Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tylko wygadac...

Ja chce się...

Polecane posty

Gość tylko wygadac...

Mam 23 lata , dziecko, narzeczonego , zero znajomych przez ta jebana Anglie... nawet nie mam do kogo geby otworzyc. Moj "narzeczony" traktuje mnie jak sluzaca , wyzywa , czasami uderzy , nic nie da sie mu powiedziec bo odrazu krzyczy na mnie, siedzi przy swoim komputerku i gra w jakas zjebana gre ktora doprowadza mnie do szalu, mam wielka depresje, szkoda mi mojego dziecka, narazie jest maly i nic nie rozumie ale w koncu to sie zmieni ... teraz bede jechac do pl i juz nie chce tu wracac bo moje zycie to koszmar ale co ja zrobie w polsce ???? nie chce zeby dziecko mi umarlo z glodu ;((((((((((( ja bym mogla nie jesc nie pic tylko zeby moje dzieciatka mialo dobrze .... caly czas siedze i rycze zeby maly tego nie widzial ...... moj zajebisty narzeczony doprowadzil mnie do takiego stanu w jakim nigdy w zyciu nie bylam . przepraszam za literowki itp ale nie mam juz sily............... jakby nie moje dziecko to bym chyba skonczyla ze soba ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnesja
a gdzie dokladnie jestes w tej anglii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko wygadac...
niedaleko londynu, mowie wam jestem wrakiem czlowieka w wieku 23 lat ! zajebiscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnesja
pytam bo ja jestem z ipswich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SunBaby
wspolczuje...ale wierze, ze dasz sobie rade. musisz - chcby dla dziecka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko wygadac...
dziekuje.... a zapomnialam dodac ze spimy w osobnych pokojach :| cudownie poprostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja propozycja. Skoro nie masz wsparcia i nikogo bliskiego w Anglii, wróć do Polski. Koniecznie zakończ związek z tym kretynem. Jak można pozwolić sobie na takie traktowanie. Bije, wyzywa...zrób to dla dobra dziecka i odejdź. Złóż wniosek w sądzie o alimenty. Po powrocie do kraju idź do jakiejś pracy. Praca plus alimenty i dasz radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko wygadac...
Ja sama nie wiem jak ja moglam do tego dopuscic gdzie popelnilam blad za co on mi to robi przeciez ja go kocham ( a raczej kochalam ) wszystko dla niego robie a on co ? zero wdziecznosci, dzieckiem nie chce sie zajmowac !! prosilam go wczoraj zeby poszedl z malym na dwor a ja posprzatam dom , olal mnie po calosci no i jego przy okazji. skurwysyn jeden , bardzo sie boje powrotu do polski bo nie wiem jak ja sobie dam rade. nie mam nawet kogo sie poradzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uciekaj zanim wdepniesz w jeszcze większe gówno. Po ślubie będzie jeszcze gorzej, wtedy już się od niego nie uwolnisz. W Polsce masz wsparcie, jakoś się ułoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko wygadac...
Ja za niego nie wyjde! nigdy w zyciu... dzieki za slowa otuchy , mam nadzieje ze dam rade.... moze sie ulozy. dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Good Advisor...
Myśle,że pośrednio należy "podziękować"naszym nieudolnym politykom za to że pokaźny procent Polaków zmuszony jest do tego by szukać swej szansy poza granicami kraju często doznając poprzez to uczucia deprywacji i depresji.....nie tylko będącej skutkiem nieprawidłowych relacji partnerskich. Zawsze tak będzie iż cześć ludzi będzie w stanie się przystosować a część prędzej czy później odkryje że to jednak nie to i że de facto nie są ludźmi wolnymi a jeśli nawet tak to wolność nie ma nic wspólnego ze szczęściem.Autorko.Postaraj się o kilka spraw jakie w najbliższej przyszłości pomogą Ci podjąć decyzję czy pozostać w związku z jak widać "nudnym idiotą"czy też odejść dla własnego zdrowia przychicznego.W UK pracując nawet fizycznie jest szansa przy znajomości języka(oszlifowanej przez konkretny kurs)na podniesienie kwalifikacji.Sprawdź o ile to nie jest jakąś bardzo mała miejscowość czy nie ma organizowanych kursów menedżerskich.Pewna moja bliska znajoma w ten sposób uzyskała wydaje się nawet lepszą pracę bo dotyczącą pracy w dziale sprzedaży internetowej.Ze swoim partnerem akurat nie ma problemów ale chciała zarobić.Dodam iż również ma dziecko.Tylko jest jedna faktycznie przeszkoda.Za kurs się płaci także najpierw trzeba zaoszczędzić.Gdyby jednak udało Ci się ukończyć formalny kurs językowy(chyba ze go nie potrzebujesz bo dobrze rozmawiać)a przy tym zaoszczędzić troszkę kasy na taki kurs podnoszący kwalifikacje to uwierz robotę(napewno szybciej niż w Polsce)lepszą tam dostaniesz a wtedy łatwiej będzie Ci podjąć decyzję o tym się rozstać ze swoim obecnym partnerem bo wszystko wskazuje na to iż macie dość toksyczna relacje.Inna sprawa ze ludzie często wiążą się w związki w obronie przed samotnościa o jaka tam nietrudno jak wszędzie zresztą a to zrozumie tylko ten kto był kiedyś w podobnych okolicznościaach.Mimo wszystko może warto byś tak spróbowała i mimo wszystko powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jest takich rodzin w angli wiele, sama znam taka dziewczyne, on pracuje, ona siedzi w domu z coreczka, i jest sluzaca dla chama, a on ja traktuje jak szmate. Do polski biedna nie ma po co wracac bo jej rodzice pija, smutne to no ale coz tu poradzic?! moze jak tylko dziecko pojdzie do przedszkola, znajdz prace i zostaw chama!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Good Advisor
Trudna rada ale jeśli dziecko jest jeszcze w przedprzedszkolnym wieku ale jego stopnień rozwoju jest już w pewnym sensie zaawansowany to myśle iż wartoby zastanowić się nad żłobkiem.Trzeba powypełniać papiery.Są przeprowadzone obligatoryjne szczepienia ale to są zaufane instytucje i w jakimś stopnie co stanowi paradoks usprawniają dwujęzyczność dziecka jakie bez wg na pochodzenie rodziców dla swego dobra powinno posiadać z uwagi na jego przyszłość.W tym czasie mogłabyś zająć się najpierw praca by zarobić na kurs a potem opracować jego ukończenie w połączeniu z dotychczasowa pracą(byle jaka byle by był zarobek i można było odłożyć).Lepszą praca to gwarant samodzielności i wyzwolenia.Co stanowi pewien paradoks zagranica to się sprawdza.W Polsce nie bardzo.Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The Way of life,
Po przeczytaniu i przeanalizowaniu Twego postu dochodze do wniosku iż masz tylko taką alternatywę-albo aktywizować się w pracy(o ile jeszcze nie zatrudniałaś się nigdzie na dłużej).Znaleść robotę albo przez agencje albo o ile będziesz miała taką możliwość na fulla czyli kontrakt albo wrócić do Polski i tu szukać pracy.Tu będzie Ci ciężej ale mimo wszystko z rodziną o ile ja masz a mam nadzieje ze ja jednak masz oprócz swojej pociechy.Albo tak albo tak.To co obecnie się dzieje to nie jest nic dobrego przede wszystkim dla Twojej psychiki.Twój partner to jakaś ograniczona i toksyczna osobowość.Do tego infantylny.Nie twierdze ze w zupełności bo jakoś się tam znalazł i znalazł robotę ale On się nie nadaje do tego prawdopodobnie by zakładać z nim trwały prawnie związek i rodzinę.Już ja macie ale to tak jakbyście ja mieli i nie mieli zarazem.Gdybyś znalazła robotę to i kasa na wyprowadzenie by była. Jak nie dasz rady to wróć do kraju ale różnie bywa.Znam różnych ludzi z rożnymi problemami. Znałem kiedyś kobietę którą po urodzeniu dziecka w Anglii wróciła do Polski odchodząc od partnera o"podobnym podejściu"jak Twój by za jakiś czas wrócić na Wyspy i wtedy rozpoczęła inne życie ale bez niego i to właściwie dłuższa historia.Różnie bardzo bywa ale w Twoim wypadku to musisz coś zadecydować już teraz i nie możesz tkwić w takiej relacji bo to Cie wypala totalnie.Życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×