Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

inka88

o co mu chodzi? pomóżcie!

Polecane posty

witajcie. wyjechalismy z moim facetem do rodzicow na wszystkich swietych. on mieszka u swoich ja u swoich (ale w jednej miejscowosci). jechalismy wczoraj w dzien a wracamy we wtorek wieczorem. przed wyjazdem byla umowa - bedzie wpadal do mnie na fajke (moi rodzice nie wiedza ze pale, musze sie ukrywac, a kolo bloku nie mam takiego miejsca zebym mogla pojsc sama), jeden wieczor mielismy spedzic razem i ogolnie mialo byc spoko. a wiecie co jest? wczoraj ja bylam z kolezanka, on mial isc na impreze z ktorej nic nie wyszlo wiec jak wieczorem zadzwonilam to zaczal sie na mnie wydzierac. dzisiaj az do 16 nie przyjechal na fajke, ten kto pali - zrozumie o co chodzi. o 16 ie spotkalismy ja go ochrzaniam a on sie smieje!! pytam gdzie byl (ale tak normalnie, nie ze go sprawdzam, po prostu zapytalam jak podczas normalnej rozmowy) a on smiechy ze na kilimandzaro a potem w buenos aires... no pokazal mi ze ma mnie totalnie gdzies. w koncu sie wkurzylam kloce sie z nim a on sie smieje... jestesmy doroslymi ludzmi, jestesmy razem 8 lat. i cos takiego. co to ma znaczyc i jak ja mam sie teraz zachowac? moze to brzmi jak post jakiejs 13tki ale ja po prostu jestem w szoku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krups
pajacujesz, dorosla baba i się ukrywa z paleniem bo kara będzie dotkliwa a facet jak to facet , przyjechał i musiał się przywitać z kumplami , zachowujesz się jak małolata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam rodzicow jakich mam, nie moge im powiedziec ze pale ja rozumiem ze musial sie z nimi przywitac. ale przeciez ma samochod, to problem przyjechac na 5 min? a to nie o te fajki chodzi, on mnie totalnie olewa odkad przyjechalismy. no kurcze, mieszkamy razem i jest super, wyjezdzamy a on sie zachowuje jak gowniarz. co to ma byc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odpowie ktos jeszcze? moze dla Was to zalosne.. ale facet ma prawie 30 lat. i przychodzi z kumplem ktory ma z 22 i sie popisuje. to jest dorosly facet? ja po prostu nie moge wyjsc z zaskoczenia bo czegos takiego bym sie nie spodziewala. i nie wiem czy zostawic ta sprawe czy go za to ochrzaniac? no nie wiem jak sie zachowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jdkshufhdsvgh.
nie rób nic. Nie dzwon, nie pytaj, olewaj, wszystko co co powie przyjmuj obojętnie i sie nie denerwuj i nie płacz. On bardzo szybko zauważy że cos jest nie tak i co dziwne będzie wiedział o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yellow diamond
spoko, mój - który tez jest dorosłym facetem - przy koledze (jednym, konkretnym) zamienia się w totalnie innego człowieka - przeklina, ordynarnie się śmieje, czasem pierdolnie takim tekstem, że ręce opadają (również w stosunku do mnie przy tymże koledze). Gównażeria i tyle, znam ból.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok sprobuje sie nie odzywac i go olewac. idiota i tyle. powiedzcie, facetom to kiedys przechodzi czy tak bedzie wygladal nasz caly zwiazek? ze co wyjazd do domu to olewka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yellow diamond
ja myślę, że to norma i nie przechodzi. Ale nie można sobie dać wejść na głowę, ja tez zawsze go olewam. Jak jest taki kozak, to niech ponosi konsekwencje. Faceci to najdurniejszy wymysł pod słońcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krups
nie przesadzaj, facet na chwilę się zerwał z łańcucha i teraz się denerwujesz, pozwól się facetowi wyszaleć a po świętach wróci ze skulonym ogonem i będzie pięknie przepraszał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yellow diamond
równie dobrze mogłabyś jej napisać "nie przesadzaj, wprawdzie facet ma cię serdecznie w dupie przez 3 dni, ale w końcu i tak wrócicie razem do domu i pójdziesz z nim do łóżka". Trochę szacunku do siebie kobiety :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krups
a autorka to czego się spodziewała, że razem pojadą do tej samej miejscowości ale do różnych rodzin i będą się spotykać pokątnie na papierosa ? to chyba jakiś żart :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×