Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewelina2323

Mamisynek!!!!!!!!!!!!!!!!!

Polecane posty

Gość ewelina2323

Kocham swojego meza ponad zycie,i pomyslec ze kiedys bylam taka szczesliwa,dopoki nie zamieszkala z nami nasza tesciowa.Wowczas zrozumialam,ze: - kobieta numer jeden w jego zyciu jest jego mama,ja zajmuje owszem zaszczytne miejsce,ale niestety to drugie(czuje, ze mnie odpycha,bardziej interesuja go potrzeby matki niz moje i dziecka, to dla niej jest zarezerwaowany najpiekniejszy owoc,to wokol niej kreci sie nasze zycie,itp) - jego matka jest jak radio,ledwie usiadzie do kolacji, a ta juz mu relacjonuje co sie wydarzylo dzisiaj,co robilam ja,co robilo nasze dziecko(broilo,niewazne ze w jej obecnosci,bo ja akurat bylam zajeta np gotowaniem i nie widziam,ale w jej oczach i w oczach mojego meza to jest moja wina,bo rzekomo dziecko sie mnie nie boi) - potrzeby mamusi sa najwazniejsze(mamuska caly dzien przed telewizorkiem,niewazne ze maly zaczyna uzalezniac sie od telewizora,bo przeciez mamusia lubi ogladac telewizje) - mamusia jest jak aniol,siedzi spokojnie,nikomu nie przeszkadza,jasne ale jak ktos przyjdzie to fajnie jest pokrytykowac synowa w kwestii wychowania dzieci,prowadzenia domu,itp., bo przeciez mamusia wszystko wie najlepiej, - wg meza moim onowiazkiem jest opiekowac sie tesciowa staruszka - mamuska wszystko wie lepiej - kiedys uwielbial moje moje wszystkie dania,a teraz jego opinia jest uzalezniona od opinii mamusi kiedy mu wytkne jakas wade mamusi denerwuje sie i broni rodzicielki,zupelnie mnie nie rozumiejac I co ja mam zrobic,mam wrazenie ze moje obecne zycie jest jak papier toaletowy, do d...... Kocham swojego meza,ale czuje sie bardzo samotna,stukam w klawiature i placze, bo nie wiem co robic,jak sobie poradzic z moim mamisynkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przykre co piszesz
I trudno radzić, może na spokojnie porozmawiać albo skorzystaj z rady psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina2323
Z mezem sie nie da rozmawiac,bo on nie widzi problemu,a jak cos powiem to zaraz wyskakuje ze jestem negatywnie nastawiona do jego mamuski, a ona przeciez to taka dobra osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina2323
To moj maz ja tutaj sciagnal,pomimo tego ze ma swoja chate, i teraz ja sie musze nia opiekowac, mycie, itp, i pomyslec ze chcialam miec drugie dziecko,ale postanowilam zrezygnowac z tych planow bo juz mam jedno malutkie,a teraz musze opiekowac sie tesciowa,ktora nic mi nie pomaga ze wzgledu na jej podeszly wiek,a mieszkamy daleko od naszych rodzin,ze tak naprawde nie moglabym liczyc na pomoc nikogo,gdyby urodzilo nam sie dziecko, a tak chcialam miec maluszka,powiedzialam nawet mezowi o moich obawach,ale on nic sie nie odezwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina2323
to ona mieszka u nas, malo tego maz ostatnio stwierdzil,ze ona tez jest pania domu,jak on sobie to wyobraza dwie panie domu pod jednym dachem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina2323
Ma siostre,ale ona jej nie chce,bo wie ze matka ma wlasne mieszkanie,ponadto stwierdzila,ze ona ma wlasne problemy. A wiecie jak mauska nazywa mojego meza: misiaczek, a on ja serce moje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Własna córka jej nie chce, a Ty masz się nią zajmować? Chyba musisz poważnie pogadać z mężem. Jeśli nie daje sobie rady sama to zróbcie tak, że pół roku jest u Was a pół roku u siostry męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×