Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

monique_182

Co się dzieje z nami?

Polecane posty

Dziewczyny, mam pewien problem i liczę na to, że cos mi poradzicie. Chodzi o popęd seksualny mój i mojego chłopaka. Jak się poznalismy, na początku naszego związku oboje mielismy temperamenty. Potrafilismy kochać się codziennie, nawet dwa razy dziennie. Ostatnio jednak widze, że On ma coraz mniejsza ochotę na seks. Ja staram się inicjować, On się zgadza, ale jak przychodzi co do czego, to mówi, że jednak nie, że nie ma ochoty, nie ma nastroju itp. Taka sama sytuacja była dzisiaj. Szlismy, odprowadzał mnie do domu, było już ciemno. w pewnym momencie zaczął mnie całować i wyszeptał mi do ucha, że ma na mnie straszna ochotę. Zgodziłam się, znalezlismy ciekawe miejsce, do którego raczej nikt nigdy nie zaglądał i zabralismy się do dzieła. Wszystko szło dobrze, ale w pewnym momencie On się odsunął i powiedział, że nie chce. Że po prostu nie ma ochoty... Nie wiem co mam o tym mysleć. Zdradzać mnie nie zdradza na pewno. Stres- na pewno nie, bo w chwili obecnej On nie ma żadnej sytuacji, która mogłaby go stresować. Nie wiem co mam robić. Dzieje sie tak od około miesiąca, seksu jest coraz mniej. Nie mieszkamy razem, ale czesto się spotykamy i ja zostaję u Niego na kilka dni, ale przez ten czas też nie dochodzi do seksu. Często sa sytuacje, że po prostu muszę go prosić. Co robić? Rozmawiam z Nim na ten temat, ale uważa, że nie ma żadnego problemu. Co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Głowa do góry, wyjaśni się. Będzie dobrze, najlepiej gdyby jednak dało się porozmawiać - bo to najważniejsze... szczera rozmowa. Jeśli nie będzie chciał rozmawiać i nic się nie zmieni, to olej go dziewczyno, bo to widocznie nie ten.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze brzydko pachniesz?, moze jedzie ci z ust, no cos musi go odrzucac wlasnie w trakcie, skoro ma ochote, a pozniej rezygnuje. Pomysl o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Głowa do góry, wyjaśni się. Będzie dobrze, najlepiej gdyby jednak dało się porozmawiać - bo to najważniejsze... szczera rozmowa. Jeśli nie będzie chciał rozmawiać i nic się nie zmieni, to olej go dziewczyno, bo to widocznie nie ten. " No własnie najgorsze jest to, że nawet jak rozmawiamy, to On nawet nie potrafi sensownie odpowiedzieć dlaczego. Pytam Go- co się dzieje? Odpowiedź- nic. Pytam Go- co sie stało, że tak nagle zmieniłes zdanie, dopiero mówiłes co innego. Odpowiedź- nic, po prostu nie mam ochoty. Zero szczegółów, a taka rozmowa do niczego nie prowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
normalna_ moze brzydko pachniesz?, moze jedzie ci z ust, no cos musi go odrzucac wlasnie w trakcie, skoro ma ochote, a pozniej rezygnuje. Pomysl o tym Pomyslałam i powiem, że tu się mylisz. O higienę dbam, nawet czasami za bardzo. chodzę na wizyty do lekarza, cały czas dbam o siebie. Wiem na pewno, że nie tutaj tkwi problem. Powiem szczerze, że często sa sytuacje, że to ja muszę Jego zaciagnąć do łazienki, najpierw kąpiel, później łóżko, bo On nie widzi problemu w tym, że dzisiaj sie nie wykąpie, przecież może to zrobić jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
no bo jesteś oszołom i już! Monique, może Twój chłopak ma jakąś blokadę, o której wstydzi się lub boi porozmawiać? coś go hamuje, coś czego nie było wcześniej. Pomyśl czy zaszły jakieś zmiany odkąd jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Biedny Ty!!!! Banany takie kruche... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Monique długo jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alka1111 no bo jesteś oszołom i już! Monique, może Twój chłopak ma jakąś blokadę, o której wstydzi się lub boi porozmawiać? coś go hamuje, coś czego nie było wcześniej. Pomyśl czy zaszły jakieś zmiany odkąd jesteście razem? Hmm... sama nie wiem. Nie zauważyłam nic takiego. Wydaje mi się, że raczej wszystko jest tak, jak było do tej pory. Nie wiem sama. Oboje jestesmy dojrzali emocjonalnie, dorosli(ja mam 24, On 30 lat), znamy się poltora roku, jestesmy razem rok. Wszystko było zawsze w porządku, powiedziałabym nawet, że to własnie On obudził we mnie temperament. Tyle, że teraz Jego temperament gdzies zanika. Czesto zartem podsumowuje- starzeję się. Może tutaj gdzies jest problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
rainer eppelman nie Ty tu jesteś bohaterem tematu, więc inny sobie wymyśl i tam porozpatruje się ewentualnie Twoje oszołomowskie skłonności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że moje problemy mogą się wydawac dziecinne, ale zakładając tutaj wątek, miałam nadzieję, że może ktos miał podobną sytuację i że jest w stanie cos poradzic. Wiem, seks nie jest najwazniejsza sprawa w zwiazku, ale jego brak jest tez szkodliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Monique, ano może być właśnie tak... jakaś różnica wieku jest, może chodzi właśnie o to. Patrzy w przyszłość, myśli o stabilizacji, i jakieś tam wątpliwości się pojawiają...niekoniecznie związane z Twoją osobą, może to On zastanawia się, czy jest dla Ciebie odpowiedni. Może chciałby pójść krok dalej, ale nie wie jak się do tego zabrać? Kurczę, niestety ale chyba tylko rozmowa tutaj pomoże. Wierz mi, że wiem jak ciężko rozmawia się z kimś, kto zbywa Cię hasełkami na odczepkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
rainer eppelman przeprosiny chyba przyjęte... oszołomie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Brak seksu jest upokarzający szczególnie dla kochającej kobiety. Tym bardziej trzeba takie sytuacje wyjaśniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
rainer eppelman się obraził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alka1111 Monique, ano może być właśnie tak... jakaś różnica wieku jest, może chodzi właśnie o to. Patrzy w przyszłość, myśli o stabilizacji, i jakieś tam wątpliwości się pojawiają...niekoniecznie związane z Twoją osobą, może to On zastanawia się, czy jest dla Ciebie odpowiedni. Może chciałby pójść krok dalej, ale nie wie jak się do tego zabrać? Kurczę, niestety ale chyba tylko rozmowa tutaj pomoże. Wierz mi, że wiem jak ciężko rozmawia się z kimś, kto zbywa Cię hasełkami na odczepkę... Hmmm... wiesz, że poniekąd możesz mieć sporo racji. Fakt, że On powtarzał na każdym kroku, że nie ma zamiaru zakładać rodziny, mieć dzieci, czy brac slubu, jednak kiedys powiedział, że gdyby kiedykolwiek miał się ożenić, to chciałby, żeby Jego żona była taka jak ja. A z tym, czy nie jest odpowiedni dla mnie... hmm... teraz mi własnie dziewczyno uswiadomilas, że tak było. Kilka dni temu, gdy leżelismy razem na łóżku, to On zaczął rozmowę i w pewnym momencie powiedział cos w stylu: "uważam, że nie zasługuję na Ciebie, nie jestem dla Ciebie odpowiednia osoba, bo sprowadzam Cię na złą drogę. Może znajdz sobie kogos normalnego, kogos, kto zadba o Ciebie tak, jak na to zasługujesz?" Z jednej strony cały czas okazuje mi, żemnie kocha, z drugiej... mówi, że na mnie nie zasługuje. To już w ogole komplikuje sprawę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jednak mimo wszystko nie uważam, że miałby to byc powód, dla którego facet o ogromnym seksualnym tempermencie nagle przestaje mieć ochotę na seks i mówi: "czuję się przez Ciebie tak zgwałcony, że mam po prostu dosyć" Tyle, że... jak widzę, że nie ma ochoty, to staram się Go na siłę do niczego nie zmuszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Nie zmuszaj, widać trafiłaś na faceta, który Cię szanuje do tego stopnia, że przy odrobinie wątpliwości wymięka i rezygnuje, żeby Cię nie wykorzystywać... Mam nadzieję, że tak jest, bo wtedy łatwo dojdziecie do porozumienia. Wystarczy, żebyś go zapewniła, że jest dla Ciebie tym jedynym i w pełni na Ciebie zasługuje. Tylko dowiedz się, skąd przyszło mu na myśl, że tak nie jest, bo to też ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zmuszaj, widać trafiłaś na faceta, który Cię szanuje do tego stopnia, że przy odrobinie wątpliwości wymięka i rezygnuje, żeby Cię nie wykorzystywać... Mam nadzieję, że tak jest, bo wtedy łatwo dojdziecie do porozumienia. Wystarczy, żebyś go zapewniła, że jest dla Ciebie tym jedynym i w pełni na Ciebie zasługuje. Tylko dowiedz się, skąd przyszło mu na myśl, że tak nie jest, bo to też ważne No własnie z tym, żeby się dowiedziec skad Mu to przyszło do głowy juz jest problem. Tak jak napisałam wczesniej- odpowiada półsłówkami. A Ty sama doskonale wiesz jak ciężko się rozmawia z taką osoba... Ale mimo wszystko dziękuję za rady i za pomoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka1111
Muszę już uciekać. Trzymaj się cieplutko Monique, mam nadzieję, że będzie u Ciebie lepiej. Postaram się tutaj zaglądnąć i poczytać jak Ci się układa. Oszołomowi chcę napisać, że mam nadzieję iż nie zraniłam jego uczuć forumowicza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×