Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

śp. ten ostatni niedziel

hmmm...

Polecane posty

... w sumie to nie wiadomo czy przegram życie czy wygram, jak się wezmę w garść to mogę wygrać... wszystko zależy ode mnie... oczywiście większe jest prawdopodobieństwo przegranej bo nie wiem czy wezmę się w garść kiedykolwiek, ale nie urodziłem się po to żeby przegrać życie, nie jestem skazany, wszystko zależy ode mnie i jeśli przegram życie to z własnej winy P.S. To pisze ja oryginalny niedziel, nie żaden podszyw... sam nie wierzę że to piszę. Zmęczony jestem po całym dniu na uczelni i bredzę chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja Ci juz mowilam, ze Ty masz potencjał, jestes inteligentny i wyjątkowy. Nie przekreślaj siebie, proszę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wcale nie przestałeś. z resztą Ty jestes interesujący bardzo. Jak weszłam na Twoj stary temat, to mnie wciągnęło, niczym ambitna, pełna napięcia lektura :classic_cool: A co do uczelni to ja chyba nie dałabym rady tyle wysiedzieć, za cholerę :O Ale na pewno Ci się to przyda, tylko nie rezygnuj z życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nox ja tego zdjęcia nie obrabiałam,to zdjęcie jest z sesji od dośc dobrej Pani fotograf wiec musze jej zglosic zazalenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zatem lepiej zglos, bo sie nie popisala :D Masz twarz jak krzywa prosta, cos musiala majstrowac przy niej :D Ale OK mniejsza z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niedziel zycie jako tako masz. mozesz je zmienic, robic z nim cokolwiek, wszystko od Ciebie zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wreszcie wyskoczyles z jakąś nutą, brakowało mi tego :D i jakaś stagnacja muzyczna mnie ogarnęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Był blady jak niebo, bez cienia uśmiechu, jak wicher do lotu się rwał. Zapragnął spróbować, sam sobie na przekór, więc stanął na szczycie wśród skał. Szum morza złowieszczy dobiegał z oddali, jak gdyby miał skończyć się świat. On jednak nie widział ni burzy, ni fali gdy skrzydła rozwijał na wiatr. Szalony Ikar, uwierzył w siłę swoich rąk. Szalony Ikar, przekroczyć chciał zaklęty krąg. Szalony Ikar, uwierzył w siłę swoich rąk. Szalony Ikar, przekroczyć chciał zaklęty krąg. Szalony Ikar, uwierzył w siłę swoich rąk. Szalony Ikar, przekroczyć chciał zaklęty krąg. Szalony Ikar, uwierzył w siłę swoich rąk. Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach. Lecz wiedział, że musi, że wreszcie jest gotów, że wolność ryzyka ma smak. Wciąż wyżej i wyżej, do słońca szybował aż zniknął i spłonął jak ćma. Tak wielu Ikarów się rodzi od nowa, a wyścig szaleńczy wciąż trwa, wciąż trwa, wciąż trwa. Szalony Ikar, uwierzył w siłę swoich rąk. Szalony Ikar, przekroczyć chciał zaklęty krąg. Szalony Ikar, uwierzył w siłę swoich rąk. Szalony Ikar! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×