Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasica339

Problem z własną matką i dziadkami :((((

Polecane posty

Gość kasica339

Dziewczyny, mam 28 lat, mając 19 lat opusciłam dom rodzinny, bo nie umiałam wytrzymać panującej tam atmosfery (sprzeczki, głupie rygorystyczne zasady np., ze mam o 21.00 w weekend być w domu itp..). Świetną wymówkę miałam,że wyjeżdżam na studia... Tak mówiłam przez 3 lata, że studiuję, po to by mieć kasę na utrzymanie, znalałam pracę i utrzymywanie się skończyło... 3 lata temu wyszłam za mąż, niecały rok temu urodził się nam synek... Mieszkamy 300km od mojej rodziny... Moja mama jest po rozwodzie od 25 lat, mieszka ze swoimi (zdziwaczałymi do potęgi rodzicami). My z mężem byliśmy w odwiedzinach (ostatnim czasem, bo normalnie jeżdziliśmy tam co miesiąc, może dwa, odkąd mamy małe dziecko, nie jeżdzimy tak często) jak byłam w 8 mcu ciąży po to, żeby im sie pokazać, potem jak synek miał 3 mce, potem na wakacje (zrezygnowaliśmy z wakacji, które dawno planowaliśmy), potem jak mąż miał wyjazd służbowy w tamte strony też się z dzieckiem zabrałam, żeby ich odwiedzić... A oni??? Mama przyjechała na ślub, nic nie pomagała, potem na urodzenie synka, nic nie pomagała, a tylko mnie wkurzała... Na ślub dziadkowie nie przyjechali... Na chrzest prawnuka też... Tłumacząc się brzydką pogodą....! Więzi rodzinne już chyba zanikły.. Wogóle za nimi nie tęsknie, nie czuję że są moją rodziną... Moja matka podczas rozmów przez telefon (a dzwonie tylko ja) potrafi gadać tylko o sobie, o swoich wyimaginowanych problemach i narzekać jakie to życie jest ciężkie... Nie zapyta co u nas, jak nam się żyje, co wnuk potrafi... A kiedy wprost jej mówie co czuje, to ona sie obraża, mówi czemu taka dla niej jest, że nie myślała, że będę jej taki ból sprawiać... Przecież nic jej złego nie mówię... Rany Boskie, jesteśmy rodziną i powinno się wszystko sobie mówić i się nie obrażac... Jak mam sobie z tym poradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhahahahahhahahahhaa
ale sie uśmiałam na wieczór ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olorinek
Niewiem po kiego huja z nimi kontakt utrzymujesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teznietesknie
mam podobnie..ale ja mieszkam ok 3000 km od nich i jest mi dobrze.Tez nie tesknie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teznietesknie
A jak masz sobie radzic...poprostu zyj swoim zyciem ..swoja rodzina , i upewniej sie ze nie powielisz bledow rodzicow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marilenka
Czasem obcy lepszy jest niż rodzony. Tak też bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvdjuvbjdfbjh
To chyba ty z domu zwiałaś więc czemu się dziwisz? Że wszysyc będą wokól ciebie skakać. Miałaś ich w dupie przez 3 lata a teraz pokłonów oczekujesz. Obudż się dziewczyno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uciekłas z domu bo ci kazali
wracac o 21?? jakas niepowazna jestes!! i teraz oczekujesz, ze bedziesz miec rodzine? przeciez to ty sie na nich wypiełas a ta kasa na studia??? załosna jestes mała oszustka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cos umilkła autorka
hihi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zostawiłaś mamę prawie 10lat temu - bo nie pozwoliła ci wracać pozniej do domu itd... a teraz co chcesz? nagle myślisz, że będzie super? po co ci teraz z nią kontakt skoro zawsze tak było i przez tyle lat nie przeszkadzało ci to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OOO BOŻE
DZIEWCZYNO JESTEŚ JAKAŚ NIENORMALNA CHYBA TO TU UCIEKASZ Z TEGO "RYGORYSTYCZNEGO" DOMU A TERAZ NARZEKASZ BO NIKT CI NIE MÓWI JAKĄ JESTEŚ SUPER MATKĄ WEŹ WYLUZUJ ALBO LECZ SIE. KTO WOGULE WIDZIAŁ ŻEBY NA FORUM O SWOJEJ RODZINIE PISAĆ JESTEŚ CHYBA JAKĄŚ BEZROBOTNĄ ZANUDZONĄ NIEDOJRZAŁĄ DZIEWCZYNKĄ!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co za bełkot dorośnij w prawdziwym życiu ludzie nie są tacy jacy powinni być według twoich wyobrażeń, ale tacy jacy są a ty masz wyobrażenia o rodzine zaczerpnięte z cukierkowo-laurkowych filmów familijnych a nie z życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vampire Blood
a ja mam inne zdanie. Uważam, że takie rygorystyczne zasady nie są fajne i nie ważna, co by sie stało, to na ślub córki nie przyjechać? Nie zapytać, czy córce czegoś nie brakuje? Moja Mamusia zawsze się o mnie troszczy, między nami różnie było, ale nigdy nie obrażałyśmy się na siebie i trzymałyśmy się mimo wszystko razem. Współczuję autorce, naprawdę... Szkoda mi Ciebie dziewczyno, a może Twojego męża nie lubią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×