Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Oszukana po całości...;(

???? Co robić ?????

Polecane posty

Gość Oszukana po całości...;(

Witam. Mój problem wygląda następująco. Od 7 miesięcy spotykałam się z facetem, który jak się okazało cały czas mnie okłamywał, z czego ja nie zdawałam sobie sprawy oślepiona miłością do Niego... Okazało się bowiem, że od 6 miesięcy ma żonę, i do tego dziecko w drodze... Mi cały czas mówił że mieszka z rodzicami, a owa Ewelina (jego żona jak się okazało) jest jego znajomą. Bywały momenty kiedy twierdził że brakuje mu pieniędzy na coś tam, bo nie dostał jeszcze należnej kwoty od matki.. cóż mogłam zrobić. Pożyczałam - w końcu był moim facetem. W sumie pożyczył ode mnie ok. 300 zł. Nie wiele, ale to chodzi o sam fakt, że tak postąpił. Jak się dowiedziałam także w tym samym czasie co ze mną spotykał się także z wieloma innymi dziewczynami, od których rzecz jasna także pożyczał. Pożyczał także od znajomych, którzy teraz odwrócili się od niego jak się dowiedzieli o jego poczynaniach. Ale wszyscy jakoś chcemy odzyskać jakoś te pieniądze, a nie wiemy jak... On tak dobrze okłamywał.. Nie można było mu zarzucić, że jest inaczej jak mówi, był tak wiarygodny.. Dałam się nabrać... Co mam teraz z robić? Czy można to zgłosić jako np. oszustwo matrymonialne, lub coś takiego? Proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mściij się bo to bez sensu
jego i tak nie zmienisz, a tylko się będziesz babrać w tym gnoju. Wyciągnij dla siebie nauczkę, że byłas oslepiona nie miłościa tylko zauroczeniem i musisz przejrzeć ta te kaprawe ślepka aby więcej nie mylić miłości i zauroczenia :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Nie, nie nie... ja tego tak nie mogę zostawić... oszukiwał mnie przez tyle czasu, a ja mam mu teraz odpuścić? wykluczone..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mściij się bo to bez sensu
oszukana posłuchaj. Są tacy ludzie którzy idą przez życie wyciskając jak gąbkę wszystkich innych po drodze. Są i będą. I nic na to nie poradzisz. Jesteś zraniona, wiem. Taż bym była i to bardzo. Chcesz mu dokopać za to co robi? Ubabrzesz sie w gnoju, bedziesz się podsycać swoim żalem i swoją krzywdą. Zostaw wyrównywanie krzywd życiu, ono jest nieskończenie mądrzejsze niż my wszyscy razem wzięci. Możesz stac się narzędziem miłości albo narzędziem nienawiści. Tu już nie chodzi o niego, tu chodzi o ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta 23 lata
Zgłoś to na policję, najlepiej razem z tymi znajomymi, których oszukał, bo gnój się bedzie czuł bezkarny i innych też okradnie. Zrób tak, żeby frajer pożałował!!! Ja bym nie odpuściła, życia by nie miał. Niech żona się dowie, jaką jest dziwką bez honoru i złodziejem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Uwierz mi, że ja chyba wolę babrać się w tym wszystkim niezależnie jak długo, by tylko on za to odpowiedział...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Jego żona o wszystkim wie. Tzn, zapewne nie tak znowu o wszystkim.. Wiem jak to było z nim, jak próbował mnie za coś przeprosić.. robił te swoje maślane oczka a ja wierzyłam mu we wszystko. I tak samo jest z tą jego żoną. On jej za pewne nawciskał, że to ja jestem ta zła bo się jego uczepiłam, tak samo jak cała reszta dziewczyn, które piep.rzył na boku w tajemnicy przed nią. O to robi tylko dlatego, żeby mieć gdzie mieszkać i gdzie pracować, a pracuje u teścia w firmie. nigdzie indziej raczej go nie przyjmą, bo z dwóch poprzednich prac został zwolniony dyscypinarnie, wiec się trzyma kurczowo tej. a ta Ewelina tak we wszystko mu wierzy. Pracował kiedyś w sklepie u znajomego. nabrał tak towaru na kreskę na ponad tysiąc złotych. Wczoraj jak mu powiedziałam że gadałam z tym gościem w tej sprawie i że się domaga zwrotu pieniędzy, to powiedział że on nie zna nikogo takiego. w tamtym roku chodził z pewną dziewczyną, też od niej kasy napożyczał, a potem wiecie jak zniknął z jej życia.? kazał znajomemu zadzwonić do niej i poinformować że zmarł podczas operacji. W tym samym czasie co był ze mną spotykał sie także z taka jedną. od niej kasy nie pożyczył, bo poćzyczyć mu nie chciała ale a to o papierosy ją prosił a to o coś innego. Także widzicie. ja nie mogę mu odpuścić.... to jest kawał drania i ja nie mogę przeboleć tego że on mógłby chodzić po świecie ot tak bezkarnie i dalej ludzi w balona robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mściij się bo to bez sensu
Nie wiem co on komu nawciskał i ty tez sie nie dowiesz. Możesz spojrzeć na niego jak na osobę tak totalnie pogubioną w zyciu, że sama nie ma nic - ani nie potrafi utrzymac pracy ani miłości, nie ma się czego złapać więc spija resztki spadające ze stołów innych, albo jak na zwykłego posranego huja któremu musisz osobiście dac nauczkę. To twój wybór jest. Ale nie wybierasz PRAWA ty wybierasz SIEBIE. Czasami słowa powiedziane na odchodnym: ja ciebie naprawdę kochałam sprawią, że człowiek zrozumie więcej niżby zamknęli go w kiciu. Możesz wyjść z tego jako osoba skrzywdzona ale godna, a możesz wyjść z tego jako utytłana po pachy w szambie. To będzie to szambo w którym on siedzi, a do którego ty wejdziesz tylko z zemsty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Chcę wejść w to szambo...chcę dać mu nauczkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
raczej tych pieniędzy nie odzyskasz. możesz iść na policję razem z tymi znajomymi, ale nie sądzę, żeby to coś dało. jak chcesz udowodnić, że faktycznie dałaś mu pieniądze? zresztą, pożyczaliście wszyscy dobrowolnie, nie okradł Was. musisz chyba pogodzić się ze stratą tych kilku stówek i przełknąć gorzką pigułkę rozczarowania i własnej naiwności, wyciągnąć wnioski i żyć dalej. niedawno odmówiłam pożyczenia pieniędzy facetowi, który mi się podobał. on o tym wiedział doskonale i chyba liczył, że uda mu się ten fakt wykorzystać. wiem, że by oddał, ale odmówiłam dla zasady. takich rzeczy się po prostu nie robi. znajomość oczywiście się skończyła, z jego strony, czego się spodziewałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Tu nie chodzi o pieniądzę... ale o fakt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mściij się bo to bez sensu
Chcę wejść w to szambo...chcę dać mu nauczkę... Chcesz to wejdziesz. Ale nie on na tym ucierpi, bo jego położenie jest juz tak na dnie że niżej się nie da tylko ty. Wyjście z tego szamba zapewniłaby ci tylko jedno - motywacja. Można wejść do szamba i wyciągnąc kogoś jeśli masz na tyle siły, aby przetrwac smród szamba. Jeśli wejdziesz z zemsty zostaniesz tam na zawsze Wczoraj wychodząc od Dominikanów stanęłam przy stoliku z ksiązkami. Kupiłam ksiązkę Jima Forresta "biografia Dorothy Day" Podtytuł: będziemy sadzeni z miłości. jeszcze jej nie przeczytałam. Ale Npiszę ci co jest napisane na okładce: Dorothy day: lewicowa dziennikarka, uczestniczka anarchistycznych demonstracji, która w młodości poddała sie aborcji. czy moze zostać kandydatką na ołtarze? Tak, bo sie nawróciła i póżniej całe zycie pomagała potrzebujacym oraz walczyła o pokój Była niezwykłą osobą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość week of view
o kurcze , to ladny oszust sie okazal z niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
No właśnie...oszust niesamowity... I nie rozumiem pojmowania typu: "jak wejdziesz w to szambo, zastaniesz tam na zawsze". Ja nie chce mścić się całe życie. Ja chce tylko podać gościa na policję... Na oszustwo matrymonialne jest specjalny paragraf.. z tym można coś zrobić... a ja już będę mieć satysfakcję.. bo on cholera jest z siebie dumny, zadowolony.. i niczego się nie boi. Ja go ostrzegałam, że wybiorę się z tym na policję i tak tego nie zostawię, to on wyśmiał mi się prosto w oczy i powiedział że się nie odważę... w tym wypadku właśnie tym bardziej jestem zdania że powinnam tam pójść i to zgłosić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mściij się bo to bez sensu
I nie rozumiem pojmowania typu: "jak wejdziesz w to szambo, zastaniesz tam na zawsze". To szambo kochanie to świat nienawiści i egzekwowania PRAW. Bo może być tak, że on cię kocha ale to co w zyciu nabroił każe mu robic to co robi. Jak to było? Poznacie PRAWDĘ a ona was wyzwoli... Jestem z Tobą całym sercem i wierzę,że podejmiesz decyzję kierując się miłością. Jesli nie do niego to przynajmniej do samej siebie. Idę, musze nakarmic dzieci 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Dzięki za pomoc... Ktoś ma jeszcze dla mnie jakieś rady???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oszukana po całości...;(
Haaaaaallo... Kto mi jeszcze coś podpowie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×