Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maja007

chłopak zza granicy

Polecane posty

Gość maja007

Witam , jestem nowa na forum nie wiem jak opisac sytuacje ale mam problem (inaczej bym tu nie trafiła). Okolo 3 miesiecy temu poznałam chlopaka ktory bardzo mi sie spodobał. Zaczelismy ze soba pisac , spotykac sie i tak własnie sie zakochałam i to ze wzajemnoscia.! Wszystko było by dobrze gdyby nie to ze jest zza granicy. Ostatnio po miesiacu tesknienia za Nim przyjechał mnie odwiedzic . Widze ze mu zalezy i mnie takze. Ale no jest to jakis problem kiedy jestesmy tyle km od siebie. Piszemy rozmawiamy przez telefon ale wiem ze to nie to samo..Wiem ze to zwiazek na odleglosc i mozna sie na tym przejechac, ale czy zaraz trzeba sie poddawac? Najwiekszym problemem jednak jest to ze moi rodzice go nie akceptuja. Zakazuja sie mi z nim spotykac bo co "ludzie o mnie powiedza, nikt tutaj nie ma chlopaka zza granicy , jak Ty sobie wyobrazasz wasza przyszłość itd.." . Jestem dziewczyna bardzo spokojna nigdy jakos nie podpadałam negatywnie w tłumie a tu teraz takie cos. On jest moja wielka i pierwsza prawdziwa miloscia! NWedług moich rodzicow On chce mnie tylko wykorzystac i nic wiecej. Ale oni go wogole nie znaja i nie chca go pozanac !NIGDY! Nie wiem co mam zrobic czy powiedziec mu ze go kocham ale nie moge byc z nim razem?Nie wiem czy mam sie poddac czy nadal walczyc. Ale co mu powiem o moich rodzicach? ze go nie chca poznac? Najgorsze jest jeszcze to ze on rozmawia ze swoimi rodzicami o mnie i jego rodzice nie maja nic przeciwko temu. Ja nic w tym złego nie widze a co Wy o tym myslicie? Ma nasz zwiazek jakies szanse? Prosze o odpowiedz bo naprawde mi z tym zle, nie chce go dluzej okłamywac i zabierac mu czas bo za bardzo go pokochałam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chwilka, moment. Piszesz, że jesteś zakochana. Zaraz potem, że to miłość. Może najpierw się zdecyduj, co to tak naprawdę jest, co? Ochłoń, Słońce :) To żadna miłość - ta przychodzi z czasem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja007
Dziekuje Wam za odpowiedz ! :) do Damascenka : Masz racje to jeszcze chyba nie miłość :) ale nadal nie wiem co zrobic z tym ze rodzice go nie akceptuja, jak to ma dalej wygladac? Powoli nie moge sie juz z Nim spotykac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×