Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Brovar

Kącik samorozwojowy

Polecane posty

Otwieram nowy kącik dla osób, które interesuje szeroko pojęty samorozwój. Chcesz schudnąć? Awansować? Poznać nowy język? To miejsce dla ciebie! Ja właśnie zdobyłem certyfikat z angola i zdecydowałem się na naukę czeskiego. Pewnie nie przyda mi się w pracy, ale fajnie będzie osiąść na starość w laickim kraju :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak co do języków - nosze się z zamiarem nauki hiszpańskiego, a to noszenie idzie mi jak wakacje pewnej sójce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam wiele osób chcących nauczyć się hiszpańskiego lub włoskiego ale nie robiących tego. Ja osobiście polecam naukę hiszpańskiego w internecie. Tyle na początek wystarczy, żeby mieć satysfakcję. W zasadzie podstaw można nauczyć się z podręcznika z płytą, problem zaczyna się w poziomie zaawansowanym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się po prostu od przyszłego roku (albo od następnego semestru) zapiszę na kurs na uczelni i tyle :) W tym roku myślałam nad dodatkowym japońskim, ale wliczałoby się to w moje zaliczenie głównego programu więc stwierdziłam, że nie będę ryzykować (wyłożyłabym się na pisowni). W każdym razie chciałabym trzeci język. Z takich przydatnych to właśnie francuski, niemiecki albo hiszpański. Francuskiego szczerze nie lubię, a teraz kiedy mam trochę zawalony grafik na niemiecki od podstaw się nie porwę...więc zostaje najłatwiejsza opcja :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uczyłam się hiszpańskiego sama przez jakiś czas :D skutki średnie, zapytam o drogę i kupię bułkę, ale nic więcej. Bardzo przyjemny język, szybko wpada w ucho :) do dziś pamiętam słowa "droga szybkiego ruchu" po hiszpańsku. Brzmią bardzo ładnie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moorland, czym się w życiu zajmujesz? Ja bym nie mógł opanować tylu języków obcych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Studiuję psychologię - nie, nie w Polsce i nie jako przedmiot humanistyczny :P Ja mam zamiar posługiwać znać przynajmniej 4 języki. Ból polega na tym, że żeby mówić płynnie trzeba tak naprawdę mieszkać w danym kraju...ale kto powiedział, że tego nie da się zrobić. Póki co znam dwa tylko dwa (wliczając polski) i źle się z tym czuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomaga często międzynarodowe towarzystwo. Ja po wódce z Rumunem mówiłem z ich akcentem :) Psychologia to kierunek mało humanistyczny, ale pewnie chodzi Ci o jakąś specjalność związaną z szpitalem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uczyłam się japońskiego 11 lat :) Nawet śpiewałam w tym języku :P Fajna sprawa :) W międzyczasie była kaligrafia (sprzedawałam swoje obrazki), jakaś płyta, teraz projektuję i szyję :) Co dalej? Chcę iść na kurs aranżacji wnętrz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, po prostu słyszałam, że w Polsce to kierunek humanistyczny (ile w tym prawdy nie wiem, ale uprzedzam). Robię po prostu psychologię BS (czyli ukierunkowanie naukowe). Czyli więcej normalnych badań, statystyk i tego typu rzeczy niż nauki jak rozszyfrować sny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie do końca taki humanistyczny, przynajmniej z tego co wnioskuję z notatek. Ostatnio w empiku widziałem kurs chińskiego. Z ciekawości otworzyłem i znaczki mnie przeraziły. Jak się tego można nauczyć? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć. Trochę temat mylący. Myślałem że to będzie o rozwoju osobistym :) Ja czytam książki o psychologii, psychoterapii, jakieś szkolenia z komunikacji (Rosenberg), dialog motywujący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JacekJ, dlatego szeroko pojęty samorozwój. Możemy mówić też o duchowym :) Jestem niewierzący i trochę mam z tym problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, jak jest z Chińskim, ale Japoński jest językiem łatwym do opanowania - przynajmniej w mowie :) A w piśmie - przy niemal każdym "krzaczku" jest podpowiedź alfabetu sylabicznego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słyszałem, że w japońskim są oddzielne słowa dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Cin cin to siusiak? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brovar - rozwój duchowy to dla mnie rozwój wewnętrzny (samoświadomość, Tu i Teraz, wewnętrzny obserwator). Nie chodzi mi o religię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O mój idol Jacek :). Jestem pełna podziwu dla jego spokoju(pewnie stoi za tym kurs jogi :) ) Nie zawsze zgadzam się z jego osądami, ale to jest chyba jedyna znana mi osoba na tym forum, która nigdy nie przelała tu na innych swoich frustracji :) Zawsze w formie. Jacku jak to się robi? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, kobiety posługują się nieco innymi zwrotami, niż mężczyźni i bardzo łatwo poznać, jakiej płci był nauczyciel obcokrajowca :) Penis po japońsku to albo penisu (zapis katakaną, jako wyraz pochodzenia obcego) lub dankon ;) W japońskim nie ma konkretnych wulgarnych słów. Są natomiast wyrażenia, które można odebrać, jako baaardzo niegrzeczne. Kiedyś spotkałam się z chikusho, czyli naszym koorwa mać :D I "Ku soshite nete ro" (zrób sobie gówno, i idź spać) :D:D:D "Cin cin" - a dokłądnie dżi-dżi, to nie po japońsku a po chińsku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zostałem wywołany to napisze. Polecam dowolne książki : - Jacek Santorski - Wojciech Eichelberger Dużo dała mi też np książka "Duchowość ciała" A.Lowen Jeśli coś o psychologii społecznej to np. Zimbardo "Efekt Lucyfera".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dołączam się :) Ja ostatnio dużo zrobiłam w celu samorozwoju, jednej rzeczy żałuję, poświęciłam jej masę energii, a zrobiłam to tylko po to, by sobie coś udowodnić, certyfikat schowałam do szuflady i nigdy sie tym już nie zajmę :O Niestety jestem antytalentem językowym 😭, zatem postanowiłam wziąć sie za siebie w tym zakresie, nawet taki tłumok w tych sprawach może sie nauczyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Urughaijka
Ja też nie mam talentu do języków, pisać i czytać jeszcze potrafię, ale jak mam coś powiedzieć od siebie, to już mam problem.. To przez mój opóźniony refleks. Angielskiego uczę się cały czas, chciałabym się nauczyć francuskiego, ale nie wiem kiedy to nastąpi. Poza tym chciałabym tysiąc rzeczy zrobić - czy chcecie też się liczy w tym temacie, czy tylko jak już ktoś zacznie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakie pierdoły autor wypisuje:P.Niech napisze jakieś konkretne porady jak uzyskać pamięć absolutną,wzrok sokoli,słuch absolutny,oraz co zrobić aby odrosły obcięte raczki i nóżki:P.Bo jak tego nie napisze to będzie znaczyło że idzie na łatwiznę a prawdziwym wyzwaniom nie jest w stanie sprostać:P.Mnie by ,interesował jakiś ambitny projekt a widać ze propozycje są banalne:P.Ja przymnajmniej stworzyłem lekarstwo na raka:classic_cool:.Chociaż rak to o wiele mniejszy problem do zlikwidowania niż ślepota:O.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Urughaijka
Chyba trochę tematy pomyliłeś... to bardziej temat o rozwoju osobistym a nie krokach milowych ludzkości :P ale skoro Ciebie interesuje coś bardziej ambitnego, no to zajmij się tym. Gdyby każdy tak tworzył lekarstwa na raka, to by ludzie nie mieli jak się porozumieć, jakby nikt sie języków nie uczył!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×