Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ciasteczkowa8791

Bulimia? I co dalej?

Polecane posty

Witam. Mam 16 lat i dość duży problem. Zacznę jednak od samego początku. Otóż około 5 lat temu, gdy chodzilam jeszcze do podstawówki, moja mama wyjechała do pracy w Niemczech. Zostałam więc sama z tatą, jednakże nie miał on czasu (z powodu pracy) gotować obiadów, czy też kontrolować w jakiś sposób mojego odżywiania. Mój dzień zawsze wyglądał tak samo: śniadanie (dość obfite), w szkole jeden batonik, obiad u cioci(zawsze o równej 13, szkoła była obok jej domu, więc urywalam się na długiej przerwie), a potem kolacja gdzieś koło 18-19. Nie podjadalam w międzyczasie. Miałam stała wagę, która nieznacznie wzrastała wraz z moim wzrostem. Obiaty u cioci były zawsze lekkie i zdrowe, gdyż miała ona na uwadze wujka, który miał cukrzycę, a przy tym problemy z cholesterolem. Potem jednak - pod koniec mojej nauki w gimnazjum - wróciła mama, która nauczona jest, ze jedzenia musi być dużo i koniecznie musi być tłuste, przy tym musi być też najwięcej mięsa - tak ja nauczono w dzieciństwie. Od wakacji mam problemy o których zaraz powiem więcej, ale najbardziejprzybraly one na siłę gdy zaczęłam chodzić do liceum. Od tej pory mój dzień wygląda tak: wstaje i nie jem śniadania (bo albo nie mam czasu - muszę biec na autobus, albo nie chce bo wiem, ze po szkole mama wladuje we mnie tonę zarcia, a jak nie zjem to będzie awantura), w szkole nic nie jem bo nie jestem głodna, wracam do domu i nadal nie odczuwam głodu ale jem cały ten obiad pomijając mięso (to nie tak, ze przestałam jeść bo 'zwierzątka mają prawo żyć" a dlatego ze mojecialo po prostu przestało przyjmować mięso - wymiotuje po nim poza tym przestało mismakowac), kolacji nie jem, bo już "mi się nie mieści". Regularnie dużo biegam, ale przez takie jedzenie zaczęłam szybko tyc. W dodatku mama codziennie przywozi do domu masę słodyczy a ja je zjadam, tata jest też honorowym krwiodawca i jak przywozi te czekolady to też dość szybko przeze mnie znikają. Poza tym mama prawie w ogóle nie jada, więc taki obiad ugotowany dla 3 osób w rzeczywistości zjadają 2. Ciągle się stresuje tym ze tyje (w dwa tygodnie 3 kg, następny miesiąc kolejne 3), więc zaczęłam się kontrolować i staram się nie podjadac tych słodyczy i nieco zmniejszyć porcje obiadu. Niestety mama zauważyła ze "coś kombinuje z jedzeniem" i zawyrokowala że się odchudzan i tak nie może być. Od tamtej pory spycha we mnie jeszcze więcej jedzenia. Dlatego też przeznakis czas po zjedzeniu brałam albo tabletki przeczyszczajace albo wywolywalam wymioty. Od jakichś 2 tygodni przestałam, ale dalej mam tak ze objadan się tym co mi podsuwają a potem sie zadreczam bo tyje i robię sobie głodówkę a przy tym ćwiczenia gdy rodziców nie ma w domu. Już nie wiem co mam robić. Proszę doradzcie mi cokolwiek bez jakichś psychologow/ psychiatrów, bo po prostu nie wchodzą w grę - mama tylko będzie krzyczeć jak zwykle, ze że mną same problemy a tata ma za dużo na głowie, żeby jeszcze go martwić. P.S. badania krwi wykazały że wszystko jest w normie (mam robione co jakiś czas ze wzgledu na to, że nie jem mięsa). P.P.S. To że to może być bulimia odkryłam gdy czytalysmy o zaburzeniach odżywiania z koleżanką. Nie wiem czy to akurat to, ale di opisu mi pasuje. Mylę się? Jeśli tak, to co mi jest innego? P.P.P.S. Moja waga stoi w miejscu odkąd zaczęłam się przeczyszczac. Pomocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha, Zapomnialam! Nie wiem czy to ważne, ale często nie mogę spać do 3- 4 nad ranem a w weekendy idę spać o 21 a burze się po 14. Ostatnio mam też spore wahania nastrojów, często płacze bez powodu. Miesiączki mam regularne, w normie. Nie palę, nie pije, nie biorę narkotyków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimne oczy gada
nie...:O potrzebujesz pomocy dziecino. Brak akceptacji własnego ciała to brak akceptacji własnej duszy. czego ci brak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimne oczy gada
czego ci brak kochanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zimne oczy gada - ja chce tylko mieć stała wagę w normie i kontrolować wreszcie to, jak i kiedy jem. Najchętniej jadlabym kilka małych porcji dziennie a nie jedna wielka po której mi już niedobrze z przejedzenia :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimne oczy gada
no to proponuję wizytę u dietetyka oni potrafią tak ustawić jedzenie, że kalorii jest mało, a jesteś najedzona. Natomiast bulimia jest chorobą duszy. czego ci brak kochanie w serduszku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo dwoch
dzis na wpol owlosionej Pici bo i tak bywalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimne oczy gada
albo dwoch dzis na wpol owlosionej Pici bo i tak bywalo leczenie zamknięte czas powtórzyć? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doiiraaaani
;O Ja też tak mam, ale na pewno niemam bulimii!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×