog nie znalazł nic w hormonach to może to..?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DrakanAslovitz
No moze, moze. Swego czasu mialem taka fajna panne do bzykania, a po pewnym czasie bedac z nia sam na sam - normalnie mi sie nie chcialo, bo mnie juz nie pociagala, mimo tego, ze fajnie sie z nia kopulowalo. Moze ma tak samo = Wasze problemy sprawily, ze juz mu sie nie chce, nie jestes juz dla niego atrakcyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lulek ***
to nie jest normalne, facet prawie zawsze chce, chyba, że mu nie staje, taka prawda, to kobieta jest bardziej kapryśna i pod wpływem emocji czy stresu traci chęć, faceci działają inaczej, są bardziej jak maszyny, dziwie sie tylko, że taka wasza relacja dziwna, że nie rozmawiacie o problemie, milczenie spowoduje ze sie rozstaniecie z powodu frustracji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Tylko nie wiem czy da się jeszcze naprawić coś, co psulo się tyle czasu. Obydwoje jesteśmy inni, kiedyś miedzy nami było zupełnie inaczej. Wiec nie wiem czy da się naprawic wszystko tak, żeby znwou było jak kiedyś. W wielu kwestiach jesteśmy kompletnie uprzedzeni do siebie. Ja zarzucam mu, że się mna nie interesuje, on mi że ciagle marudze. Tylko jak mam być zadowolona? No i z czego? heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
To człowiek zdecydowany i stanowczy. Nie spotkałam jeszcze tak stanowczej osoby. Ogolnie nie uznaje rozmow o problemach, bo jesli chce poruszyć jakiś temat, oczywiście w dobrej wierze, to on uważa że ja ZNOWU MARUDZE! Więc jak z nim rozmawiać? Kurwa listownie? Czy jak!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj...przechodziłam jakiś czas temu w miarę podobny problem, mój P. nie bardzo miał ochotę na seks...tłumaczenie, praca, zmęczenie, itp.... Nawet rozmowy o seksie szybko urywał, po prostu jak by go to za bardzo nie interesowało. Staraliśmy się o dziecko 8 miesięcy, jak okazało się że w końcu się udało...przez pierwsze tygodnie tragedia, nawet mnie nie przytulał bo bał się zrobić dzidzi krzywdę...dopiero jak z nim usiadła wytłumaczyłam co i jak, że seks w ciąży tylko służy dzidzi...itd...jak się zaczął nakręcać, to teraz istny wariat w łóżku...a rozmowy o seksie są kilka razy dziennie poruszane.. Może i u Ciebie twój P. musi się przełamać, zrozumieć, odważyć???Daj mu szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Daje mu szanse juz rok czasu:) ile można jeszcze? Do poźnej starosci życ nadzieją że bedzie lepiej? Aż taka Matką Teresą nie jestem i nie bede :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Asia12459
Hmmm daje mu już czas od roku? Ile jeszcze? Przecież nie bede czekac do poźnej starości z myślą że bedzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy potrzebuje czegoś innego, u mnie np. jak był ,,zastój,, w łóżku o rozmowie nie było mowy bo on takiej potrzeby nie widział. Ale komplementy, były dobą kartą przetargową. jak już doszło do najmniejszej pieszczoty i zbliżenia....chwaliłam go, pisałam mu do pracy smsy, że to było cudowne i czekam na jeszcze. a taki i taki jego dotyk to poprostu szczyt marzeń. I to zaczeło bardzo dobrze na niego wpływać, dowartościowywać go. Oczywiście wszystko malutkimi kroczkami i po woli...ale u mnie komplementy zaczeły działać cuda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×