Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lazy2

koty

Polecane posty

Ciekawi mnie zachowanie waszych kotów :-] ponieważ sama będę wychowywała 4- tygodniowego kiciusia chcialabym w minimalnym stopniu wiedziec co mnie czeka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alebaba
Każdy kot- to indywidualność. Jak od razu przyzwyczaisz do kuwety,to problemów specjalnych nie będzie, trochę potłucze z początku szkła, zniszczy kilka firanek, uważaj na książki, chowaj torby plastikowe, uważaj, żeby nie wyszedł z domu-może zabłądzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Ja mam 2 koty - piecioletnią kotkę i trzymiesięcznego kocurka. Ten mały, choć cudowny, daje nieźle do wiwatu. Czasem mam go dość... Wstaje wcześnie, włazi na moje łózko i się zaczyna - atakowanie rąk i nóg. Jak go długo ignoruję, to idzie dręczyć kotkę. W ciągu dnia chce się bawić godzinami. Lata za kulkami, papierkami bez wytchnienia. Przeszkadza mi w pracy, nie rozumie, że czasem nie mam dla niego czasu.. Dziś zwalił kwiatka z parapetu i 3 razy wlazł do donicy z innym kwiatem rozsypując przy tym ziemię naokoło. Wkurzyłam się, wyniosłam kwiaty do innego pokoju i nie wpuszczam tam małego. Poza tym dziś zwymiotował i był tym straaasznie zaskoczony - nie wiedział, co się z nim dzieje. I tak w ogóle, to jak nie śpi, to bez przerwy się coś dzieje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też kociara
gdyby mój kot stłukł doniczkę, to by dostał wpieprz i tyle. na szczęście mój kot jest w miarę grzeczny i kiedy się na niego krzyknie, to przestaje rozrabiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alebaba
Na miłość Boską, jak można kotkowi dawać "wpieprz", toż to sadyzm! W domu ma rządzić kot!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Hmm, doniczki na szczęście nie stłukł, ale kwiatek oczywiście ucierpiał i bałagan się zrobił. Tak naprawdę, to nie zdawałam sobie sprawy, ile roboty jest z małym kotem - bo kotkę wzięłam od razu dużą. Mały kot jest bardzo absorbujący. Dobrze, że mam tę kotkę, bo ona się trochę małym zajmuje i bawi z nim. Co do bicia kotów, to nie polecam - można stracić zaufanie raz na zawsze. Poza tym on jest jeszcze taaki mały - w co tu bić? Nie, nie, nie miałabym sumienia bić koteczka. Lepszy jest krzyk. Zdarza się też, że psikam go wodą, jak włazi do doniczki. Ale dziś już nie wytrzymałam i wyniosłam te kwiaty. Ponoć trzeba wybrać między kwiatami i kotami, bo one w zgodzie nie egzystują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
g... prawda mam ok 40 doniczek w mieszkaniu i 2 koty nigdy nie musiałam wybierać między nimi koty potrafią sie nauczyć wielu rzeczy, tylko muszą mieć dobregonauczyciela a niestety, większość ludzi sie do tego nie nadaje cierpią na tym i kwiaty i zwierzęta, bo nie tylko tego należy ich nauczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alebaba
Z początku istotnie trzeba uważać na kwiaty, moja Kyca lubiła leżeć pod palmą, rozkopywać. I palmy już nie ma. Ale z czasem można się przyzwyczaić, chociaż niektóre kwiaty trzeba ustawiać w miejscu niedostępnym dla kotka, żeby nie obgryzał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Ho, ho, toś mnie podsumowała:) To może mnie naucz, jak oduczyć trzymiesięcznego kota wchodzenia do wielkiej doniczki, w której rośnie kwiat. Chętnie posłucham i się zastosuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdvvfvf
autorko koty mają charekter moja roczna kicia jest spokojna i kochana ale msciwa jak cos jej sie nie spodoba albo dostanie klapsa to mnie goni i naskakuje bez pazurkow na moje lydki jak uciekam ;p taki dupek z mego kotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
W sumie to zauważyłam, że mój kić włazi do tej donicy wtedy, gdy nie mam dla niego czasu i go ignoruję. On wie, że mu nie wolno i wie, że jak tam wejdzie, to ja wstanę... taki jego sposób zwrócenia uwagi. Dlatego donica z ziemią obok raczej nie poskutkuje. Natomiast zignorować tego całkiem i nie zareagować też nie mogę - bo kot obgryza kwiatowi liście i rozgrzebuje ziemię, dlatego za każdym razem wstaję, krzyczę na kota i go zabieram, czasem psikam wodą. Ale on jest taki radosny, pełen energii i ochoty do zabawy, że za chwilę wesoło robi to samo. Dlatego wyniesienie kwiata jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Kot szybko rośnie, niedługo będzie taki, że nie wlezie pod tego kwiata do donicy i się skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alebaba
Chyba najlepsza metoda wychowawcza- to cierpliwe, wielokrotne przenoszenie kotka z zabronionych miejsc w "bezpieczne", wymaga to naprawdę wielkiej cierpliwości, bo to jest taka licytacja"kto dłużej wytrzyma". Ale się sprawdza, tylko wymaga czasu i spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość danillo
Ewa taka cwana jestes to napisz jak wychowac kota,zeby nie zrzucal doniczek ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Tak, cierpliwość przy kocie to podstawa...ale ponieważ w tym przypadku wiąże się to każdorazowo z odkurzaniem połowy pokoju (kilka razy dziennie), a ponadto z ewidentną krzywdą kwiatka (bo czasem, na przykład w nocy, nie zdążę zareagować szybko i kolejny liść zostaje odgryziony), więc skapitulowałam dzisiaj i wyniosłam moją w końcu najpiękniejszą i ulubioną roślinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie znam twojego kota ani warunków, jakie mu zapewniłaś, ani twojego charakteru - więc nic nie poradzę nie ma jednej metody wychowawczej dla wszystkich kotów, bo każdy kot jest inny i przyczyny oraz skutki pewnych zachowań u każdego kota sa inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×