Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie wiem nie wiem nie wiem

dziwna sytuacja w "przyjaciolką".

Polecane posty

Gość nie wiem nie wiem nie wiem

moze uznacie ze jestem dziwna, niedojrzala czy jakas tam jeszcze ale mam dziwaczny dylemat. Poznalam przez mojego meza K. i jej meza A. K zaczela do mnie przychodzic na zajecia, nawet sie polubilysmy, w koncu doszlo do tego ze zaczelismy we czworke spedzac czas - ja, ona i nasi mezowie. Wyjscia do teatru, sylwester, koncerty itd. Polubilam ich oboje. Zawsze cieplo o sobie mowili, widac bylo ze sie kochaja. Pozniej A. wyjechal za granice bo mieli spore problemy finansowe, K. mowila mi jak bardzo teskni, jak placze wieczorami bo go nie ma. Po 3 miesiacach pojawil sie P.. K o wszystkim mi opowiedziala, ze sie tylko spotykaja na kawe, ze na spacery. Po dwoch miesiacach takisch spotkan przyznala ze zaczeli ze soba sypiac. Wydalo mi sie to nie do pomyslenia, nie moglam w to uwierzyc, ale wkrotce nie bylo zadnych jz watpliwosci bo zaszla z kochankiem w ciaze. To juz mi sie w ogole wydawalo niewyobrazalne. Jak z taniej telenoweli. szczerze mowiac, dziwilo mnie to ze mi to wszystko opowiada, nie bylysmy az tak moim zdaniem blisko. Co wiecej, pojechala do meza na swieta, opowiedziala mu ze to byl tylko jeden raz, ze tesknila za nim, byla slaba, smutna i stalo sie. A jej "wybaczyl", ale dala mi do zrozumienia ze bede musial jej pomoc utrzymac ta wersje wydarzen. Poczulam sie dziwnie, wmanipulowana. Moze uznacie ze jestem nienormalna ale ja naparwde przezywalam ta sytuacje, bylo mi zle z tym co wiem. Przestalam sie do niej odzywac, urwalam nasza znajomosc ku zdziwieniu mojego meza. wyjasnilam mu w jakis pokretny sposob, ja olalam konkretnie. A teraz sie dowiaduje ze ona na moj temat rozmawia z ludzmi ktorych znalysmy oboje. Ostatnio dotarlo do niego kilka uwag, zreszta niepochelbnych. Okazuje sie ze ona mowi ze jestem dziwaczka, niedostosowana spolecznie i tak dalej. Dodam ze nikt nie wie o tym ze dziecko nie jest A. Oficjalna werjs ajest taka ze zaszla w ciaze podczas wyjazdu do niego. Czuje sie z tym wszystkim okropnie. Sama nie wiem co zrobic. Mam dziwnego kaca moralnego, b ow sumie moglam jej powiedziec czemu nie chce miec z nia nic wspolnego, poza tym to co ze mnie za "przyjaciolka"....ale szczerze obrzydzalo mnie to wszystko, jej obluda i klamstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justizdaleka
ja bym do niej zadzwonila, powiedziala dlaczego nie chce z nia sie dalej kumplowac, po czym zagrozic, ze jak jeszcze dojda jakies klamstwa na moj temat do mnie to rozpowiem wszystkim jak bylo na prawde. ona chyba mowi ludziom, ze jestes dziwna, bo sie asekuruje w razie jakbys powiedziala o kochanku i dziecku. wariatke z ciebie zrobila i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem nie wiem nie wiem
wlasnie zauwazam to. Ja glupio bylam lojalna i slowa nikomu nie powiedzialam i teraz sie to msci na mnie. Poza tym nie sadze zeby ktokolwiek uwierzyl ze osoba na takim stanowisku moze robic takie numery......Czuje sie zniesmaczona ta cala sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×